Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Czter­na­sty tydzień zwy­kły 9–14 VII 2012
Ponie­dzia­łek
Oz 2,16.17b–18.21–22; Mt 9,18–26
Sło­wo Boże: To mówi Pan: „Chcę przy­nę­cić nie­wier­ną oblu­bie­ni­cę, na pusty­nię ją wypro­wa­dzić i mówić do jej ser­ca, i będzie mi tam ule­gła jak za dni swej mło­do­ści, gdy wycho­dzi­ła z egip­skie­go kra­ju”.
Naród izra­el­ski to nie­wier­na oblu­bie­ni­ca. Bóg Oblu­bie­niec szu­ka spo­so­bu, by jesz­cze moc­niej swą wybra­ną przy­cią­gnąć do sie­bie, by wzbu­dzić w niej wier­ną i wyłącz­ną miłość, by odwieść ją od zdra­dy. Czy­ni to obja­wia­jąc swą miłość i miło­sier­dzie, wier­ność i spra­wie­dli­wość. Im bar­dziej pozna­je­my Boga, tym łatwiej nam Go kochać.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez wyzna­nie wia­ry świę­tych męczen­ni­ków Augu­sty­na i jego Towa­rzy­szy pokrze­pi­łeś swój Kościół prze­dziw­nym darem, spraw, aby Twój lud, wier­ny posłan­nic­twu, któ­re zosta­ło mu powie­rzo­ne, cie­szył się więk­szą wol­no­ścią i wobec świa­ta dawał świa­dec­two praw­dzie.
Wto­rek
Oz 8,4–7.11–13; Mt 9,32–37
Sło­wo Boże: Syno­wie Izra­ela czy­ni­li sobie kró­lów, lecz wbrew mojej woli, ksią­żąt mia­no­wa­li, też bez mojej wie­dzy. Czy­ni­li posą­gi ze sre­bra i zło­ta, na wła­sną zagła­dę. Odrzu­cam ciel­ca two­je­go, Sama­rio, gniew mój się prze­ciw nie­mu zapa­la.
Powie­rza­nie wła­dzy ludziom wbrew Bożej woli nie może przy­nieść dobrych owo­ców. Współ­cze­sne powie­rza­nie wła­dzy ludziom, któ­rzy lek­ce­wa­żą pra­wo Boże, rów­nież nie wró­ży poszcze­gól­nym naro­dom pomyśl­nej przy­szło­ści. Doko­nu­jąc wybo­ru kon­kret­nych osób na waż­ne sta­no­wi­ska, nie spo­sób nie pytać o ich moral­ną posta­wę.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez uni­że­nie się Two­je­go Syna podźwi­gną­łeś upa­dłą ludz­kość, udziel swo­im wier­nym ducho­wej rado­ści i spraw, aby oswo­bo­dze­ni z nie­wo­li grze­chu osią­gnę­li wiecz­ne szczę­ście.
Śro­da
Prz 2,1–9; Mt 19,27–29
Świę­to św. Bene­dyk­ta
Sło­wo Boże: Synu, jeśli przyj­miesz moje nauki i zacho­wasz u sie­bie wska­za­nia; ku mądro­ści nachy­lisz swe ucho, ku roz­trop­no­ści swe ser­ce; jeśli wezwiesz roz­są­dek, przy­wo­łasz dono­śnie roz­wa­gę (…) osią­gniesz zna­jo­mość Boga.
To praw­da dobrze zna­na: woda sto­ją­ca two­rzy powierzch­nię jak lustro i wte­dy dobrze widać wszyst­ko, co jest wokół; woda wzbu­rzo­na nie pozwa­la nic zoba­czyć. Mądrość, roz­trop­ność, roz­są­dek, roz­wa­ga to imio­na tej samej posta­wy ser­ca, któ­rą moż­na nazwać poko­jem. Jedy­nie w Bogu spo­kój znaj­dzie dusza moja. I odwrot­nie: jedy­nie pokój pro­wa­dzi do odkry­wa­nia Boga.
Modli­twa dnia: Boże, Ty usta­no­wi­łeś świę­te­go Bene­dyk­ta, opa­ta, zna­ko­mi­tym mistrzem dla tych, któ­rzy poświę­ca­ją się Two­jej służ­bie, spraw, aby­śmy ponad wszyst­ko sta­wia­li miłość ku Tobie i z rado­snym ser­cem bie­gli dro­gą Two­ich przy­ka­zań.
Czwar­tek
Oz 11,1.3–4.8c–9; Mt 10,7–15
Sło­wo Boże: Miło­wa­łem Izra­ela, gdy był jesz­cze dziec­kiem, i syna swe­go wezwa­łem z Egip­tu. Ja uczy­łem cho­dzić Efra­ima, na swe ramio­na ich bra­łem; oni zaś nie rozu­mie­li, że trosz­czy­łem się o nich. Pocią­gną­łem ich ludz­ki­mi wię­za­mi, a były to wię­zy miło­ści.
Bóg jak wraż­li­wy ojciec pochy­la się z tro­ską nad swo­im ludem – nie­mow­lę­ciem, któ­re trze­ba uczyć cho­dzić. Bie­rze nas na swo­je ramio­na i wpro­wa­dza w głę­bię miło­ści. Kar­mi i przy­tu­la. Dla­cze­go zatem tyle zarzu­tów wobec Boga w cią­gu histo­rii? Gdy­by pozna­no praw­dę o Jego miło­ści, nikt nie był­by w sta­nie wypo­wie­dzieć jed­ne­go sło­wa zarzu­tu.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy i miło­sier­ny Boże, świę­ty Bru­non, biskup i męczen­nik, prze­lał krew na naszych zie­miach gło­sząc Ewan­ge­lię poga­nom, spraw przez jego wsta­wien­nic­two, aby­śmy wytrwa­li w wie­rze i sto­so­wa­li do niej swe życie.
Pią­tek
Oz 14,2–10; Mt 10,16–23
Sło­wo Boże: To mówi Pan: „Wróć, Izra­elu, do Pana Boga two­je­go, upa­dłeś bowiem przez wła­sną twą winę. Zabierz­cie ze sobą te sło­wa i nawróć­cie się do Pana. Mów­cie do Nie­go: Prze­bacz nam całą naszą winę…”.
Łatwo jest oskar­żać innych. Tym­cza­sem nasza wina, nasza nie­wier­ność jest pierw­szą przy­czy­ną nie­szczę­ścia. Jeśli tyl­ko uzna­my nasz błąd, od razu roz­po­zna­je­my dro­gę wyj­ścia: sam Bóg leczy naszą nie­wier­ność. Przyj­dzie ze swą łaską deli­kat­nie, jak rosa wie­czor­na, by sycić tak potrzeb­ną wil­go­cią. Wystar­czy skru­szo­ne ser­ce.
Modli­twa dnia: Naj­ła­skaw­szy Boże, Ty spra­wi­łeś, że świę­ci Andrzej i Bene­dykt odda­li się Tobie same­mu przez podzi­wu god­ną wstrze­mięź­li­wość i wytrwa­łą suro­wość życia, spraw dzię­ki ich wsta­wien­nic­twu, aby­śmy przez nie­ustan­ną poku­tę usu­wa­li grzech z naszych serc i oczysz­czo­ną duszą słu­ży­li Tobie.
Sobo­ta
Iz 6,1–8; Mt 10,24–33
Sło­wo Boże: Dotknął nim ust moich i rzekł: „Oto dotknę­ło to two­ich warg: two­ja wina jest zma­za­na, zgła­dzo­ny twój grzech”. I usły­sza­łem głos Pana mówią­ce­go: „Kogo mam posłać? Kto by nam poszedł?”. Odpo­wie­dzia­łem: „Oto ja, poślij mnie”.
To Stwór­ca uzdal­nia poszcze­gól­ne oso­by do pra­cy w kró­le­stwie Bożym. Rów­no­cze­śnie Pan nicze­go nie prze­są­dza. Powo­łu­jąc pyta: kogo mam posłać? I tyl­ko wol­na odpo­wiedź na wezwa­nie spra­wia, że Bóg powie­rza kon­kret­ne zada­nie. Oby­śmy umie­li tak gospo­da­ro­wać swą wol­no­ścią, by chęt­nie powta­rzać: Oto ja, poślij mnie.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez uni­że­nie się Two­je­go Syna podźwi­gną­łeś upa­dłą ludz­kość, udziel swo­im wier­nym ducho­wej rado­ści i spraw, aby oswo­bo­dze­ni z nie­wo­li grze­chu osią­gnę­li wiecz­ne szczę­ście.