Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Być w zażyłej relacji z Bogiem

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, Waty­kan, 27 czerw­ca br. (audien­cja ogól­na) 


Dro­dzy bra­cia i sio­stry,
Nasza modli­twa, jak widzie­li­śmy w minio­ne śro­dy, skła­da się z mil­cze­nia i słów, ze śpie­wu i gestów anga­żu­ją­cych całą oso­bę: od ust do umy­słu, od ser­ca do całe­go cia­ła. Jest to cecha, jaką znaj­du­je­my w modli­twie żydow­skiej, zwłasz­cza w psal­mach. Dziś chciał­bym mówić o jed­nym z naj­star­szych utwo­rów czy hym­nów tra­dy­cji chrze­ści­jań­skiej, któ­ry św. Paweł przed­sta­wia nam w tym, co jest w pewien spo­sób jego ducho­wym testa­men­tem: Liście do Fili­pian. Cho­dzi w isto­cie o list, któ­ry Apo­stoł dyk­tu­je pod­czas poby­tu w wię­zie­niu, być może w Rzy­mie. Czu­je, że zbli­ża się śmierć, bo mówi, że jego życie będzie zło­żo­ne w ofie­rze (…) Skąd lub lepiej od kogo św. Paweł czer­pie pogo­dę ducha, siłę, odwa­gę, aby wyjść na spo­tka­nie męczeń­stwa i prze­la­nia krwi?
Odpo­wiedź znaj­du­je­my w cen­trum Listu do Fili­pian, w tym, co tra­dy­cja chrze­ści­jań­ska nazy­wa car­men Chri­sto, śpiew dla Chry­stu­sa, albo czę­ściej „hymn chry­sto­lo­gicz­ny”; pieśń, w któ­rej cały nacisk poło­żo­no na „uczu­cia” Chry­stu­sa, to zna­czy na Jego spo­sób myśle­nia i na Jego kon­kret­ną i prze­ży­wa­ną posta­wę. Modli­twa ta zaczy­na się od zachę­ty: „Niech was oży­wia­ją uczu­cia zna­mien­ne dla Jezu­sa Chry­stu­sa”. Te uczu­cia są przed­sta­wio­ne w [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Dro­dzy pol­scy piel­grzy­mi. Zbli­ża się uro­czy­stość świę­tych apo­sto­łów Pio­tra i Paw­ła. W spo­sób szcze­gól­ny wspo­mi­na­my ich w Rzy­mie, gdzie naucza­li, dawa­li świa­dec­two i ponie­śli męczeń­stwo w imię Chry­stu­sa. Nawie­dze­nie ich gro­bów niech będzie dla wszyst­kich oka­zją do umoc­nie­nia w wie­rze, nadziei i miło­ści. Niech Bóg wam bło­go­sła­wi.
[/pullquote]następnych wer­se­tach: miłość, dobroć, poko­ra, posłu­szeń­stwo wobec Boga, dar z sie­bie. (…)
W modli­twie, w rela­cji z Bogiem, otwie­ra­my nasz umysł, ser­ce, wolę na dzia­ła­nie Ducha Świę­te­go, aby wejść w tę samą dyna­mi­kę życia (…). Bóg jest miło­ścią daru­ją­cą sie­bie w Trój­cy Świę­tej, a następ­nie w dzie­le stwo­rze­nia: Naśla­do­wać Boga to zna­czy wyjść z same­go sie­bie, dać sie­bie w miło­ści. W dru­giej czę­ści tego „hym­nu chry­sto­lo­gicz­ne­go” z Listu do Fili­pian pod­miot się zmie­nia – nie jest nim już Chry­stus, ale Bóg Ojciec. Św. Paweł pod­kre­śla, że wła­śnie z powo­du posłu­szeń­stwa woli Ojca aż do naj­wyż­sze­go aktu miło­ści na krzy­żu, „Bóg Go nad wszyst­ko wywyż­szył i daro­wał Mu imię ponad wszel­kie imię” (…).
Hymn z Listu do Fili­pian daje nam dwa waż­ne wska­za­nia dla naszej modli­twy. Pierw­sze to wezwa­nie „Panie” skie­ro­wa­ne do Jezu­sa Chry­stu­sa, sie­dzą­ce­go po pra­wi­cy Ojca: On jest jedy­nym Panem nasze­go życia, pośród wie­lu „panu­ją­cych”, któ­rzy chcą nim kie­ro­wać i prze­wo­dzić. (…) Dru­gie wska­za­nie to pro­stra­cja, „zgi­na­nie się każ­de­go kola­na” na zie­mi i na nie­bie, przy­wo­łu­ją­ce wyra­że­nie pro­ro­ka Iza­ja­sza, w któ­rym wska­zu­je, że wszyst­kie stwo­rze­nia muszą odda­wać cześć Bogu. Przy­klęk­nię­cie przed Naj­święt­szym Sakra­men­tem, czy klę­ka­nie do modli­twy wyra­ża­ją wła­śnie posta­wę ado­ra­cji wobec Boga, tak­że poprzez posta­wę cia­ła. Dla­te­go waż­ne jest, aby wypeł­niać ten gest nie z nawy­ku i w pośpie­chu, ale z głę­bo­ką świa­do­mo­ścią. Kie­dy klę­ka­my przed Panem, wyzna­je­my naszą wia­rę w Nie­go, uzna­je­my, że On jest jedy­nym Panem nasze­go życia.
Dro­dzy bra­cia i sio­stry, w naszej modli­twie kie­ruj­my nasz wzrok na Kru­cy­fiks, czę­ściej zatrzy­muj­my się na ado­ra­cji przed Eucha­ry­stią, aby nasze życie wkro­czy­ło w miłość Boga, któ­ry pokor­nie się uni­żył, aby nas wnieść aż do Nie­go. (…) Powiedz­my i my, jak św. Fran­ci­szek przed krzy­żem: „Naj­wyż­szy, chwa­leb­ny Boże, roz­ja­śnij ciem­no­ści mego ser­ca i daj mi, Panie, praw­dzi­wą wia­rę, nie­za­chwia­ną nadzie­ję i dosko­na­łą miłość, zro­zu­mie­nie i pozna­nie, abym wypeł­niał Two­ją świę­tą i praw­dzi­wą wolę. Amen”.