Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowo kapłana

Kościół naszym domem (37)

Bp Jan Szko­doń Biskup Pomoc­ni­czy Archi­die­ce­zji Kra­kow­skiej

„Słu­chaj­cie Mnie wszy­scy” – wzy­wa Pan Jezus każ­de­go z nas z osob­na. Zwra­ca się do wspól­not, do całe­go Kościo­ła, do każ­de­go mał­żeń­stwa i rodzi­ny (Mk 7,14). Św. Jakub pod­kre­śla, iż trze­ba nie tyl­ko słu­chać Boże­go sło­wa, ale i przy­jąć je z wia­rą, w posłu­szeń­stwie Bogu, któ­ry jest Praw­dą i Miło­ścią.
„A przyj­mij­cie w duchu łagod­no­ści zaszcze­pio­ne w was sło­wo, któ­re ma moc zba­wić dusze wasze” (Jk 1,21). Sło­wo Boże, przy­ję­te przez nas, prze­mie­nia nasze myśli, pra­gnie­nia i czy­ny. „A nie bądź­cie tyl­ko słu­cha­cza­mi oszu­ku­ją­cy­mi samych sie­bie” (Jk 1,22).
Gdy chrze­ści­ja­nin słu­cha Bożych słów, ale ich nie wypeł­nia, oszu­ku­je sie­bie. W rodzi­nie mał­żon­ko­wie poma­ga­ją sobie nawza­jem w słu­cha­niu Boga i wypeł­nia­niu Jego nauki. Szcze­gól­ne zada­nie mają rodzi­ce wobec dzie­ci. „Pan Jezus widzi wszyst­ko, sły­szy i zna two­je myśli” – takie i podob­ne zda­nia mówią rodzi­ce dzie­ciom, małym i dora­sta­ją­cym, poma­ga­jąc im usły­szeć w każ­dej sytu­acji głos Boga.
„Reli­gij­ność czy­sta – pisze św. Jakub – wyra­ża się w opie­ce nad sie­ro­ta­mi i wdo­wa­mi w ich utra­pie­niach i w zacho­wa­niu sie­bie same­go od wpły­wów świa­ta” (Jk 1,27). Rodzi­na peł­na, mają­ca wystar­cza­ją­ce docho­dy, żyją­ca w zgo­dzie, win­na pamię­tać o „sie­ro­tach i wdo­wach w ich utra­pie­niach”. Dziś czę­sto są to kobie­ty opusz­czo­ne przez mężów, dzie­ci cier­pią­ce ducho­wo, bo rodzi­ce się roze­szli, oso­by żyją­ce bez ślu­bu, z bie­giem lat mają­ce coraz wię­cej wyrzu­tów sumie­nia. Jak moż­na im pomóc? Modli­twą, postem, dys­kret­ną pomo­cą mate­rial­ną.
Pan Jezus ostrze­ga przed reli­gij­no­ścią płyt­ką, zewnętrz­ną, opar­tą na tra­dy­cji i licze­niu się z ludz­ką opi­nią: „Ten lud czci Mnie war­ga­mi, lecz ser­cem swym dale­ko jest ode Mnie… Uchy­li­li­ście przy­ka­za­nie Boże, a trzy­ma­cie się ludz­kiej tra­dy­cji” (Mk 7,6–8).
Czę­sto sły­szy­my wypo­wie­dzi: „Jestem wie­rzą­cy, ale nie prak­ty­ku­ję, bo nie czu­ję potrze­by; jestem wie­rzą­cy, prak­ty­ku­ję, ale nie zga­dzam się z nauką bisku­pów, na przy­kład w spra­wie in vitro”.

Wol­ność, do któ­rej Chry­stus nas wyzwo­lił, to jed­na dro­ga. Dru­ga dro­ga to wol­ność od Chry­stu­sa” (bł. Jan Paweł II, Olsz­tyn, 6 czerw­ca 1991 r.).

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Podaj­my przy­kła­dy – w odnie­sie­niu do mał­żeń­stwa i rodzi­ny – jak dziś speł­nia­ją się sło­wa Pana Jezu­sa o uchy­la­niu Bożych przy­ka­zań, a trzy­ma­niu się zasad wymy­ślo­nych przez ludzi?