Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Trzeci tydzień zwykły 23–28 I 2012

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Ponie­dzia­łek
2 Sm 5,1–7.10; Mk 3,22–30
Sło­wo Boże: Cała star­szy­zna Izra­ela przy­by­ła do kró­la do Hebro­nu. I zawarł król Dawid przy­mie­rze z nimi wobec Pana w Hebro­nie. Nama­ści­li więc Dawi­da na kró­la nad Izra­elem. Razem ze swy­mi ludź­mi król wyru­szył do Jero­zo­li­my prze­ciw Jebu­sy­tom…
To był układ poli­tycz­ny: poko­le­nia izra­el­skie połą­czy­ły się z poko­le­nia­mi judz­ki­mi. Czy­sto ludz­ka kal­ku­la­cja – budo­wa sil­niej­sze­go pań­stwa. A jed­nak, jak mówi autor natchnio­ny, poro­zu­mie­nie kry­ło w sobie wymiar ducho­wy. Zosta­ło zawar­te wobec Pana. Sta­no­wi­ło speł­nie­nie Jego woli. Bo Boga, praw­dzi­we­go kró­la wszyst­kich naro­dów, inte­re­su­je los ludz­ko­ści. Bogu zale­ży, by poli­ty­ka upra­wia­na przez ludzi reali­zo­wa­ła Jego zamysł. I dla­te­go win­ni­śmy usta­wicz­nie modlić się za spra­wu­ją­cych wła­dzę.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, kie­ruj naszym życiem według swe­go upodo­ba­nia, aby­śmy w imię Two­je­go umi­ło­wa­ne­go Syna mogli obfi­to­wać w dobre uczyn­ki.
Wto­rek
2 Sm 6,12b–15.17–19; Mk 3,31–35
Sło­wo Boże: Poszedł Dawid i spro­wa­dził z wiel­ką rado­ścią Arkę Bożą z domu Obed-Edo­ma do Mia­sta Dawi­do­we­go. Ile­kroć nio­są­cy Arkę Pana postą­pi­li sześć kro­ków, skła­dał w ofie­rze wołu i tucz­ne cie­lę. Dawid wte­dy tań­czył z wiel­kim zapa­łem w obec­no­ści Pana.
Uro­czy­ste świę­to­wa­nie wypeł­nio­ne rado­ścią, wiel­bie­niem Boga, skła­da­niem ofiar zwią­za­ne było z wpro­wa­dze­niem Arki Przy­mie­rza do Jero­zo­li­my. Mia­sto zyska­ło god­ność sto­li­cy nie tyle z racji kró­lew­skiej rezy­den­cji, ile z powo­du prze­cho­wy­wa­nia naj­święt­szej reli­kwii – Arki Pana. I dziś Bóg daje nam takie miej­sca, gdzie moc­niej obja­wia się Jego świę­ta obec­ność. I ludzi, któ­rzy wyraź­niej uka­zu­ją Jego dzia­ła­nie, pobu­dza­jąc nas do war­to­ścio­we­go wysił­ku.
Modli­twa dnia: Boże, z Two­jej woli dla zba­wie­nia ludzi świę­ty Fran­ci­szek Sale­zy, biskup, stał się wszyst­kim dla wszyst­kich, spraw, aby­śmy za jego przy­kła­dem słu­ży­li bliź­nim i dawa­li im odczuć Two­ją ojcow­ską miłość.
Śro­da
Dz 22,3–16; Mk 16,15–18
Sło­wo Boże: Ana­niasz powie­dział: „Szaw­le, bra­cie, przej­rzyj!”. W tej­że chwi­li spoj­rza­łem na nie­go. On zaś powie­dział: „Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał Spra­wie­dli­we­go, i Jego wła­sny głos usły­szał”.
Sza­weł powa­lo­ny na zie­mię zoba­czył Jezu­sa. To głę­bo­kie doświad­cze­nie ducho­we sta­no­wi­ło punkt zwrot­ny w jego życiu. Jed­nak­że w tej samej chwi­li utra­cił wzrok. Potrzeb­na była posłu­ga Ana­nia­sza, któ­ry w imie­niu Kościo­ła pozwo­lił nowo nawró­co­ne­mu Paw­ło­wi znów widzieć – to zna­czy pomógł mu roze­znać zada­nie. Potrze­bu­je­my Kościo­ła, bo w Koście­le otrzy­mu­je­my szan­sę na roze­zna­nie naszych życio­wych zadań.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, obcho­dzi­my dzi­siaj nawró­ce­nie świę­te­go Paw­ła Apo­sto­ła, któ­re­go powo­ła­łeś do gło­sze­nia Dobrej Nowi­ny wszyst­kim naro­dom, spraw, aby­śmy za jego przy­kła­dem dąży­li do Cie­bie i świad­czy­li wobec świa­ta o praw­dzie Two­jej Ewan­ge­lii.
Czwar­tek
2 Sm 7,18–19.24–29; Mk 4,21–25
Sło­wo Boże: Kim­że ja jestem, Panie mój, Boże, i czym jest mój ród, że dopro­wa­dzi­łeś mię aż dotąd? Ale i to jesz­cze wyda­ło się Tobie za mało; Panie mój, Boże, lecz dałeś zapo­wiedź o domu słu­gi swe­go na dale­ką przy­szłość…
W modli­twie Dawid dzię­ku­je Bogu za łaskę Jego obec­no­ści. Jest pew­ny, że Bóg pro­wa­dził go swą mocą. Taki jest nasz Bóg: chęt­nie pro­wa­dzi czło­wie­ka. To, że dziś jestem w kon­kret­nym miej­scu swej dro­gi, to cen­ny dar Stwór­cy. To nie suma przy­pad­ków, lecz Jego łaska jest u źró­deł dobra, któ­re­go doświad­cza­my. Potrzeb­na jest sztu­ka zdu­mie­nia, by roz­po­znać dar Boży. I trze­ba tak­że powścią­gli­wo­ści w oce­nie swych doko­nań, by się nimi nie cheł­pić.
Modli­twa dnia: Boże, Ty obda­rzy­łeś apo­stol­ski­mi cno­ta­mi świę­tych Tymo­te­usza i Tytu­sa, spraw przez ich zasłu­gi, aby­śmy spra­wie­dli­wie i poboż­nie żyjąc na tym świe­cie, mogli dojść do nie­bie­skiej ojczy­zny.
Pią­tek
2 Sm 11,1–4a.5–10a.13–17.27c; Mk 4,26–34
Sło­wo Boże: Pew­ne­go wie­czo­ra Dawid, pod­nió­sł­szy się z posła­nia i cho­dząc po tara­sie swe­go kró­lew­skie­go pała­cu, zoba­czył z tara­su kąpią­cą się kobie­tę. Kobie­ta była bar­dzo pięk­na. Dawid zasię­gnął wia­do­mo­ści o tej kobie­cie.
Wystar­czy­ła chwi­la, by zapo­mnieć o mnó­stwie otrzy­ma­nych darów. Rozum prze­stał kie­ro­wać postę­po­wa­niem kró­la, oddał pierw­szeń­stwo zmy­słom. I to był począ­tek wiel­kie­go dra­ma­tu. Ile­kroć zapo­mi­na­my o zasta­no­wie­niu, o pra­wie Bożym i gło­sie sumie­nia, scho­dzi­my na manow­ce. Nie pozwól­my, by kto­kol­wiek wmó­wił nam, że upodo­ba­niem i zachcian­ka­mi moż­na zastą­pić głos sumie­nia.
Modli­twa dnia: Boże, Ty w ser­cu bło­go­sła­wio­ne­go Jerze­go, bisku­pa, roz­pa­li­łeś pło­mień miło­ści do Chry­stu­sa i Kościo­ła, spraw, pro­si­my, aby­śmy za jego przy­kła­dem i wsta­wien­nic­twem wier­nie naśla­do­wa­li Chry­stu­sa i wiel­ko­dusz­nie poświę­ca­li nasze życie budo­wa­niu Jego Mistycz­ne­go Cia­ła.
Sobo­ta
2 Sm 12,1–7a.10–17; Mk 4,35–41
Sło­wo Boże: Dawid rzekł do Nata­na: „Zgrze­szy­łem wobec Pana”. Natan odrzekł Dawi­do­wi: „Pan odpusz­cza ci też twój grzech, nie umrzesz. Lecz (…) syn, któ­ry ci się uro­dzi, na pew­no umrze”.
Wiel­ki był grzech Dawi­da. Wiel­ka tak­że była jego skru­cha. A zna­kiem jej sta­ła się pro­sto­ta, z jaką król przy­znał się do popeł­nio­ne­go czy­nu. Grzech popeł­nio­ny w ukry­ciu stał się jaw­nym. Nie po to, by szu­kać uspra­wie­dli­wie­nia dla złe­go czy­nu. Ujaw­nie­nie grze­chu spo­tę­go­wa­ło poczu­cie skru­chy. Zdol­ność do skru­chy rów­nie moc­no budu­je wiel­kość Dawi­da, jak jego wspa­nia­łe zwy­cię­stwa. Tak­że nasza wiel­kość wyra­sta z pokor­ne­go uzna­nia bra­ków.
Modli­twa dnia: Boże, źró­dło mądro­ści, dzię­ki Two­jej łasce świę­ty Tomasz z Akwi­nu gor­li­wie dążył do świę­to­ści i odzna­czał się głę­bo­kim pozna­niem prawd obja­wio­nych, spraw, aby­śmy zro­zu­mie­li jego naukę i naśla­do­wa­li Jego czy­ny.