Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowo kapłana

Kościół naszym domem (42)

Bp Jan Szko­doń Biskup Pomoc­ni­czy Archi­die­ce­zji Kra­kow­skiej

„Pan Bóg rzekł: Nie jest dobrze, żeby męż­czy­zna był sam; uczy­nię mu zatem odpo­wied­nią dla nie­go pomoc” – czy­ta­my w Księ­dze Rodza­ju (2,18). Stwo­rze­nie kobie­ty Pismo Świę­te przed­sta­wia obra­zo­wo: „Pan Bóg z żebra, któ­re wyjął z męż­czy­zny, zbu­do­wał nie­wia­stę” (w. 22). Żebro jest sym­bo­lem rów­no­ści. Męż­czy­zna i kobie­ta mają tę samą, ludz­ką natu­rę i tę samą god­ność. Są stwo­rze­ni na obraz i podo­bień­stwo Boże.
Współ­cze­śnie pod­kre­śla się rów­ne pra­wa męż­czy­zny i kobie­ty, bro­ni się kobie­tę przed prze­mo­cą ze stro­ny męż­czy­zny i nie­spra­wie­dli­wo­ścią w życiu spo­łecz­nym. Ale są nie­bez­piecz­ne ten­den­cje, któ­re gło­szą pra­wo kobiet do abor­cji, anty­kon­cep­cji, in vitro. Nie­któ­rzy pro­po­nu­ją związ­ki osób tej samej płci i „wyzwo­le­nie” od chrze­ści­jań­skich zasad etycz­nych w odnie­sie­niu do cia­ła, miło­ści, mał­żeń­stwa i rodzi­ny. Trze­ba sta­now­czo bro­nić współ­cze­sne kobie­ty przed taki­mi ten­den­cja­mi.
W Ewan­ge­lii św. Mar­ka czy­ta­my: „Na począt­ku stwo­rze­nia Bóg stwo­rzył ich jako męż­czy­znę i kobie­tę, dla­te­go opu­ści czło­wiek ojca swe­go i mat­kę i złą­czy się ze swo­ją żoną, i będą obo­je jed­nym cia­łem. A tak już nie są dwo­je, lecz jed­no cia­ło” (Mk 10,6–8).
Bóg stwo­rzył czło­wie­ka męż­czy­zną i kobie­tą. Stwa­rza każ­de­go czło­wie­ka, dając mu życie przez ojca i mat­kę. W chwi­li poczę­cia Bóg stwa­rza nie­śmier­tel­ną duszę. Wolą Bożą jest mał­żeń­stwo, wspól­no­ta życia i miło­ści.
„Będą obo­je jed­nym cia­łem” – to wyra­że­nie ozna­cza, że Bóg powo­łu­je męż­czy­znę i kobie­tę, aby two­rzy­li wspól­no­tę, „jed­no cia­ło”. Jest to wspól­no­ta ducho­wa i cie­le­sna, uczu­cio­wa i etycz­na, natu­ral­na i reli­gij­na.
„Co więc Bóg złą­czył, tego czło­wiek niech nie roz­dzie­la” (w. 9). To zda­nie Pana Jezu­sa jest przy­po­mi­na­ne w cza­sie litur­gii Sakra­men­tu Mał­żeń­stwa. W następ­nym wer­se­cie Ewan­ge­li­sta umie­ścił sło­wa Pana Jezu­sa: „Kto odda­la żonę swo­ją, a bie­rze inną, popeł­nia cudzo­łó­stwo wzglę­dem niej. I jeśli żona opu­ści swe­go męża, a wyj­dzie za inne­go, popeł­nia cudzo­łó­stwo” (w. 11–12).
„Czy potra­fi­my sobie uświa­do­mić, że ludz­ka płcio­wość jest dowo­dem nie­sły­cha­ne­go wręcz zaufa­nia, jakie Bóg oka­zu­je czło­wie­ko­wi, męż­czyź­nie i kobie­cie, i czy sta­ra­my się tego Boże­go zaufa­nia nie zawieść?” (bł. Jan Paweł II, Łom­ża, 4 czerw­ca 1991 r.).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
W jaki spo­sób – sło­wem i przy­kła­dem życia – bro­nię świę­to­ści i nie­ro­ze­rwal­no­ści mał­żeń­stwa? Czy mam odwa­gę – szcze­gól­nie wobec swo­ich doro­słych dzie­ci – sta­now­czo przy­po­mi­nać naukę Pana Jezu­sa o wier­no­ści, cudzo­łó­stwie i zdra­dzie? n