Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Ks. Roman Sła­weń­ski

Dwu­dzie­sty ósmy tydzień 15–20 X 2012
Ponie­dzia­łek
Ga 4,22–24.26–27.31–5,1;
Łk 11,29–32
Sło­wo Boże: Nie­wia­sty te wyobra­ża­ją dwa przy­mie­rza: Jed­no, zawar­te pod górą Synaj, rodzi ku nie­wo­li, a wyobra­ża je Hagar. Nato­miast gór­ne Jeru­za­lem cie­szy się wol­no­ścią i ono jest naszą mat­ką. Tak to, bra­cia, nie jeste­śmy dzieć­mi nie­wol­ni­cy, ale wol­nej.
Gór­ne Jeru­za­lem to Kościół. Jeste­śmy dzieć­mi Kościo­ła. Zwy­kło się mówić, że jeste­śmy dzieć­mi naszych cza­sów. To zna­czy, że nasze myśle­nie i nasza wraż­li­wość odzwier­cie­dla­ją ducho­wy kli­mat, w jakim żyje­my. To dzie­je się jak­by poza naszą decy­zją. A prze­cież nasze zada­nie jest inne. Win­ni­śmy odzwier­cie­dlać myśle­nie i wraż­li­wość Kościo­ła. To nie sta­nie się jed­nak bez mozol­nej pra­cy przez całe życie.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez swo­je­go Ducha natchną­łeś świę­tą Tere­sę od Jezu­sa, aby wska­zy­wa­ła Kościo­ło­wi dro­gę do dosko­na­ło­ści, spraw, aby­śmy się kar­mi­li ducho­wą nauką i zapa­li­li się pra­gnie­niem praw­dzi­wej świę­to­ści.
Wto­rek
Ga 5,1–6; Łk 11,37–41
Sło­wo Boże: My zaś z pomo­cą Ducha, na zasa­dzie wia­ry wycze­ku­je­my spo­dzie­wa­nej spra­wie­dli­wo­ści. Albo­wiem w Chry­stu­sie Jezu­sie ani obrze­za­nie, ani jego brak nie mają żad­ne­go zna­cze­nia, tyl­ko wia­ra, któ­ra dzia­ła przez miłość.
W pro­gram chrze­ści­jań­skie­go życia wpi­sa­ne jest wezwa­nie, by zerwać z nie­do­brą prze­szło­ścią. Tu nie cho­dzi o pro­ste zapo­mnie­nie. Roz­wią­za­nie jest w Chry­stu­sie. Trze­ba Jemu wszyst­ko oddać i wciąż na nowo – dosłow­nie każ­de­go dnia – odda­wać. Pośród codzien­nych zma­gań może­my mieć pew­ność, że Jezus nas pro­wa­dzi. Dla­te­go spo­dzie­wa­my się spra­wie­dli­wo­ści, czy­li uspra­wie­dli­wie­nia.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy i miło­sier­ny Boże, dzię­ki Two­im natchnie­niom świę­ta Jadwi­ga usil­nie zabie­ga­ła o pokój i peł­ni­ła dzie­ła miło­sier­dzia, udziel nam swo­jej łaski, aby­śmy za jej przy­kła­dem sta­ra­li się o pokój i zgo­dę mię­dzy ludź­mi i słu­ży­li Tobie w cier­pią­cych nie­do­sta­tek.
Śro­da
Ga 5,18–25; Łk 11,42–46
Sło­wo Boże: Owo­cem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cier­pli­wość, uprzej­mość, dobroć, wier­ność, łagod­ność, opa­no­wa­nie (…). A ci, któ­rzy nale­żą do Chry­stu­sa Jezu­sa, ukrzy­żo­wa­li cia­ło swo­je z jego namięt­no­ścia­mi i pożą­da­nia­mi…
Teraz nale­ża­ło­by zro­bić rachu­nek sumie­nia: czy pra­gnie­my owo­ców Ducha Świę­te­go? Czy pozwa­la­my Ducho­wi Boże­mu dzia­łać w naszym ser­cu? Czy wymie­nio­ne przez Apo­sto­ła owo­ce Ducha ujaw­nia­ją się w naszej codzien­no­ści? „Prze­glą­da­jąc się” w tych sło­wach jak w lustrze może­my odkryć ogrom pra­cy, jaka nas cze­ka, by dobrze ukształ­to­wać swo­ją oso­bo­wość według wzo­ru, któ­ry daje Pan.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty chcesz, aby świa­dec­two męczen­ni­ków było ozdo­bą całe­go Kościo­ła, spraw, aby sław­ne męczeń­stwo świę­te­go Igna­ce­go z Antio­chii, przez któ­re zasłu­żył na wiecz­ną chwa­łę, było dla nas źró­dłem męstwa w wie­rze.
Czwar­tek
2 Tm 4,9–17a; Łk 10,1–9
ŚWIĘTO ŚW. ŁUKASZA EWANGELISTY
Sło­wo Boże: Weź Mar­ka i przy­pro­wadź ze sobą; jest mi bowiem przy­dat­ny do posłu­gi­wa­nia. (…) W pierw­szej mojej obro­nie nikt nie sta­nął przy mnie, ale mię wszy­scy opu­ści­li… Nato­miast Pan sta­nął przy mnie i wzmoc­nił mnie…
Róż­ne eta­py naszej dro­gi życio­wej może­my prze­cho­dzić bez oglą­da­nia się na innych. Ale wystar­czy jed­na „słab­sza” chwi­la, by odczuć cały cię­żar utra­pie­nia, i wów­czas nie spo­sób posta­wić następ­ne­go kro­ku bez pomo­cy kogoś z zewnątrz. Przy­znaj­my się wobec sie­bie, że potrze­bu­je­my pomo­cy. Umiej­my rów­nież wyznać to wobec innych. Pro­ste sło­wo „potrze­bu­ję cię” głę­bo­ko otwie­ra ludz­kie ser­ca.
Modli­twa dnia: Panie Boże, Ty wybra­łeś świę­te­go Łuka­sza, aby przez swo­je sło­wa i pisma obja­wił miste­rium Two­jej miło­ści do ubo­gich, spraw, niech Twoi wyznaw­cy mają jed­no ser­ce i jed­ną duszę, a wszyst­kie ludy niech oglą­da­ją Two­je zba­wie­nie.
Pią­tek
Ef 1,11–14; Łk 12,1–7
Sło­wo Boże: W Nim tak­że i wy, usły­szaw­szy gło­sze­nie praw­dy, Dobrą Nowi­nę wasze­go zba­wie­nia, w Nim tak­że, uwie­rzyw­szy, zosta­li­ście opa­trze­ni pie­czę­cią, obie­ca­nym Duchem Świę­tym, któ­ry jest zadat­kiem nasze­go dzie­dzic­twa na odku­pie­nie.
Dla Żydów to było rewo­lu­cyj­ne stwier­dze­nie: przez Chry­stu­sa poga­nie rów­nież dostę­pu­ją zba­wie­nia. Dziś Kościół to nowy naród wybra­ny. Wyjąt­ko­wość tego wybra­nia pole­ga na nie­zna­nym wcze­śniej uni­wer­sa­li­zmie, bo nikt nie jest wyklu­czo­ny z moż­li­wo­ści zba­wie­nia. Jeśli dziś jesz­cze ktoś jest poza zasię­giem łaski, to jest spra­wą nas, wie­rzą­cych, by przy­pro­wa­dzić go do Chry­stu­sa. To tak­że moje zada­nie.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dałeś świę­te­mu Paw­ło­wi, pre­zbi­te­ro­wi, nie­zwy­kłą miłość krzy­ża, niech on nam wypro­si Two­ją łaskę, aby­śmy pobu­dze­ni jego przy­kła­dem dźwi­ga­li nasz krzyż odważ­nie.
Sobo­ta
Ef 1,15–23; Łk 12,8–12
Sło­wo Boże: Pro­szę, aby Bóg Pana nasze­go Jezu­sa Chry­stu­sa, Ojciec chwa­ły, dał wam ducha mądro­ści i obja­wie­nia w głęb­szym pozna­niu Jego same­go. Niech da wam świa­tłe oczy dla wasze­go ser­ca…
Uczo­ne trak­ta­ty teo­lo­gicz­ne, nabrzmia­łe ludz­kim myśle­niem, wyda­ją się być sło­mą wobec tej mądro­ści, któ­ra zstę­pu­je od Boga i dostęp­na jest czło­wie­ko­wi praw­dzi­wie wie­rzą­ce­mu. Nie żałuj­my wie­lu współ­cze­snych gło­sów, miłych dla ucha, dostar­cza­ją­cych przy­jem­nych doznań – ich żywot jest nader krót­ki. Ceń­my sobie głos Stwór­cy, któ­ry wydo­by­wa się z wiecz­no­ści i nas do wiecz­no­ści wpro­wa­dza.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw aby­śmy za przy­kła­dem świę­te­go Jana Kan­te­go, pre­zbi­te­ra, dosko­na­li­li się w umie­jęt­no­ściach świę­tych i oka­zu­jąc miło­sier­dzie wszyst­kim ludziom, otrzy­ma­li od Cie­bie prze­ba­cze­nie.