Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Drugi tydzień zwykły 16–21 I 2012

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Ponie­dzia­łek
1 Sm 15,16–23; Mk 2,18–22
Sło­wo Boże: Czyż mil­sze są Panu cało­pa­le­nia i ofia­ry krwa­we od posłu­szeń­stwa roz­ka­zom Pana? Otóż lep­sze jest posłu­szeń­stwo od ofia­ry, ule­głość od tłusz­czu bara­nów.
Sto­sun­ko­wo łatwo jest skła­dać Bogu dary mate­rial­ne. O wie­le trud­niej przy­cho­dzi podą­żać wier­nie za sło­wem Boga. Łatwiej przyjść do kościo­ła, by uczest­ni­czyć we Mszy świę­tej. Trud­niej pamię­tać, że wolą Boga jest zacho­wa­nie rze­tel­no­ści w domu rodzin­nym czy w pra­cy. Nie trze­ba wiel­kie­go wysił­ku, by odmó­wić pacierz, trud­niej po raz kolej­ny prze­ba­czyć. Jed­nak­że pod­ję­ty trud opła­ci się – bo zaowo­cu­je praw­dzi­wym poko­jem ser­ca.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty rzą­dzisz nie­bem i zie­mią, wysłu­chaj łaska­wie proś­by swo­je­go ludu i obdarz nasze cza­sy swo­im poko­jem.
Wto­rek
1 Sm 16,1–13; Mk 2,23–28
Wspo­mnie­nie św. Anto­nie­go, opa­ta
Sło­wo Boże: Wte­dy Pan rzekł: „Wstań i namaść go, to ten”. Wziął więc Samu­el róg z oli­wą i nama­ścił go pośrod­ku jego bra­ci. Potem od tego dnia duch Pań­ski opa­no­wał Dawi­da.
Bóg wybrał Dawi­da na kró­la nad Izra­elem, naj­młod­sze­go i nie­do­ce­nia­ne­go spo­śród synów Jes­se­go. Bóg wiąż wybie­ra ludzi do poszcze­gól­nych zadań. Wybie­ra­jąc kie­ru­je się zaska­ku­ją­cą logi­ką, obcą ludz­kim kal­ku­la­cjom. Naj­wię­cej bowiem doko­nać mogą ci, któ­rzy w oczach ludz­kich są nie­przy­dat­ni. Gdy Bóg wybie­ra, umac­nia swą łaską. I wów­czas sła­bość czło­wie­ka otwie­ra prze­strzeń, w któ­rej uka­zu­je się moc Boga. Nie jest łatwo wyrzec się sie­bie, by jedy­nie Bóg był widocz­ny.
Modli­twa dnia: Boże, Ty powo­ła­łeś świę­te­go Anto­nie­go, opa­ta, na pusty­nię, aby Ci słu­żył z podzi­wu god­ną gor­li­wo­ścią, spraw przez jego wsta­wien­nic­two, aby­śmy wyrze­ka­li się samych sie­bie i miło­wa­li Cie­bie ponad wszyst­ko.
Śro­da
1 Sm 17,32–33.37.40–51; Mk 3,1–6
Sło­wo Boże: Dawid odrzekł Fili­sty­no­wi: „Ty idziesz na mnie z mie­czem, dzi­dą i oszcze­pem, ja zaś idę na cie­bie w imię Pana Zastę­pów, Boga wojsk izra­el­skich, któ­rym urą­ga­łeś”.
Mło­dy Dawid wyka­zał nad­zwy­czaj­ną doj­rza­łość. W spo­tka­niu z Golia­tem ujaw­ni­ła się jego mądrość. Wycho­dząc przed sze­reg stwier­dził: „Idę w imię Pana Zastę­pów…”. Tak mógł powie­dzieć tyl­ko czło­wiek głę­bo­kiej wia­ry i modli­twy, wsłu­cha­ny w sło­wo Boże, pozo­sta­ją­cy w codzien­nej zaży­ło­ści ze swo­im Panem. Podej­mu­jąc nasze dzia­ła­nia tyl­ko wte­dy może­my być pew­ni suk­ce­su, jeśli podej­mu­je­my je w imię Pana. Jest to moż­li­we, gdy wciąż pyta­my Boga, co w kon­kret­nej sytu­acji win­ni­śmy zro­bić…
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty rzą­dzisz nie­bem i zie­mią, wysłu­chaj łaska­wie proś­by swo­je­go ludu i obdarz nasze cza­sy swo­im poko­jem.
Czwar­tek
1 Sm 18,6–9; 19,1–7; Mk 3,7–12
Wspo­mnie­nie św. bp. Józe­fa Pel­cza­ra
Sło­wo Boże: Kobie­ty śpie­wa­ły wśród gra­nia i tań­ców: „Pobił Saul tysią­ce, a Dawid dzie­siąt­ki tysię­cy”. A Saul bar­dzo się roz­gnie­wał, bo nie podo­ba­ły mu się te sło­wa.
Oto spo­tka­ło się dwóch wybrań­ców Boga. Saul, pierw­szy król Izra­ela, poma­za­niec Pań­ski, kie­dyś napeł­nio­ny Duchem Bożym, dziś napeł­nio­ny duchem zazdro­ści. Duch zazdro­ści, zawi­ści i żądza wła­dzy zabi­ły w nim Ducha Boże­go. Obok Dawid, rów­nież poma­za­niec Pań­ski, któ­ry dziś odno­si suk­ce­sy. Ludzie powo­ła­ni przez Boga zawsze win­ni czu­wać nad tym, by nie opa­no­wał ich duch kon­ku­ren­cji, zazdro­ści czy wza­jem­nej nie­chę­ci. Nic tak nie burzy Kościo­ła jak zazdrość powo­ła­nych.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, z Two­je­go natchnie­nia świę­ty Józef Seba­stian, biskup, sło­wem, pismem i przy­kła­dem uczył dróg spra­wie­dli­wo­ści, dozwól przez jego wsta­wien­nic­two, aby­śmy nie­ustan­nie wzra­sta­li w pozna­niu i miło­wa­niu Cie­bie.
Pią­tek
1 Sm 24,3–21; Mk 3,13–19
Sło­wo Boże: Dawid ode­zwał się do Sau­la: „Nama­wia­no mnie, abym cię zabił, a jed­nak oszczę­dzi­łem cię mówiąc: Nie pod­nio­sę ręki na mego wład­cę, bo jest poma­zań­cem Pana (…) prze­ko­naj się, że we mnie nie ma żad­nej zło­ści ani zdra­dy”.
Mógł jako żoł­nierz odnieść zwy­cię­stwo nad prze­śla­du­ją­cym go kró­lem. Ale waż­niej­szy był sza­cu­nek wobec poma­zań­ca Pań­skie­go. Sko­ro Pan wybrał Sau­la, Dawid nie miał pra­wa wydać swe­go wyro­ku, choć Saul sprze­nie­wie­rzył się pra­wu Boże­mu. Są takie sytu­acje, gdy wymie­rze­nie spra­wie­dli­wo­ści trze­ba zło­żyć w ręce Stwór­cy. Ludz­ka spra­wie­dli­wość jest bowiem za „krót­ka”. War­to zro­bić to nie tyle w poczu­ciu bez­rad­no­ści, co zaufa­nia w moc Boga.
Modli­twa dnia: Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty rzą­dzisz nie­bem i zie­mią, wysłu­chaj łaska­wie proś­by swo­je­go ludu i obdarz nasze cza­sy swo­im poko­jem.
Sobo­ta
2 Sm 1,1–4.11–12.19.23–27; Mk 3,20–21
Wspo­mnie­nie św. Agniesz­ki
Sło­wo Boże: Dawid schwy­ciw­szy swe sza­ty, roz­darł je… „O, płacz­cie nad Sau­lem, cór­ki izra­el­skie (…). Żal mi cie­bie, mój bra­cie, Jona­ta­nie. Tak bar­dzo byłeś mi dro­gi”.
Umarł Saul, prze­śla­dow­ca Dawi­da. Umarł tak­że jego syn Jona­tan. I oto Dawid z bólem ser­ca mówi o śmier­ci oboj­ga. Nie ma w nim śla­du satys­fak­cji ze śmier­ci wro­ga. Tak wyraź­na powścią­gli­wość w sądze­niu jest wiel­ką sztu­ką. Pod­kre­ślić dobro i zasłu­gi, w mil­cze­niu pochy­lić się nad błę­da­mi zacho­wu­jąc wła­ści­wą dys­kre­cję, nie pod­da­wać się emo­cjo­nal­nym sądom – tej sta­ło­ści nam trze­ba szcze­gól­nie, gdy przy­cho­dzą prze­ciw­no­ści.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty wybie­rasz to, co sła­be w oczach świa­ta, aby zawsty­dzić to, co moc­ne, spraw, aby­śmy naśla­do­wa­li sta­łość w wie­rze świę­tej Agniesz­ki, męczen­ni­cy, któ­rej naro­dzi­ny dla nie­ba obcho­dzi­my.