Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Eucharystia – największy skarb

Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki

Fot. P. Fiszer

„Jam jest chleb życia. Ojco­wie wasi jedli man­nę na pusty­ni i pomar­li. To jest chleb, któ­ry z nie­ba zstę­pu­je: kto go spo­ży­wa, nie umrze. Ja jestem chle­bem żywym, któ­ry zstą­pił z nie­ba. Jeśli kto spo­ży­wa ten chleb, będzie żył na wie­ki. Chle­bem, któ­ry Ja dam jest moje cia­ło za życie świa­ta” (J 6,48–51). (…)
„Zapraw­dę, zapraw­dę, powia­dam wam: Jeże­li nie będzie­cie spo­ży­wa­li Cia­ła Syna Czło­wie­cze­go i nie będzie­cie pili Krwi Jego, nie będzie­cie mie­li życia w sobie. Kto spo­ży­wa moje Cia­ło i pije moją Krew, ma życie wiecz­ne, a Ja go wskrze­szę w dniu osta­tecz­nym. Cia­ło moje jest praw­dzi­wym pokar­mem, a Krew moja jest praw­dzi­wym napo­jem. Kto spo­ży­wa moje Cia­ło i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,53–56).
Fot. P. Fiszer

Komen­tarz św. Toma­sza z Akwi­nu: „Wiel­ki jest poży­tek ze spo­ży­wa­nia tego pokar­mu, ponie­waż daje on życie wiecz­ne. (…) Ów chleb ducho­wy podob­ny jest do chle­ba cie­le­sne­go w tym, że bez nie­go nie może ist­nieć życie ducho­we, podob­nie jak bez pokar­mu cie­le­sne­go nie może ist­nieć życie cie­le­sne (…). Lecz ten pokarm ducho­wy posia­da coś wię­cej, ponie­waż spra­wia życie bez kre­su w tym, któ­ry go przyj­mu­je, cze­go pokarm cie­le­sny nie doko­nu­je. Nie wszy­scy bowiem, któ­rzy spo­ży­wa­ją pokarm cie­le­sny dalej żyją. Może bowiem stać się tak, jak mówi Augu­styn, że ci, któ­rzy go przyj­mu­ją umie­ra­ją ze sta­ro­ści czy z cho­ro­by, albo z innych jesz­cze przy­czyn. Kto zaś będzie przyj­mo­wał ten pokarm i napój Cia­ła i Krwi nasze­go Pana ma życie wiecz­ne. I dla­te­go porów­nu­je się go do drze­wa życia, Prz 3,18: Dla tego, kto ją zdo­by­wa, drze­wem jest życia. Dla­te­go też nazy­wa się go chle­bem życia, Syr 15,3: Nakar­mił go chle­bem życia i zro­zu­mie­nia. (…)
Pokarm ten nie prze­mie­nia się w tego, kto go spo­ży­wa, lecz spo­ży­wa­ją­ce­go prze­mie­nia w sie­bie (…). I dla­te­go jest to pokarm zdol­ny do uczy­nie­nia czło­wie­ka boskim, upo­jo­nym Bosko­ścią. (…) Wiel­ki jest więc poży­tek z tego pokar­mu, daje on bowiem duszy życie wiecz­ne. Ponad­to wiel­ki jest dla­te­go, iż daje życie wiecz­ne tak­że cia­łu”.