Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Głupota i Mądrość (42)

Żyjemy w świecie tajemnic

Ubó­stwie­nie nauki nale­ży do poważ­nych błę­dów współ­cze­sne­go świa­ta. Kto uwa­ża, że nauka jest w sta­nie poznać wszyst­kie tajem­ni­ce ist­nie­ją­ce­go świa­ta, wie­rzy w inte­lekt i idzie dro­gą posłu­szeń­stwa temu boż­ko­wi. Co nie mie­ści się w jego umy­śle, to nie ist­nie­je. Uwa­ża bowiem, że to, co zdo­ła­my objąć rozu­mem, jest do naszej dys­po­zy­cji i może­my z tym robić wszyst­ko, bo to tyl­ko mate­riał do naszej dys­po­zy­cji. Przy takim podej­ściu zni­ka z pola widze­nia tajem­ni­ca. Zaśle­pio­ny umysł uwa­ża, że jest panem. Tym­cza­sem dobrze poję­ta nauka jest peł­na sza­cun­ku dla tajem­ni­cy. 
Świat jest tak boga­ty, że każ­de nauko­we odkry­cie jest jedy­nie otwar­ciem drzwi do pomiesz­cze­nia, za któ­rym jest dzie­sięć innych drzwi opie­czę­to­wa­nych i cze­ka­ją­cych na otwar­cie. Tak jest we wszyst­kich dzie­dzi­nach nauko­wych badań. Te opie­czę­to­wa­ne drzwi wzy­wa­ją do umi­ło­wa­nia praw­dy ukry­tej w tajem­ni­cach jesz­cze nie odsło­nię­tych. A sko­ro każ­de otwar­cie drzwi odsła­nia prze­strzeń nowe­go, pięk­ne­go pomiesz­cze­nia, w któ­rym sto­imy wobec kolej­nych opie­czę­to­wa­nych drzwi, to roz­wój nauki zmie­rza nie w kie­run­ku likwi­da­cji tajem­nic, ale ich odkry­wa­nia i umie­jęt­no­ści zamiesz­ka­nia w nich. Drzwi opie­czę­to­wa­nych jest znacz­nie wię­cej niż otwar­tych, a każ­de kolej­no otwar­te pomna­ża­ją ilość nowych zamknię­tych.
Tak jest z rze­czy­wi­sto­ścią, w jakiej uczest­ni­czy­my, pozna­jąc zmy­sła­mi i inte­lek­tem ota­cza­ją­cy nas kosmos, i wcho­dząc tą dro­gą w głę­bię tajem­ni­cy czło­wie­ka. Wia­ra mówi nam, że ist­nie­je milio­ny razy bogat­szy świat ducha, któ­ry nie jest tajem­ni­cą do poję­cia, ale do zamiesz­ka­nia. Kohe­let doświad­czył tej ogra­ni­czo­no­ści pozna­nia świa­ta widzial­ne­go.
Gdy swo­ją uwa­gę na to zwró­ci­łem, by poznać mądrość i przyj­rzeć się dzie­łu, jakie się doko­nu­je na zie­mi – bo ani w dzień, ani w nocy snu nie zazna­ją oczy czło­wie­ka – widzia­łem wszyst­kie dzie­ła Boże: Czło­wiek nie może zba­dać dzie­ła, jakie się doko­nu­je pod słoń­cem; jak­kol­wiek się tru­dzi, by szu­kać – nie zba­da. A nawet mędrzec, cho­ciaż­by twier­dził, że je zna – nie może go zba­dać (Koh 8,16–17).
Życie w świe­cie tajem­nic odsła­nia nowe wymia­ry, jeśli wcho­dzi­my w nie­go nie tyl­ko inte­lek­tem, ale i miło­ścią. Miłość jest dro­gą pozna­nia tajem­nic ducho­wych, w tym sie­bie, innych ludzi i Boga. Nauka nie posłu­gu­je się klu­czem miło­ści. Jej wystar­cza jedy­nie inte­lekt, ale wów­czas musi uznać, że ist­nie­je wie­le tajem­nic dla niej nie­do­stęp­nych.
To jest waż­ne dla ludzi wie­rzą­cych, któ­rzy otrzy­mu­ją nie tyl­ko świa­tło dla swe­go inte­lek­tu, ale i impuls ener­gii twór­czej dla swe­go ser­ca. Dla­te­go akt wia­ry jest prze­ło­mo­wym wyda­rze­niem w pozna­wa­niu świa­ta tajem­nic. Klu­czem do nie­go jest wia­ra w Jezu­sa Chry­stu­sa, Syna Boże­go i Syna Czło­wie­cze­go. Kto tego klu­cza nie posia­da, ten nie wej­dzie i nie zamiesz­ka w świe­cie tajem­nic przy­go­to­wa­nym przez Boga dla czło­wie­ka. Kohe­let jesz­cze tego klu­cza nie miał, nato­miast my mamy i nie­ustan­nie dzię­ku­je­my za to, że żyje­my w świe­cie tajem­nic.
Szczę­ście czło­wie­ka jest ukry­te w pozna­niu tajem­nic doty­czą­cych zarów­no świa­ta dobra, świę­to­ści i miło­ści, jak i świa­ta zła. Grzech jest miste­rium nie­pra­wo­ści, czy­li tajem­ni­cą zła. Tak bowiem okre­śla go św. Paweł. Trze­ba dobrze znać oba bie­gu­ny, ten Boski i ten sza­tań­ski, dobra i zła, świę­to­ści i grze­chu. Trze­ba dobro­wol­nie wybrać na miesz­ka­nie świat Boski, aby mieć dystans do świa­ta zła. Jest to moż­li­we jedy­nie wów­czas, gdy skła­nia­my gło­wę przed tajem­ni­cą. Kto nie żyje w świe­cie tajem­nic, żyje w ilu­zji.