Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowo kapłana

Kościół naszym domem (45)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

W Księ­dze Powtó­rzo­ne­go Pra­wa czy­ta­my, że „Moj­żesz tak powie­dział do ludu: … Słu­chaj, Izra­elu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedy­ny. Będziesz miło­wał Pana, Boga swe­go, całym swo­im ser­cem, całą swo­ją duszą, całym swo­im umy­słem i całą swo­ją mocą” (Pwt 6,4–5). Gdy jeden z uczo­nych wPi­śmie zapy­tał
Pana Jezu­sa, któ­re jest pierw­sze ze wszyst­kich przy­ka­zań, usły­szał, że jest nim przy­ka­za­nie miło­ści Boga nade wszyst­ko i we wszyst­kim. Pan Jezus dodał: „dru­gie jest to: Będziesz miło­wał swe­go bliź­nie­go jak sie­bie same­go” (Mk 12,31). Co zna­czy miło­wać Boga? Zna­czy: „Słu­chaj i pil­nie prze­strze­gaj… zacho­wu­jąc wszyst­kie Jego naka­zy i pra­wa, któ­re ja tobie roz­ka­zu­ję wypeł­niać” (Pwt 6,2.4).
Każ­dy czło­wiek indy­wi­du­al­nie słu­cha, wypeł­nia i każ­dy odpo­wie przed Bogiem za to, czy kochał Boga „całym
swo­im ser­cem, całą swo­ją duszą, całym swo­im umy­słem i całą swo­ją mocą”.
W rodzi­nie słu­cha­nie ma też cha­rak­ter wspól­no­to­wy. W każ­dym spo­łe­czeń­stwie,
ale szcze­gól­nie w mał­żeń­stwie i rodzi­nie, wypeł­nia­nie Bożych przy­ka­zań
ma cha­rak­ter spo­łecz­ny. Sło­wem, przy­kła­dem i upo­mnie­niem poma­ga­my
sobie wza­jem­nie, by poznać i wypeł­nić Bożą wolę. Nie­kie­dy to wyra­ża się w pro­po­zy­cji:
„sto­isz przed waż­ną decy­zją, masz trud­ny pro­blem, pomó­dl­my się wspól­nie o Boże świa­tło i Bożą pomoc”. Pan Jezus przy­po­mi­na, że zacho­wy­wa­nie Jego nauki jest świa­dec­twem
miło­ści: „Jeśli Mnie kto miłu­je, będzie zacho­wy­wał moją naukę” (J 14,23).
„Będziesz miło­wał swe­go bliź­nie­go jak sie­bie same­go” (Mk 12,31). Miłość Boga
wyra­ża się w szcze­gól­ny spo­sób w miło­ści bliź­nie­go. W Sta­rym Testa­men­cie mia­rą tej
miło­ści był sam czło­wiek: „jak sie­bie same­go”. W Nowym Testa­men­cie sam Pan Jezus
jest mia­rą i wzo­rem: „Miłuj­cie się wza­jem­nie, jak Ja was umi­ło­wa­łem” (J 15,12).
Odkry­wa­nie – wciąż i w każ­dej sytu­acji – jak Pan Jezus kocha mego męża,
moją żonę, moje dziec­ko, moją teścio­wą, to zada­nie wciąż aktu­al­ne. W miło­wa­niu Boga ponad wszyst­ko i w miło­wa­niu bliź­nie­go poma­ga czę­sta myśl o prze­mi­ja­niu, śmier­ci, sądzie,
wiecz­no­ści. Będzie­my sądze­ni z miło­ści do czło­wie­ka potrze­bu­ją­ce­go: „Byłem
głod­ny… cokol­wiek uczy­ni­li­ście… Mnie­ście uczy­ni­li” (Mt 25,31–40).
„Rodzi­na według zamy­słu Boże­go jest miej­scem świę­tym i uświę­ca­ją­cym…
Kościół… nie tyl­ko gło­si z miło­ścią, ale i ze sta­now­czo­ścią obja­wio­ną naukę doty­czą­cą
mał­żeń­stwa i rodzi­ny” (bł. Jan Paweł II, Szcze­cin, 11 czerw­ca 1987 r.)
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Modli­twa za zmar­łych – nie tyl­ko w listo­pa­dzie – jest dro­gą do Boga i szko­łą miło­ści w rodzi­nie.