Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Szes­na­sty tydzień zwy­kły 23–28 VII 2012
Ponie­dzia­łek
Ga 2,19–20; J 15,1–8
Świę­to św. Bry­gi­dy
Sło­wo Boże: Razem z Chry­stu­sem zosta­łem przy­bi­ty do krzy­ża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chry­stus. Choć nadal pro­wa­dzę życie w cie­le, jed­nak obec­ne moje życie jest życiem wia­ry w Syna Boże­go…
Chry­stus przy­bi­ty do krzy­ża – to znak ofia­ry zło­żo­nej do koń­ca, ofia­ry abso­lut­nej, zre­ali­zo­wa­nej bez zastrze­żeń, bez warun­ków, bez gra­nic. Taki Chry­stus – wyda­ny do koń­ca – żyje we mnie. Nie jest waż­ne, czy moje życie będzie zakoń­czo­ne męczeń­stwem, czy spo­koj­ne; nazna­czo­ne cho­ro­bą czy obfi­tu­ją­ce wital­no­ścią. Waż­ne, by było odda­ne Chry­stu­so­wi.
Modli­twa dnia: Panie, nasz Boże, Ty obja­wi­łeś świę­tej Bry­gi­dzie tajem­ni­ce nie­ba, gdy roz­wa­ża­ła mękę Two­je­go Syna, spraw, aby­śmy mogli się rado­wać, gdy nam obja­wisz swo­ją chwa­łę.
Wto­rek
Mi 7,14–15.18–20; Mt 12,46–50
Sło­wo Boże: Paś lud Twój laską Two­ją, trzo­dę dzie­dzic­twa Twe­go, co miesz­ka samot­nie w lesie, pośród ogro­dów. Niech wypa­sa­ją Baszan i Gile­ad, jak za daw­nych cza­sów. Jak za dni swe­go wyj­ścia z zie­mi egip­skiej, ukaż nam dzi­wy.
Zagu­bio­ny lud, miesz­ka­ją­cy jak­by w lesie, tęsk­ni za ogro­da­mi, za pastwi­ska­mi Basza­nu i Gile­adu. Wspo­mi­na­jąc minio­ne cza­sy znów ocze­ku­je widocz­nych wów­czas zna­ków od Boga. Ale ci, co żyli w tam­tym cza­sie, zna­ki te nie­raz lek­ce­wa­ży­li, nie doce­ni­li, nie zro­zu­mie­li. Czy mamy pra­wo pro­sić o nowe zna­ki? Wszak sło­wa Boga nie tra­cą aktu­al­no­ści.
Modli­twa dnia: Boże, Ty obda­rzy­łeś świę­tą Kin­gę hoj­nym bło­go­sła­wień­stwem i zacho­wa­łeś dzie­wi­cą nawet w mał­żeń­stwie, spraw za jej wsta­wien­nic­twem, aby­śmy dzię­ki czy­sto­ści życia zawsze trwa­li przy Tobie i wstę­pu­jąc w jej śla­dy mogli dojść do Cie­bie.
Śro­da
2 Kor 4,7–15; Mt 20,20–28
Świę­to św. Jaku­ba
Sło­wo Boże: Prze­cho­wu­je­my ten skarb w naczy­niach gli­nia­nych, aby z Boga była owa prze­ogrom­na moc, a nie z nas. Zewsząd zno­si­my cier­pie­nia, lecz nie pod­da­je­my się zwąt­pie­niu; żyje­my w nie­do­stat­ku, lecz nie roz­pa­cza­my.
Naczy­nie gli­nia­ne mimo oczy­wi­stej kru­cho­ści moż­na prze­zna­czyć do waż­nych zadań. Wybra­ne naczy­nie pozo­sta­je naczy­niem gli­nia­nym. Ktoś, kto został apo­sto­łem nie utra­cił swej kru­cho­ści. Czy ktoś, kto otrzy­mał poważ­ne zada­nie w Koście­le, może zapo­mnieć o swej kru­cho­ści? Tak, lecz wte­dy koń­czy się służ­ba, zwy­cię­ża nie Chry­stus, ale pycha.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, świę­ty Jakub jako pierw­szy z Apo­sto­łów prze­lał krew za Chry­stu­sa, niech jego męż­ne wyzna­nie utwier­dza Twój Kościół, a jego opie­ka niech mu sta­le towa­rzy­szy.
Czwar­tek
Jr 2,1–3.7–8.12–13; Mt 13,10–17
Wspo­mnie­nie św. Joachi­ma i Anny
Sło­wo Boże: „Nie­bo, nie­chaj cię na to ogar­nie osłu­pie­nie, gro­za i wiel­kie drże­nie”, mówi Pan: „Bo podwój­ne zło popeł­nił mój naród: opu­ści­li Mnie, źró­dło wody żywej, żeby wyko­pać sobie cyster­ny, cyster­ny popę­ka­ne, któ­re nie zatrzy­mu­ją wody”.
Zlek­ce­wa­że­nie Boga, odrzu­ce­nie Jego sło­wa na rzecz ludz­kich słów i wytwo­rów to głu­po­ta, któ­rej nie moż­na porów­nać z niczym innym. Wobec takie­go wybo­ru win­no osłu­pieć nie­bo i zie­mia. To jak naj­więk­szy kata­klizm prze­szy­wa­ją­cy cały kosmos. Tak widzi tę decy­zję czło­wie­ka Bóg. Szko­da, że sami tego nie widzi­my, nie ogar­nia­jąc skut­ków swych błę­dów.
Modli­twa dnia: Panie, Boże naszych ojców, Ty wybra­łeś świę­tych Joachi­ma i Annę na rodzi­ców Maryi, któ­ra zosta­ła Mat­ką Two­je­go wcie­lo­ne­go Syna, przez ich wsta­wien­nic­two pozwól nam osią­gnąć zba­wie­nie obie­ca­ne Two­je­mu ludo­wi.
Pią­tek
Jr 3,14–17; Mt 13,18–23
Sło­wo Boże: I dam wam paste­rzy według mego ser­ca, by was paśli roz­sąd­nie i roz­trop­nie. A gdy się pomno­ży­cie i wyda­cie licz­ne potom­stwo na zie­mi w tam­tych dniach, mówi Pan, nikt nie będzie już mówił: „Arka Przy­mie­rza Pana”.
Arka Przy­mie­rza to mate­rial­ny przed­miot. Świę­ty, kry­ją­cy tabli­ce Przy­mie­rza, przy­po­mi­na­ją­cy obec­ność Boga, ale tyl­ko przed­miot. A Bóg ocze­ku­je cze­goś wię­cej: to ser­ce ludz­kie win­no nieść obec­ność Boga dru­gie­mu ser­cu, bo wia­ra rodzi się z wia­ry, życie rodzi się z życia, a miłość z miło­ści. Dla­te­go potrzeb­ni są paste­rze według ser­ca Boże­go.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, okaż miło­sier­dzie swo­im wier­nym i pomna­żaj w nich dary swo­jej łaski, aby peł­ni wia­ry, nadziei i miło­ści, zawsze wier­nie zacho­wy­wa­li Two­je przy­ka­za­nia.
Sobo­ta
Jr 7,1–11; Mt 13,24–30
Sło­wo Boże: Kraść, zabi­jać, cudzo­ło­żyć, przy­się­gać fał­szy­wie, palić kadzi­dło Baalo­wi, cho­dzić za obcy­mi boga­mi, któ­rych nie zna­cie. A potem przy­cho­dzi­cie i sta­je­cie przede Mną w tym domu i mówi­cie: „Oto jeste­śmy bez­piecz­ni”.
Tego nie moż­na nazwać ina­czej jak cyni­zmem. Czy­nić nie­pra­wość i uspra­wie­dli­wiać się wiel­ki­mi hasła­mi. Kpić, wyśmie­wać i upo­ka­rzać, a póź­niej zasła­niać się wol­no­ścią wypo­wie­dzi. Bez­względ­nie wyko­rzy­sty­wać pra­cow­ni­ka, tłu­ma­cząc obiek­tyw­nie trud­ny­mi warun­ka­mi. Ten spo­sób dzia­ła­nia przyj­mie pra­sa, uspra­wie­dli­wią wiel­cy z pierw­szych stron gazet. Ale Bóg na pew­no nie.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, okaż miło­sier­dzie swo­im wier­nym i pomna­żaj w nich dary swo­jej łaski, aby peł­ni wia­ry, nadziei i miło­ści, zawsze wier­nie zacho­wy­wa­li Two­je przy­ka­za­nia.