Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Prorocki znak pokoju

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej w Waty­ka­nie, 19 wrze­śnia br.

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dziś chciał­bym na chwi­lę powró­cić myślą i ser­cem do nie­zwy­kłych dni mojej podró­ży apo­stol­skiej do Liba­nu. Była to wizy­ta, któ­rej bar­dzo pra­gną­łem, pomi­mo trud­nych oko­licz­no­ści, uwa­ża­jąc, że ojciec zawsze musi być u boku swych dzie­ci, kie­dy napo­ty­ka­ją poważ­ne pro­ble­my.
Oży­wia­ło mnie szcze­re pra­gnie­nie gło­sze­nia poko­ju, któ­ry Zmar­twych­wsta­ły Pan pozo­sta­wił swo­im uczniom, stresz­cza­jąc to sło­wa­mi „Pokój mój wam daję” – „Sala­mi-ô tîkum” (J 14,27). Głów­nym celem tej podró­ży było pod­pi­sa­nie i wrę­cze­nie posy­no­dal­nej adhor­ta­cji apo­stol­skiej „Ecc­le­sia in Medio Orien­te” przed­sta­wi­cie­lom wspól­not kato­lic­kich Bli­skie­go Wscho­du, innych kościo­łów i wspól­not kościel­nych, a tak­że przy­wód­com islam­skim.
[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Witam pol­skich piel­grzy­mów. Wam tu obec­nym i wszyst­kim Pola­kom, któ­rzy wspie­ra­li mnie modli­twą pod­czas podró­ży do Liba­nu, bar­dzo dzię­ku­ję. Ufam, że to spo­tka­nie z wier­ny­mi z całe­go Bli­skie­go Wscho­du umoc­ni ich, doda otu­chy i zaowo­cu­je trwa­łym poko­jem. Pro­szę was, aby­ście nadal pod­trzy­my­wa­li ich wysił­ki waszy­mi modli­twa­mi. Niech Bóg wam bło­go­sła­wi!
[/pullquote]To było poru­sza­ją­ce wyda­rze­nie kościel­ne, a jed­no­cze­śnie poży­tecz­na oka­zja dia­lo­gu prze­ży­wa­na w kra­ju zło­żo­nym i sym­bo­licz­nym dla całe­go regio­nu, ze wzglę­du na swo­ją tra­dy­cję dobre­go współ­ży­cia i czyn­ne­go współ­dzia­ła­nia mię­dzy róż­ny­mi jego war­stwa­mi reli­gij­ny­mi i spo­łecz­ny­mi. W obli­czu utrzy­mu­ją­cych się w tej czę­ści Bli­skie­go Wscho­du cier­pień i dra­ma­tów oka­za­łem moją ser­decz­ną bli­skość wobec uza­sad­nio­nych dążeń tych dro­gich mi naro­dów, prze­ka­zu­jąc im orę­dzie wspar­cia i poko­ju. Mam na myśli szcze­gól­nie strasz­li­wy kon­flikt, drę­czą­cy Syrię, powo­du­ją­cy nie tyl­ko śmierć tysię­cy osób, ale tak­że rze­kę uchodź­ców, któ­ra obej­mu­je ten region w roz­pacz­li­wym poszu­ki­wa­niu bez­pie­czeń­stwa i przy­szło­ści. (…)
Dzię­ku­ję Bogu za ten cen­ny dar, któ­ry daje nadzie­ję na przy­szłość Kościo­ła na tych tere­nach: ludzie mło­dzi, doro­śli i rodzi­ny oży­wia­ne moc­nym pra­gnie­niem zako­rze­nie­nia swe­go życia w Chry­stu­sie, pozo­sta­nia zako­twi­czo­ny­mi w Ewan­ge­lii, wspól­ne­go podą­ża­nia w Koście­le. (…)
Muzuł­ma­nie przy­ję­li mnie z wiel­kim sza­cun­kiem i szcze­rym powa­ża­niem. Ich nie­ustan­na i czyn­na obec­ność dała mi spo­sob­ność, by prze­ka­zać orę­dzie dia­lo­gu i współ­pra­cy mię­dzy chrze­ści­jań­stwem a isla­mem: wyda­je mi się, że nade­szła chwi­la, by wspól­nie dać szcze­re i zde­cy­do­wa­ne świa­dec­two prze­ciw podzia­łom, prze­mo­cy i woj­nie. (…)
Zachę­ci­łem bli­skow­schod­nich kato­li­ków, by skie­ro­wa­li swój wzrok na ukrzy­żo­wa­ne­go Chry­stu­sa, żeby odna­leźć siły, tak­że w sytu­acjach trud­nych i bole­snych, aby świę­to­wa­li zwy­cię­stwo miło­ści nad nie­na­wi­ścią, prze­ba­cze­nia nad zemstą i jed­no­ści nad podzia­łem. Zapew­ni­łem wszyst­kich, że Kościół powszech­ny jest bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek bli­ski Kościo­łom na Bli­skim Wscho­dzie z miło­ścią i modli­twą: choć są one „małą trzód­ką” nie powin­ny się lękać, będąc pew­ny­mi, że Pan jest zawsze z nimi. Papież o nich nie zapo­mi­na. (…)
Dro­dzy przy­ja­cie­le, dni spę­dzo­ne w Liba­nie były wspa­nia­łą mani­fe­sta­cją wia­ry i inten­syw­nej reli­gij­no­ści oraz pro­roc­kim zna­kiem poko­ju. Licz­ne rze­sze wier­nych, przy­by­łe z całe­go Bli­skie­go Wscho­du, mia­ły moż­li­wość reflek­sji, dia­lo­gu, a przede wszyst­kim wspól­nej modli­twy, odna­wia­jąc swo­je zaan­ga­żo­wa­nie na rzecz zako­rze­nie­nia swe­go życia w Chry­stu­sie. Jestem pewien, że naród libań­ski w swej wie­lo­po­sta­cio­wej i zróż­ni­co­wa­nej struk­tu­rze reli­gij­nej i spo­łecz­nej będzie potra­fił świad­czyć z nową ener­gią o poko­ju, któ­ry rodzi się z zaufa­nia do Boga. (…) Ze swej stro­ny, nadal będę towa­rzy­szył tym umi­ło­wa­nym naro­dom w modli­twie, aby pozo­sta­ły wier­ne pod­ję­tym zobo­wią­za­niom. Macie­rzyń­skie­mu wsta­wien­nic­twu Maryi, czczo­nej w tak wie­lu sta­ro­żyt­nych sank­tu­ariach libań­skich zawie­rzam owo­ce tej wizy­ty dusz­pa­ster­skiej, a tak­że posta­no­wie­nia dobra i słusz­ne dąże­nia całe­go Bli­skie­go Wscho­du. n