Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Wiara rozprasza mrok grzechów

Ks. Bp Piotr Gre­ger Biskup Pomoc­ni­czy Die­ce­zji Biel­sko-Żywiec­kiej

Dra­mat czło­wie­ka, któ­ry nie ma świa­tła wia­ry, pole­ga m.in. na tym, że nie dostrze­ga on Boga w swo­jej codzien­no­ści, nie może dostrzec swo­jej przy­szło­ści, któ­ra wybie­ga poza wymiar docze­sno­ści i że nie może wyraź­nie roz­gra­ni­czyć dobra od zła. O ile czło­wiek nie­wi­do­my w wymia­rze cie­le­snym dosko­na­le wie, cze­go mu bra­ku­je, o tyle czło­wiek zaśle­pio­ny ducho­wo rzad­ko uświa­da­mia sobie stan swo­je­go kalec­twa. Znie­pra­wio­ne sumie­nie nie pozwa­la bowiem nazwać po imie­niu tego, co napraw­dę dzie­je się w ser­cu czło­wie­ka i jak w rze­czy­wi­sto­ści wyglą­da jego życie. Przy­po­mnij­my ewan­ge­licz­ną sce­nę z Bar­ty­me­uszem – zwra­ca­ją­cym się do Jezu­sa. Nie­wi­do­my zanim usły­szał sło­wa peł­ne pocie­chy, pro­sił o dar uzdro­wie­nia. W tym kon­tek­ście wia­ra jawi się jako wiel­kie świa­tło nasze­go życia. To ona roz­pra­sza mrok nocy naszych sła­bo­ści i grze­chów, pozwa­la nam nie tyl­ko wydo­być na świa­tło to, co sła­be i grzesz­ne. (…) Nie pozo­sta­je nam nic inne­go jak wołać z tą samą dyna­mi­ką i nie mniej­szą nadzie­ją niż Bar­ty­me­usz: Jezu­sie, synu Dawi­da, uli­tuj się nade mną. Rab­bu­ni, żebym przej­rzał. Jed­no­cze­śnie nie wol­no zapo­mi­nać o tym, co się sta­ło nie­co póź­niej: uzdro­wio­ny Bar­ty­me­usz poszedł za Jezu­sem. Dla nas ten fakt sta­no­wi potwier­dze­nie, że odzy­skaw­szy wzrok wia­ry, nasze sumie­nia są peł­ne świa­tła, bo idzie­my za Jezu­sem, bo naśla­du­je­my Go w naszym życiu, bo pozwa­la­my, by On był Prze­wod­ni­kiem – Mistrzem i Nauczy­cie­lem – na dro­gach nasze­go życia.
Frag­ment homi­lii wygło­szo­nej w biel­skiej kate­drze z oka­zji mię­dzy­uczel­nia­nej
inau­gu­ra­cji roku aka­de­mic­kie­go, 28 paź­dzier­ni­ka 2012 r.