Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Bóg naszym Ojcem

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, Waty­kan, 23 maja br. (audien­cja ogól­na) 

Dro­dzy bra­cia i sio­stry,
W minio­ną śro­dę uka­za­łem, że św. Paweł powia­da, iż Duch Świę­ty, któ­ry jest wiel­kim mistrzem modli­twy, uczy nas, by zwra­cać się do Boga ser­decz­ny­mi sło­wa­mi dzie­ci, nazy­wa­jąc Go „Abba, Ojcze”. Tak czy­nił Jezus. Nawet w naj­bar­dziej dra­ma­tycz­nej chwi­li swe­go ziem­skie­go życia, nigdy nie utra­cił On ufno­ści do Ojca i wzy­wał Go zawsze bez­po­śred­nio, jako umi­ło­wa­ny Syn. (…).
Od pierw­szych kro­ków swej dro­gi Kościół przy­jął to wezwa­nie i uczy­nił je swo­im, zwłasz­cza w modli­twie „Ojcze nasz”, w któ­rej codzien­nie mówi­my: „Ojcze nasz… niech Two­ja wola speł­nia się na zie­mi, tak jak i w nie­bie”. W Listach św. Paw­ła odnaj­du­je­my je dwu­krot­nie. Apo­stoł zwra­ca się do Gala­tów sło­wa­mi: „Na dowód tego, że jeste­ście syna­mi, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swe­go, któ­ry woła: Abba, Ojcze!”. Zaś w cen­trum owe­go kan­ty­ku do Ducha Świę­te­go, jakim jest ósmy roz­dział Listu do Rzy­mian, świę­ty Paweł przy­po­mi­na: „Nie otrzy­ma­li­ście prze­cież ducha nie­wo­li, by się zno­wu pogrą­żyć w bojaź­ni, ale otrzy­ma­li­ście ducha przy­bra­nia za synów, w któ­rym może­my wołać: Abba, Ojcze!”. Chrze­ści­jań­stwo nie jest reli­gią stra­chu, ale zaufa­nia i miło­ści do Ojca, któ­ry nas kocha. (…)
Być może współ­cze­sny czło­wiek nie dostrze­ga pięk­na, wiel­ko­ści i głę­bo­kie­go uko­je­nia zawar­te­go w sło­wie „Ojcze”, któ­rym może­my zwró­cić się do Boga w modli­twie, ponie­waż nie­jed­no­krot­nie postać ojca nie jest wystar­cza­ją­co obec­na i kon­kret­na w życiu codzien­nym. Nie­obec­ność ojca, kwe­stia ojca, któ­ry nie uczest­ni­czy w życiu dziec­ka jest pro­ble­mem naszych cza­sów, dla­te­go trud­nym sta­je się zro­zu­mie­nie w całej głę­bi, co zna­czy, że Bóg jest dla nas ojcem. Od same­go Jezu­sa, z Jego synow­skiej rela­cji z Bogiem może­my nauczyć się, co to wła­ści­we zna­czy „ojciec”, jaka jest wła­ści­wa natu­ra Ojca, któ­ry jest w nie­bie. (…)
Może­my więc powie­dzieć, że w Bogu bycie ojcem przy­bie­ra dwa wymia­ry. Nade wszyst­ko, Bóg jest naszym Ojcem, będąc naszym Stwór­cą. Każ­dy z nas, każ­dy czło­wiek jest Bożym cudem, Bóg go pra­gnie i zna go oso­bi­ście. (…) Duch Chry­stu­sa otwie­ra nas na dru­gi wymiar ojco­stwa Boga, bo Jezus jest „Synem” w peł­nym tego sło­wa zna­cze­niu, „współ­istot­ny Ojcu”, jak wyzna­je­my w Wyzna­niu Wia­ry. Sta­jąc się isto­tą ludz­ką, tak jak my, wraz z wcie­le­niem, śmier­cią i zmar­twych­wsta­niem Jezus z kolei nas przyj­mu­je w swo­im czło­wie­czeń­stwie i w swo­im byciu Synem, tak, że rów­nież i my może­my wstą­pić w tę samą, Jego przy­na­leż­ność do Boga. (…)
Jesz­cze ostat­nia uwa­ga: uczy­my się wołać „Abba, Ojcze!”, tak­że z Mary­ją, Mat­ką Syna Boże­go. Speł­nie­nie peł­ni cza­su zacho­dzi w momen­cie gdy Mary­ja wypo­wie­dzia­ła „tak”, jej peł­ne­go posłu­szeń­stwa woli Bożej: „Oto Ja słu­żeb­ni­ca Pań­ska”.
Dro­dzy bra­cia i sio­stry, uczy­my się zasma­ko­wać w naszej modli­twie pięk­na, że jeste­śmy przy­ja­ciół­mi, wręcz syna­mi Boży­mi, że może­my przy­zy­wać Boga z zaufa­niem i ufno­ścią, jaką ma dziec­ko wobec rodzi­ców, któ­rzy je kocha­ją. Otwórz­my naszą modli­twę na dzia­ła­nie Ducha Świę­te­go, aby w nas wołał do Boga „Abba, Ojcze!” i aby nasza modli­twa prze­mie­nia­ła, nie­ustan­nie nawra­ca­ła nasze myśle­nie, dzia­ła­nie, aby czy­nić je coraz bar­dziej zgod­ne z myśle­niem i dzia­ła­niem Jed­no­ro­dzo­ne­go Syna, Jezu­sa Chry­stu­sa.