Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W trosce o młodzież

Czy wiesz, co czytają?

Ero­tycz­ne zdję­cia, opi­sy wła­snych doświad­czeń sek­su­al­nych, skan­da­le z udzia­łem mło­dych cele­bry­tów, cału­ją­ce się zakon­ni­ce – z tego żyje popu­lar­na pra­sa mło­dzie­żo­wa.

Na pol­skim ryn­ku pra­sy dzie­cię­cej i mło­dzie­żo­wej domi­nu­ją pisma, któ­re wyso­kie nakła­dy zawdzię­cza­ją zasto­so­wa­niu mode­lu SMS: Seks, Muzy­ka, Sen­sa­cja. To obsza­ry szcze­gól­ne­go zain­te­re­so­wa­nia mło­de­go czło­wie­ka. I nic w tym dziw­ne­go. Jed­nak nie sama tema­ty­ka jest pro­ble­mem, ale spo­sób jej pre­zen­ta­cji.
Pisma zawie­ra­ją „kodeks” współ­cze­sne­go nasto­lat­ka. Karie­ra i pie­nią­dze to ide­ały same w sobie. Seks jest ode­rwa­ny od miło­ści i mał­żeń­stwa. Waż­ne jest to, jak wyglą­dasz, a nie to, kim jesteś. Za kon­kret­ne zacho­wa­nia nie musisz pono­sić kon­se­kwen­cji. Two­im ido­lem mają być wyzwo­lo­ne „gwiaz­dy”, któ­re nie dają sobie narzu­cić norm moral­nych. Rodzi­ce, szko­ła, Kościół? To ana­chro­ni­zmy.
Kro­pla w morzu
Powo­łam się na kil­ka przy­kła­dów. Popu­lar­ne „Bra­vo” zawie­ra m.in. rubry­kę, w któ­rej nasto­lat­ki opi­su­ją „Mój pierw­szy raz”, foto­sto­ry poka­zu­ją­ce, jak się zacho­wać w sytu­acjach intym­nych, ero­tycz­ne pla­ka­ty z pół­na­gi­mi pio­sen­ka­rza­mi i akto­ra­mi oraz pro­pa­gan­dę homo­sek­su­al­ną.
„Top Model” to nowość wydaw­ni­cza, obec­na na ryn­ku od mar­ca br. W piśmie, któ­re aspi­ru­je do bycia prze­wod­ni­kiem po świe­cie mody, rzą­dzą duże biu­sty, nie­przy­zwo­icie krót­kie spód­nicz­ki, maki­ja­że i gra „Uwa­ga! Flirt” (doda­tek do pierw­sze­go nume­ru). Wyda­wa­ło­by się to dość nie­win­ne, gdy­by nie fakt, że wydaw­ca zakla­sy­fi­ko­wał pismo jako odpo­wied­nie dla dziew­czy­nek w wie­ku 6–12 lat.
„Visu­al Sce­ne” – tytuł fanów kul­tu­ry japoń­skiej z pen­ta­gra­mem na okład­ce i infor­ma­cją 16+. W środ­ku por­no­gra­ficz­ny pla­kat, zdję­cia cału­ją­cych się zakon­nic, szy­der­stwo z Chry­stu­sa w koro­nie cier­nio­wej i temat nume­ru: „Kościół ata­ku­je fan­dom” (jest to nawią­za­nie do poja­wia­ją­cych się w pra­sie, tak­że w „Wycho­waw­cy”, arty­ku­łów kry­ty­ku­ją­cych tzw. kul­tu­rę japoń­ską, w tym ero­tycz­ne nur­ty yaoi i yuri).
Przy­to­czo­ne przy­kła­dy to mniej niż kro­pla w morzu.
Alter­na­ty­wa
Czy zabra­niać? Wręcz prze­ciw­nie, bo prze­cież „zaka­za­ny owoc sma­ku­je naj­le­piej”. Dobrym wyj­ściem jest nato­miast wspól­ne prze­czy­ta­nie tego typu cza­so­pism i poka­za­nie dzie­ciom, że na takiej lek­tu­rze nie zyska ani duch, ani tym bar­dziej inte­lekt.
Żeby zbyt­nio nie demo­ni­zo­wać, trze­ba wspo­mnieć, że na ryn­ku są dostęp­ne war­to­ścio­we tytu­ły dla dzie­ci i mło­dzie­ży. Są to np. dwu­ty­go­dni­ki „Vic­tor” i „Cogi­to” – cza­so­pi­sma edu­ka­cyj­ne, róż­ne perio­dy­ki hob­by­stycz­ne czy wresz­cie pra­sa reli­gij­na. Moż­na wybrać dla swo­je­go dziec­ka reda­go­wa­ny przez Ruch Czy­stych Serc dwu­mie­sięcz­nik „Miłuj­cie się!”, mie­sięcz­nik „Wzra­sta­nie” czy dwu­ty­go­dnik „Dro­ga”, któ­ra w odno­wio­nej for­mu­le tra­fi­ła do sprze­da­ży w paź­dzier­ni­ku. Auto­rzy „Dro­gi” mają cie­ka­wy pomysł na przy­cią­gnię­cie mło­de­go czy­tel­ni­ka: dużo miej­sca poświę­ca­ją na spra­wy zwią­za­ne z sek­su­al­no­ścią i przy­go­to­wa­niem do zało­że­nia wła­snej rodzi­ny, kształ­tu­ją posta­wę patrio­tycz­ną poprzez przy­bli­ża­nie histo­rii Pol­ski i bar­dzo wni­kli­wie przy­glą­da­ją się spra­wom Kościo­ła i spo­łecz­nym (każ­de wyda­nie zawie­ra 12-stro­ni­co­wy temat nume­ru). W „Dro­dze” mamy też pozy­tyw­ne „skan­da­le”, czy­li arty­ku­ły o ludziach, któ­rzy doświad­czy­li cudu i bar­dzo oso­bi­ste świa­dec­twa.
Bądź świa­do­mym wycho­waw­cą
Jest więc w czym wybie­rać. Zachę­cam, aby wygo­spo­da­ro­wać w domo­wym budże­cie kil­ka zło­tych na war­to­ścio­wą lek­tu­rę. Na razie nakła­dy pism god­nych uwa­gi toną w morzu demo­ra­li­zu­ją­cych tytu­łów. Od nas – kon­su­men­tów – zale­ży, czy to się zmie­ni.

Mag­da­le­na Guziak-Nowak