Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Dom w Ewangelii (20)

Zbawienie temu domowi

Ks. Pra­łat Prof. dr hab. Edward Sta­niek

Zache­usz, szef fir­my cel­ni­ków, przy­jął Jezu­sa w swo­im domu i był bar­dzo szczę­śli­wy, że Mistrz z Naza­re­tu nie wzgar­dził jego sto­łem. Tak zano­to­wał to w swej Ewan­ge­lii św. Łukasz:
Zache­usz zszedł [z drze­wa] z pośpie­chem i przy­jął Go roz­ra­do­wa­ny. A wszy­scy, widząc to, szem­ra­li: „Do grzesz­ni­ka poszedł w gości­nę”. Lecz Zache­usz sta­nął i rzekł do Pana: „Panie, oto poło­wę mego mająt­ku daję ubo­gim, a jeśli kogo w czym skrzyw­dzi­łem, zwra­cam poczwór­nie”. Na to Jezus rzekł do nie­go: „Dziś zba­wie­nie sta­ło się udzia­łem tego domu, gdyż i on jest synem Abra­ha­ma. Albo­wiem Syn Czło­wie­czy przy­szedł szu­kać i zba­wić to, co zgi­nę­ło” (Łk19,6–10).
Reak­cja opi­nii publicz­nej świad­czy o tym, że Jezus nara­żał się na potę­pie­nie. Do cel­ni­ka moż­na było wejść, aby zała­twiać inte­re­sy, ale nie w tym celu, aby z nim zasiąść przy sto­le, a co dopie­ro korzy­stać z jego gości­ny. Jezus jed­nak nie liczył się z opi­nią, tyl­ko z nasta­wie­niem ser­ca czło­wie­ka. Odpor­ność na pre­sję opi­nii śro­do­wi­ska, to jeden z waż­nych ele­men­tów Ewan­ge­lii. Kto ule­ga opi­nii jest jej nie­wol­ni­kiem.
Posta­wa Zache­usza zdu­mie­wa. Jego odpo­wie­dzią na życz­li­wość Jezu­sa wobec nie­go jest dar dla ubo­gich. Był bar­dzo boga­ty i oświad­cza, że poło­wę swe­go mająt­ku roz­da ubo­gim. Mądrość takiej decy­zji świad­czy o wyjąt­ko­wo dużym wyczu­ciu tego, na czym pole­ga Boży biz­nes. Jezus go nie wzy­wał do dawa­nia jał­muż­ny. Zache­usz posta­no­wił ubo­ga­cić wie­lu, bo sam został ubo­ga­co­ny. Po spo­tka­niu z Jezu­sem natych­miast otwie­ra orbi­tę swe­go życia na innych, ubo­ga­ca wie­lu. Jest to naj­mą­drzej­sze podej­ście do biz­ne­su, bo on zysku­je wów­czas zupeł­nie nowy sens. Posta­wa Zache­usza ide­al­nie odda­je zna­cze­nie ewan­ge­licz­ne­go ubó­stwa. Ludzie boga­ci, jeśli spo­ty­ka­ją Jezu­sa, zawsze pod­cho­dzą do tego, co posia­da­ją w ten spo­sób. Boży biz­nes to naj­do­sko­nal­szy biz­nes na zie­mi. On osta­tecz­nie wygra wszyst­kie rywa­li­za­cje, jaki­mi posłu­gu­je się biz­nes świa­ta.
Dru­ga wypo­wiedź świad­czy o wyjąt­ko­wej uczci­wo­ści Zache­usza. Bo po roz­da­niu poło­wy, jest gotów oddać poczwór­nie, czy­li trzy­sta pro­cent wię­cej, niż krzyw­da wyno­si­ła. Gdy­by w spo­sób nie­uczci­wy gro­ma­dził pie­nią­dze, nie mógł­by takich słów powie­dzieć, bra­kło­by mu bowiem pie­nię­dzy na takie napra­wia­nie krzyw­dy. Jest to jeden z pięk­nych dowo­dów na to, że cel­ni­cy byli ludź­mi uczci­wy­mi, a fary­ze­usze robi­li im złą opi­nię, praw­do­po­dob­nie z zazdro­ści.
Ten gest Zache­usza został nagro­dzo­ny przez Jezu­sa sło­wa­mi: „Dziś zba­wie­nie sta­ło się udzia­łem tego domu, gdyż i on jest synem Abra­ha­ma”. Oto odpo­wiedź Jezu­sa na miło­sier­dzie. Sko­ro gospo­darz jest tak miło­sier­ny dla ubo­gich, to Jezus dzie­li się z nim bogac­twem swe­go szczę­ścia i prze­le­wa zba­wie­nie na dom, czy­li w ser­ca całej rodzi­ny Zache­usza i wszyst­kich, któ­rzy razem z nim two­rzy­li dom (służ­ba).
Spo­tka­nie w domu Zache­usza odsła­nia bar­dzo waż­ne ele­men­ty szczę­ścia, jakim Jezus obda­rza ludzi mądrych, któ­rym zale­ży na spo­tka­niu z Nim. Kto­kol­wiek chce poznać mecha­ni­zmy Boże­go biz­ne­su, winien zatrzy­mać się u Zache­usza i zro­zu­mieć, co on zyskał roz­da­jąc poło­wę mająt­ku. Ten zysk jest już nie­wy­mier­ny w kon­tach ban­ko­wych, bo zba­wio­ny wcho­dzi na rachu­nek nie­ogra­ni­czo­ny. Bóg bowiem zna wszyst­kie ban­ki świa­ta, a w Jego ban­ku nigdy nie ma żad­ne­go kry­zy­su. Pra­wem tego ban­ku jest spra­wie­dli­wość, tak jak to zaak­cen­to­wał Zache­usz, gdy wspo­mniał o wyna­gro­dze­niu krzywd, i miło­sier­dzie, któ­re umie poma­gać praw­dzi­wie potrze­bu­ją­cym.
Dom Zache­usza, w któ­rym prze­by­wa Jezus razem z Apo­sto­ła­mi, jest Jego Kościo­łem.