Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Trzy­na­sty tydzień zwy­kły 2–7 VII 2012
Ponie­dzia­łek
Am 2,6–10.13–16; Mt 8,18–22
Sło­wo Boże: Nie odwró­cę tego wyro­ku, gdyż za sre­bro sprze­da­ją spra­wie­dli­we­go, a ubo­gie­go za parę san­da­łów; w pro­chu zie­mi dep­cą gło­wy bied­nych i ubo­gich kie­ru­ją na bez­dro­ża; ojciec i syn cho­dzą do tej samej dziew­czy­ny…
Gdy sumie­nie prze­sta­je reago­wać na zło, potrzeb­ny jest moc­ny głos pro­ro­ka, któ­ry grzech nazwie grze­chem. Bo natu­ra ludz­ka nie­zmien­nie od wie­ków błą­dzi tymi samy­mi dro­ga­mi nie­spra­wie­dli­wo­ści, wyzy­sku ubo­gich, lek­ce­wa­że­nia bied­nych, ule­gło­ści wobec zmy­sło­wych pożą­dań… Szcze­gól­nie moc­no brzmi zarzut wyko­rzy­sty­wa­nia bied­nych i bez­bron­nych.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez łaskę przy­bra­nia uczy­ni­łeś nas dzieć­mi świa­tło­ści, nie dopuść, aby nas ogar­nę­ły ciem­no­ści błę­du, lecz spraw, aby­śmy żyli w bla­sku Two­jej praw­dy.
Wto­rek
Ef 2,19–22; J 20, 24–29
ŚWIĘTO ŚW. TOMASZA
Sło­wo Boże: Nie jeste­ście już obcy­mi i przy­chod­nia­mi, ale jeste­ście współ­o­by­wa­te­la­mi świę­tych i domow­ni­ka­mi Boga, zbu­do­wa­ni na fun­da­men­cie apo­sto­łów i pro­ro­ków, gdzie kamie­niem węgiel­nym jest sam Chry­stus Jezus.
Budow­la kró­le­stwa Boże­go rośnie dzię­ki Chry­stu­so­wi i w Chry­stu­sie. Od naszej oso­bi­stej wię­zi ze Zba­wi­cie­lem zale­ży, w jakim stop­niu współ­two­rzy­my z inny­mi Chry­stu­so­wy Kościół. Pozo­sta­jąc we wspól­no­cie, umoż­li­wia­my Bogu szcze­gól­nie sku­tecz­ne dzia­ła­nie. Wspól­no­ta jest domem Boga. To zna­czy, że we wspól­no­cie Bóg „dobrze się czu­je”.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, z rado­ścią obcho­dzi­my świę­to Toma­sza Apo­sto­ła, przez jego wsta­wien­nic­two zacho­waj naszą wia­rę, aby­śmy jak on uzna­li Two­je­go Syna za nasze­go Pana i mie­li życie w imię Jezu­sa Chry­stu­sa.
Śro­da
Am 5,14–15.21–24; Mt 8,28–34
Sło­wo Boże: Wymie­rzaj­cie wyro­ki spra­wie­dli­wie! Może uli­tu­je się Pan Bóg Zastę­pów nad Resz­tą poko­le­nia Józe­fa. „Nie­na­wi­dzę, brzy­dzę się waszy­mi świę­ta­mi. Nie będę miał upodo­ba­nia w waszych uro­czy­stych zebra­niach…”.
Cóż to jest świę­to­wa­nie? Czas wol­ny dla sie­bie, chwi­la rekre­acji, roz­ryw­ka, a wszyst­ko po to, by na chwi­lę zapo­mnieć o uciąż­li­wej codzien­no­ści… to wszyst­ko pozo­ry świę­to­wa­nia. Praw­dzi­we świę­to­wa­nie ozna­cza zwrot ku Bogu. Szu­kać dobra, pra­gnąć Dobra Naj­wyż­sze­go, miło­wać je całym ser­cem, oddać się na Jego służ­bę – oto praw­dzi­we świę­to­wa­nie.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez łaskę przy­bra­nia uczy­ni­łeś nas dzieć­mi świa­tło­ści, nie dopuść, aby nas ogar­nę­ły ciem­no­ści błę­du, lecz spraw, aby­śmy żyli w bla­sku Two­jej praw­dy.
Czwar­tek
Am 7,10–17; Mt 9,1–8
Sło­wo Boże: I rzekł Ama­zjasz, kapłan z Betel, do Amo­sa: „Widzą­cy, idź, ucie­kaj sobie do zie­mi Judy. I tam jedz chleb, i tam pro­ro­kuj. A w Betel wię­cej nie pro­ro­kuj; bo jest ono kró­lew­ską świą­ty­nią i kró­lew­ską budow­lą”.
Ama­zjasz, kapłan z Betel się­gnął po naj­prost­sze roz­wią­za­nie: wygnał nie­wy­god­ne­go pro­ro­ka. Rze­czy­wi­ście to się uda­je, ale czy moż­na zdu­sić głos pro­ro­ka? Nie spo­sób zamknąć mu usta, bo nawet gdy się go zabi­je, zza gro­bu może prze­ma­wiać jesz­cze gło­śniej. Wygnać to zna­czy usu­nąć z pola widze­nia, wyma­zać ze świa­do­mo­ści, zlek­ce­wa­żyć. Ale czy tak dzia­ła­ją­ce sumie­nie roz­wią­zu­je pro­blem?
Modli­twa dnia: Boże, Ty jesteś źró­dłem nie­win­no­ści i miłu­jesz czy­stość, Ty dałeś Two­jej słu­żeb­ni­cy Marii Goret­ti łaskę męczeń­stwa w mło­dym wie­ku i nagro­dzi­łeś jej wal­kę w obro­nie dzie­wic­twa, przez jej wsta­wien­nic­two daj nam sta­łość w zacho­wy­wa­niu Two­ich przy­ka­zań.
Pią­tek
Am 8,4–6.9–12; Mt 9,9–13
Sło­wo Boże: Słu­chaj­cie tego wy, któ­rzy gnę­bi­cie ubo­gie­go i bez­rol­ne­go pozo­sta­wia­cie bez pra­cy, któ­rzy mówi­cie: „Kie­dyż minie nów księ­ży­ca, byśmy mogli sprze­da­wać?”.
To wiel­ka łaska Stwór­cy, gdy ludz­kie ser­ce skła­nia się do poszu­ki­wa­nia praw­dzi­wie ducho­we­go pokar­mu. Jak bar­dzo trze­ba tę łaskę cenić i uwa­żać, by jej nie zmar­no­wać. Raz i dru­gi odrzu­co­na, może być bez­pow­rot­nie utra­co­na. Zatem już dziś ceń­my sobie moż­li­wość słu­cha­nia sło­wa i nie pozwól­my, by ule­gło ono zmar­no­wa­niu. Chciej­my dziś usły­szeć głos Boga.
Modli­twa dnia: Boże, Ty powo­ła­łeś bło­go­sła­wio­ną Marię Tere­sę z ksią­żę­ce­go dwo­ru, aby żyła jedy­nie dla Chry­stu­sa i Kościo­ła, któ­ry jest Jego Cia­łem, spraw przez jej wsta­wien­nic­two, aby­śmy całe nasze życie prze­nik­nię­te Two­ją miło­ścią odda­wa­li na służ­bę bra­ciom.
Sobo­ta
Am 9,11–15; Mt 9,14–17
Sło­wo Boże: Oto nadej­dą dni, mówi Pan, że będzie postę­po­wał żni­wiarz tuż za ora­czem, a dep­czą­cy wino­gro­na za sie­ją­cym ziar­no; z gór moszcz spły­wać będzie kro­pla­mi, a wszyst­kie pagór­ki będą nim opły­wać. Uwol­nię z nie­wo­li lud mój izra­el­ski, odbu­du­ją mia­sta zbu­rzo­ne i będą w nich miesz­kać; zasa­dzą win­ni­ce i pić będą wino; zało­żą ogro­dy i będą jeść z nich owo­ce. Zasa­dzę ich na ich zie­mi, któ­rą im dałem, mówi Pan, twój Bóg.
Pan dobrze wie, jak bar­dzo potrzeb­na jest nam nadzie­ja. Nie spo­sób pod­jąć jakie­kol­wiek zada­nie, gdy zabrak­nie nadziei. Lecz naj­waż­niej­szym źró­dłem naszej nadziei jest sło­wo Boga, któ­ry zobo­wią­zał się, że nas nie opu­ści. Czy umiem o tym pamię­tać w chwi­li utra­pie­nia?
Modli­twa dnia: Boże, Ty przy­go­to­wa­łeś w Ser­cu Naj­święt­szej Maryi Pan­ny god­ne miesz­ka­nie dla Ducha Świę­te­go, spraw, aby­śmy przez wsta­wien­nic­two Naj­święt­szej Dzie­wi­cy sta­li się świą­ty­nią Two­jej chwa­ły.