Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Dom w Ewangelii (18)

W domu Piłata

Ks. Pra­łat Prof. dr hab. Edward Sta­niek

Św. Mate­usz prze­ka­zał waż­ne sło­wa żony Piła­ta, skie­ro­wa­ne do męża w Wiel­ki Pią­tek. Oto one:
A gdy Piłat odby­wał prze­wód sądo­wy, żona jego przy­sła­ła mu ostrze­że­nie: „Nie miej nic do czy­nie­nia z tym Spra­wie­dli­wym, bo dzi­siaj we śnie wie­le nacier­pia­łam się z Jego powo­du” (Mt 27,19).
Te sło­wa sygna­li­zu­ją dużą sym­pa­tię żony Piła­ta do Jezu­sa. Naj­waż­niej­sze jest okre­śle­nie Jezu­sa, któ­ry jako ska­za­niec stał przed mężem i cze­kał na wyrok, jako „Spra­wie­dli­we­go”. Takie podej­ście żony do Ska­zań­ca musia­ło Piła­ta zasta­no­wić. Ona odwo­ła­ła się do snu, aby nie odsła­niać żad­nych imion tych, któ­rzy zna­li Jezu­sa i z któ­ry­mi ona na ten temat roz­ma­wia­ła. Publicz­na dzia­łal­ność Jezu­sa, połą­czo­na z cuda­mi, była gło­śna i wia­do­mo­ści o Jego naucza­niu oraz czy­nach docie­ra­ły do Piła­ta i jego żony. Jest to znak, że Ewan­ge­lia była obec­na w domu Piła­ta, nie tyl­ko w for­mie infor­ma­cji, ale i Dobrej Nowi­ny. Czy oni jako mał­żon­ko­wie roz­ma­wia­li na temat Jezu­sa? Co żona Piła­ta wie­dzia­ła o Jezu­sie? Skąd mia­ła odwa­gę, aby w cza­sie pro­ce­su prze­słać mężo­wi ostrze­że­nie? Skąd Mate­usz o tym wie­dział? Uchy­la­ją się drzwi domu Piła­ta, oraz otwie­ra się ser­ce jego żony.
Żona wzy­wa męża, aby nie wyrzą­dził krzyw­dy Spra­wie­dli­we­mu. Pro­si go, aby nie miał nic wspól­ne­go z wyro­kiem na Jezu­sa. Piłat się z żoną liczył, ale pre­sja Żydów była moc­niej­sza. Wie­my, że usi­ło­wał uwol­nić Jezu­sa, ale kie­dy zapo­wie­dzia­no mu odwo­ła­nie się do Ceza­ra, sygna­li­zu­jąc, że jeśli nie ska­że Jezu­sa, to nie jest przy­ja­cie­lem wład­cy w Rzy­mie, uląkł się i wydał wyrok śmier­ci na Jezu­sa. Nie wie­my, o czym roz­ma­wiał z żoną po wyda­niu tego wyro­ku.
Żona musia­ła prze­ży­wać wia­do­mość o aresz­to­wa­niu Jezu­sa, czy­li była infor­mo­wa­na o tym, co się dzie­je. Jezus prze­ży­wał ago­nię w Get­se­ma­ni, a wów­czas żona Piła­ta we śnie cier­pia­ła z Jego powo­du. Jak nale­ży rozu­mieć tę jej wypo­wiedź? Była nie­win­na, więc na pew­no nie cier­pia­ła z powo­du wyrzu­tów sumie­nia. Ona była dopusz­czo­na przez Boga, w for­mie snu, do cier­pień Jezu­sa i cier­pia­ła z Nim wie­dząc, że jest nie­win­ny. Żona Piła­ta prze­ży­wa­ła jakieś wewnętrz­ne spo­tka­nie z Jezu­sem. W ramach reflek­sji nad tajem­ni­cą domu w Ewan­ge­lii, trze­ba wejść do domu Piła­ta i spo­koj­nie poroz­ma­wiać z żoną namiest­ni­ka, a następ­nie tak­że z nim samym. Piłat jako sędzia nie chciał wyro­ku, a jed­nak go wydał. Pozwo­lił Józe­fo­wi z Ary­ma­tei na zabra­nie i pogrze­ba­nie cia­ła Ska­zań­ca. Zgo­dził się na straż przy gro­bie i jego opie­czę­to­wa­nie. Czy wycią­gnął kon­se­kwen­cje wobec straż­ni­ków, sko­ro nie upil­no­wa­li gro­bu? Wia­do­mość o zmar­twych­wsta­niu dotar­ła do Piła­ta i do jego żony. Ich reak­cji na nią nie zna­my.
Dom Piła­ta to dom poli­ty­ka spra­wu­ją­ce­go wła­dzę. I w nim Jezus był ducho­wo obec­ny w ser­cu żony. To znak, że w prze­po­wia­da­niu Ewan­ge­lii wśród poli­ty­ków liczy się rów­nież ich rodzin­ne gro­no. Jeśli w nim są wie­rzą­cy w Spra­wie­dli­we­go, to mają wpływ na poli­ty­ka. Nie zawsze ten wpływ przy­no­si sku­tek. Sło­wa żony Piła­ta nie były sku­tecz­ne. Ale od Boga otrzy­ma­ła ona wiel­ką nagro­dę. Podob­nie jest z rodzin­nym zaple­czem poli­ty­ków, któ­rzy podej­mu­ją Piła­to­we decy­zje, prze­śla­du­jąc spra­wie­dli­wych. Nie muszą to być decy­zje wymie­rzo­ne wprost w Jezu­sa czy Jego Kościół, ale wszyst­kie decy­zje ranią­ce spra­wie­dli­wych są złe. Odpo­wie­dzial­ność za ich podej­mo­wa­nie spo­czy­wa na bar­kach poli­ty­ków. Pyta­nie o obec­ność Jezu­sa na are­nie poli­ty­ki wyma­ga dys­kret­ne­go spo­tka­nie z żoną Piła­ta.