Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Modlitwa najskuteczniejszą reakcją na zło

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, Waty­kan, 12 wrze­śnia br. (audien­cja ogól­na)

fot. ks. R. Wal­czak

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W minio­ną śro­dę mówi­łem o modli­twie w pierw­szej czę­ści Apo­ka­lip­sy. Dzi­siaj prze­cho­dzi­my do dru­giej. Pod­czas gdy w pierw­szej czę­ści modli­twa jest nakie­ro­wa­na na wewnętrz­ne życie Kościo­ła, w dru­giej jej czę­ści uwa­ga zwró­co­na jest na cały świat. Kościół w isto­cie prze­mie­rza histo­rię, jest zgod­nie z pla­nem Boga jej czę­ścią. (…)
Modli­twa jest jak otwar­te okno, któ­re pozwa­la nam kie­ro­wać zawsze spoj­rze­nia ku Bogu, nie tyl­ko po to, aby nam przy­po­mi­nać cel, do któ­re­go zmie­rza­my, ale tak­że, by pozwo­lić, aby wola Boga oświe­ca­ła naszą ziem­ską dro­gę życia i poma­ga­ła nam, żeby prze­ży­wać ją inten­syw­nie i z zaan­ga­żo­wa­niem.
(…) W dzie­je czło­wie­ka weszła moc Boga, któ­ry nie tyl­ko może zrów­no­wa­żyć zło, ale wręcz je zwy­cię­żyć; (…) Bóg stał się tak bli­ski, że zszedł w ciem­no­ści śmier­ci, aby je oświe­cić bla­skiem swe­go Boskie­go życia: wziął na sie­bie zło świa­ta, aby je oczy­ścić ogniem swej miło­ści.
[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Witam przy­by­łych na audien­cję Pola­ków. Księ­ga Apo­ka­lip­sy, poprzez sym­bo­licz­ne wizje rze­czy osta­tecz­nych, wdra­ża nas w głę­bię modli­twy, któ­ra pozwa­la nam kon­tem­plo­wać Boga, wiel­bić Go, słu­chać, dzię­ko­wać, pro­sić Go o prze­ba­cze­nie. Waszym modli­twom pole­cam moją, bli­ską już podróż apo­stol­ską do Liba­nu. Upra­szaj­my dla miesz­kań­ców Bli­skie­go Wscho­du dar dia­lo­gu, pojed­na­nia i poko­ju. Niech speł­nią się dla nich sło­wa Chry­stu­sa: „Pokój mój daję wam” (J 14,27). Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chry­stus.
[/pullquote]
Jak wzra­stać w tym odczy­ty­wa­niu rze­czy­wi­sto­ści po chrze­ści­jań­sku?
Apo­ka­lip­sa mówi nam, że modli­twa umac­nia w każ­dym z nas i w naszych wspól­no­tach tę wizję świa­ta i głę­bo­kiej nadziei: zachę­ca nas, byśmy nie dali się zwy­cię­żać złu, lecz zło dobrem zwy­cię­ża­li, spo­glą­da­li na Chry­stu­sa Ukrzy­żo­wa­ne­go i Zmar­twych­wsta­łe­go, któ­ry nas przy­łą­cza do swe­go zwy­cię­stwa. Kościół żyje w histo­rii, nie zamy­ka się w sobie, lecz odważ­nie sta­wia czo­ła na swej dro­dze pośród trud­no­ści i cier­pień, stwier­dza­jąc sta­now­czo, że zło w osta­tecz­nym rachun­ku nie poko­nu­je dobra, że ciem­ność nie prze­sła­nia bla­sku Boga. Jest to waż­ne tak­że dla nas; jako chrze­ści­ja­nie nigdy nie może­my być pesy­mi­sta­mi: dobrze wie­my, że na dro­dze nasze­go życia czę­sto napo­ty­ka­my prze­moc, kłam­stwo, nie­na­wiść, prze­śla­do­wa­nie, ale to nas nie znie­chę­ca. Szcze­gól­nie modli­twa uczy nas dostrze­ga­nia zna­ków Boga, Jego obec­no­ści i dzia­ła­nia, a wręcz aby­śmy my sami byli świa­tła­mi dobra, roz­sie­wa­ją­cy­mi nadzie­ję i wska­zu­ją­cy­mi, że zwy­cię­stwo nale­ży do Boga. (…)
Musi­my być więc pew­ni, że nie ma modli­twy zbęd­nej, nie­po­trzeb­nej; żad­na się nie tra­ci. Znaj­du­ją one odpo­wiedź, nawet jeśli cza­sa­mi tajem­ni­czą, ponie­waż Bóg jest miło­ścią i nie­skoń­czo­nym miło­sier­dziem. (…) Czę­sto w obli­czu zła mamy poczu­cie, że nic nie jeste­śmy w sta­nie zro­bić, ale to wła­śnie nasza modli­twa jest pierw­szą i naj­sku­tecz­niej­szą odpo­wie­dzią, jaką może­my dać i któ­ra umac­nia nasz codzien­ny wysi­łek, by upo­wszech­niać dobro. Moc Boga czy­ni naszą sła­bość owoc­ną (por. Rz 8,26–27). (…)
Apo­ka­lip­sa, pomi­mo zło­żo­no­ści sym­bo­li, wpro­wa­dza nas w bar­dzo boga­tą modli­twę, dla­te­go tak­że i my słu­cha­my, chwa­li­my, dzię­ku­je­my, kon­tem­plu­je­my Pana, pro­si­my Go o prze­ba­cze­nie. Jej struk­tu­ra jako wiel­kiej wspól­no­to­wej modli­twy litur­gicz­nej jest rów­nież moc­nym wezwa­niem do odkry­cia nie­zwy­kłe­go bogac­twa i prze­mie­nia­ją­cej mocy, jaką posia­da Eucha­ry­stia. Szcze­gól­nie moc­no chciał­bym zachę­cić do wier­no­ści nie­dziel­nej Mszy św. w Dzień Pań­ski, w nie­dzie­lę, praw­dzi­we cen­trum tygo­dnia! Bogac­two modli­twy w Apo­ka­lip­sie każe nam myśleć o dia­men­cie, któ­ry ma wie­le fascy­nu­ją­cych aspek­tów, ale któ­re­go zna­cze­nie pole­ga na czy­sto­ści cen­tral­ne­go zarod­ka. Suge­styw­ne for­my modli­twy, któ­re spo­ty­ka­my w Apo­ka­lip­sie, roz­ja­śnia­ją więc wyjąt­ko­we i nie­wy­ra­żal­ne zna­cze­nie Jezu­sa Chry­stu­sa.