Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Liturgia uczy nas otwartości na Boga i powszechność Kościoła

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI,
wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej w Waty­ka­nie, 3 paź­dzier­ni­ka br.


Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Dzi­siaj chciał­bym, aby­śmy się zasta­no­wi­li: czy w moim życiu prze­zna­czam dosta­tecz­nie dużo cza­su na modli­twę, a przede wszyst­kim nad tym, jakie miej­sce zaj­mu­je modli­twa litur­gicz­na w mojej rela­cji z Bogiem, a zwłasz­cza Msza św., jako uczest­nic­two we wspól­nej modli­twie Cia­ła Chry­stu­sa, któ­rym jest Kościół.
Odpo­wia­da­jąc na to pyta­nie, musi­my przede wszyst­kim pamię­tać, że modli­twa jest żywą rela­cją dzie­ci Bożych ze swo­im nie­skoń­cze­nie dobrym Ojcem, z Jego Synem Jezu­sem Chry­stu­sem i Duchem Świę­tym. Tak więc życie [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Witam pol­skich piel­grzy­mów. Szcze­gól­nie pozdra­wiam kapła­nów i wier­nych Pol­skiej Misji Kato­lic­kiej z całych Nie­miec, któ­rzy przy­by­li w piel­grzym­ce dzięk­czyn­nej za pon­ty­fi­kat i beaty­fi­ka­cję Jana Paw­ła II. Niech to wędro­wa­nie będzie dla wszyst­kich tu obec­nych cza­sem łaski i wzra­sta­nia w wie­rze! Niech Bóg wam bło­go­sła­wi!
[/pullquote]modlitwy pole­ga na byciu sta­le w obec­no­ści Boga i świa­do­mo­ści tego fak­tu, na życiu w rela­cji z Bogiem, tak jak prze­ży­wa się zwy­czaj­ne rela­cje nasze­go życia – z naj­droż­szy­mi krew­ny­mi, praw­dzi­wy­mi przy­ja­ciół­mi. Rela­cja z Bogiem rzu­ca wręcz świa­tło na nasze wszyst­kie pozo­sta­łe rela­cje. (…)
Litur­gia impli­ku­je powszech­ność i ten powszech­ny cha­rak­ter musi cią­gle na nowo wkra­czać do świa­do­mo­ści wszyst­kich. Litur­gia chrze­ści­jań­ska jest kul­tem powszech­nej świą­ty­ni, jaką jest Zmar­twych­wsta­ły Chry­stus, któ­re­go ramio­na są wycią­gnię­te na krzy­żu, aby wszyst­kich przy­cią­gnąć w uści­sku odwiecz­nej miło­ści Boga. Jest to kult otwar­te­go nie­ba. (…)
Jeśli w cele­bra­cji nie ujaw­nia się cen­tral­ne miej­sce Chry­stu­sa, nie mamy litur­gii chrze­ści­jań­skiej, cał­ko­wi­cie zależ­nej od Pana i wspie­ra­nej Jego stwór­czą obec­no­ścią. Bóg dzia­ła przez Chry­stu­sa, a my może­my jedy­nie dzia­łać za Jego pośred­nic­twem i w Nim. Każ­de­go dnia powin­no w nas wzra­stać prze­ko­na­nie, że litur­gia nie jest naszym „czy­nie­niem”, ale dzia­ła­niem Boga w nas i z nami.
Litur­gii nie spra­wu­je jed­nost­ka – kapłan czy wier­ny – ani też jakaś gru­pa, lecz jest ona przede wszyst­kim dzia­ła­niem Boga za pośred­nic­twem Kościo­ła, któ­ry ma swo­ją wła­sną histo­rię, swo­ją boga­tą tra­dy­cję i swo­ją kre­atyw­ność. Ta uni­wer­sal­ność i fun­da­men­tal­na otwar­tość, wła­ści­wa całej litur­gii, jest jed­nym z powo­dów, dla któ­rych nie może ona być two­rzo­na czy mody­fi­ko­wa­na przez poszcze­gól­ną wspól­no­tę czy też eks­per­tów, ale musi być wier­na for­mom Kościo­ła powszech­ne­go. (…)
Dro­dzy przy­ja­cie­le, Kościół sta­je się widzial­ny na róż­ne spo­so­by: w dzia­łal­no­ści cha­ry­ta­tyw­nej, w pro­jek­tach misyj­nych, w apo­sto­la­cie oso­bi­stym, któ­ry każ­dy chrze­ści­ja­nin powi­nien reali­zo­wać w swo­im śro­do­wi­sku. Jed­nak­że miej­sce, w któ­rym doświad­cza się owej widzial­no­ści jako Kościo­ła w peł­ni jest litur­gia: jest ona aktem, w któ­rym wie­rzy­my, że Bóg wkra­cza w naszą rze­czy­wi­stość i może­my Go spo­tkać, dotknąć. Jest aktem, w któ­rym wcho­dzi­my w kon­takt z Bogiem: przy­cho­dzi On do nas, a my jeste­śmy przez Nie­go oświe­ce­ni. Z tego wzglę­du, kie­dy w reflek­sji na temat litur­gii kon­cen­tru­je­my naszą uwa­gę jedy­nie na tym, jak uczy­nić ją pocią­ga­ją­cą, inte­re­su­ją­cą i pięk­ną, gro­zi nam zapo­mnie­nie o tym, co istot­ne: litur­gię spra­wu­je się dla Boga, a nie dla nas samych, jest ona Jego dzie­łem: On jest pod­mio­tem, a my musi­my się na Nie­go otwo­rzyć i pozwo­lić, aby pro­wa­dził nas On i Jego Cia­ło, któ­rym jest Kościół.
Pro­śmy Pana, aby­śmy każ­de­go dnia uczy­li się prze­ży­wa­nia świę­tej litur­gii, a zwłasz­cza cele­bra­cji eucha­ry­stycz­nej, modląc się w „my” Kościo­ła, któ­ry spo­glą­da nie na same­go sie­bie, lecz na Boga, i czu­jąc się czę­ścią Kościo­ła żyją­ce­go wszyst­kich miejsc i wszyst­kich cza­sów.