Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Ks. bp Ignacy Tokarczuk

Niepokorny duchowny

ks. bp Igna­cy Tokar­czuk

Jako biskup prze­my­ski czę­sto przy­jeż­dża­łem do Kra­ko­wa, gdzie spo­ty­ka­łem się z ks. kard. Karo­lem Woj­ty­łą. Wów­czas mogłem spo­ty­kać się tak­że z bisku­pem pomoc­ni­czym Archi­die­ce­zji Kra­kow­skiej – ks. bp Albi­nem Mały­sia­kiem. Czę­sto razem sia­da­li­śmy, roz­ma­wia­li­śmy, dzie­li­li­śmy się swo­imi doświad­cze­nia­mi, nawza­jem się wspie­ra­li­śmy. Obaj byli­śmy prze­śla­do­wa­ni przez komu­ni­stów. Na ks. bp. Albi­na, nie­po­kor­ne­go duchow­ne­go, przy­go­to­wa­ny był zamach, gdy któ­re­goś dnia (18 maja 1985 roku – przyp. MP) jechał po bierz­mo­wa­niu z Bień­ków­ki. Wyszedł z tego cały tyl­ko dzię­ki zręcz­no­ści kie­row­cy. Innym razem gro­żo­no mu wię­zie­niem. Podob­nie było ze mną. My jed­nak byli­śmy nie­ugię­ci i bro­ni­li­śmy praw­dy do koń­ca. Prze­ży­li­śmy może dla­te­go, że ówcze­sne wła­dze zro­zu­mia­ły, że po śmier­ci może­my być groź­niej­si niż za życia – i dały nam spo­kój.
Ks. bp Albin to czło­wiek wiel­kie­go humo­ru, świet­nie sobie radził w dusz­pa­ster­stwie. Jego odej­ście sta­no­wi ogrom­ną stra­tę dla Kościo­ła w Pol­sce.

not. MP