Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Dom w Ewangelii (25)

Wchodząc do domu

Ks. Edward Sta­niek

Celem nawie­dze­nia jakie­goś domu przez ucznia Jezu­sa jest prze­la­nie do nie­go poko­ju Jezu­sa. On poda­je dokład­ną instruk­cję prze­le­wa­nia Jego poko­ju: A gdy przyj­dzie­cie do jakie­goś mia­sta albo wsi, wywiedz­cie się, kto tam jest god­ny, i u nie­go zatrzy­maj­cie się, dopó­ki nie wyj­dzie­cie. Wcho­dząc do domu, przy­wi­taj­cie go pozdro­wie­niem, jeśli dom na to zasłu­gu­je, niech zstą­pi na nie­go pokój wasz; jeśli nie zasłu­gu­je, niech pokój wasz powró­ci do was. Gdy­by was gdzie nie chcia­no przy­jąć i nie chcia­no słu­chać słów waszych, wycho­dząc z takie­go domu albo mia­sta, strzą­śnij­cie proch z nóg waszych! Zapraw­dę, powia­dam wam: Zie­mi sodom­skiej i gomor­skiej lżej będzie w dzień sądu niż temu mia­stu (Mt 10,11– 5). Mamy sie­dem wska­zań Jezu­sa, jak­na­le­ży się zacho­wać puka­jąc do jakie­goś domu lub ser­ca, aby prze­lać w nie pokój Dobrej Nowi­ny. To waż­ne w podej­ściu do serc i miesz­kań, z jaki­mi mamy do czy­nie­nia. One się dzie­lą na otwar­te, zamknię­te, a nawet wro­go nasta­wio­ne na Dobrą Nowi­nę. 1. Dobre roz­po­zna­nie miesz­kań­ców. Trze­ba w danym śro­do­wi­sku dowie­dzieć się, jaką opi­nią cie­szą się miesz­kań­cy pod wska­za­nym adre­sem. Trze­ba wie­dzieć, z kim będzie­my mie­li do czy­nie­nia. To waż­ne dla ucznia Jezu­sa. Tak jest, gdy otrzy­mu­je klu­cze do nowe­go miesz­ka­nia i zysku­je sąsia­dów, któ­rych nie zna. Ich roz­po­zna­nie jest pierw­szym wska­za­niem Jezu­sa. Trze­ba wie­dzieć, z kim mamy do czy­nie­nia. 2. Nie zmie­niać gospo­da­rza. Jeśli wynaj­mu­je­my miesz­ka­nie, to nie nale­ży zbyt szyb­ko zmie­niać adre­su, bo natych­miast sta­je­my się przy­czy­ną kon­flik­tów. Trze­ba uza­sad­niać powo­dy zmia­ny, a to łączy się z obmo­wą. 3. Pozdro­wie­nie: „Pokój wam”. Nale­ży znać war­tość poko­ju Jezu­sa, któ­ry wypeł­nia nasze ser­ca, bo tyl­ko wów­czas wie­my, czym chce­my ubo­ga­cić tego, do kogo puka­my. To pozdro­wie­nie, to nie tyl­ko sło­wa, to dar poko­ju, jakie­go udzie­la Jezus ludziom dobrej woli. Zosta­ło to ogło­szo­ne przez anio­łów w Betle­jem: „Pokój ludziom dobrej woli!”. 4. Cze­ka­nie na odpo­wiedź. Po pozdro­wie­niu waż­ne jest dobre odczy­ta­nie odpo­wie­dzi gospo­da­rza. To wyma­ga daru roz­po­zna­nia duchów. Trze­ba wie­dzieć, z kim mamy do czy­nie­nia i jaka jest pra­wość ser­ca tego, kto drzwi uchy­la. Nie wol­no dać się okła­mać. 5. Pokój zosta­je lub wra­ca do ser­ca uczniów. Jeśli spo­ty­ka­my czło­wie­ka o dobrej woli, zosta­je on ubo­ga­co­ny poko­jem, jaki jest w naszych ser­cach. To godzi­na wza­jem­nej rado­ści. Ten pokój jest bowiem darem Jezu­sa i On jest w nim obec­ny. Wcho­dzi­my więc do ser­ca, lub miesz­ka­nia gospo­da­rza z Nim. 6. Znak godzi­ny łaski dla tego domu. Gościn­ne otwar­cie drzwi ser­ca lub miesz­ka­nia jest cza­sem prze­la­nia poko­ju w ser­ca cze­ka­ją­ce na pokój. Kto jed­nak zamy­ka ser­ce i nie chce poko­ju, temu trze­ba prze­ka­zać czy­tel­ny znak łaski, jaką było spo­tka­nie. Tym zna­kiem jest strzą­śnię­cie pro­chu nóg swo­ich na pro­gu jego domu. Uczeń Jezu­sa musi umieć pukać i musi umieć strzą­sać
proch, gdy odcho­dzi od czło­wie­ka. On ma pamię­tać o tej godzi­nie. Na sądzie Bóg mu tę godzi­nę przy­po­mni. Wów­czas zro­zu­mie, że to Jezus pukał do nie­go pal­cem swe­go ucznia. 7. Kon­se­kwen­cje zamknię­cia serc. Jezus mówi o strasz­nych kon­se­kwen­cjach i odpo­wie­dzial­no­ści za odrzu­ce­nie godzi­ny łaski. Los Sodo­my i Gomo­ry jest tra­ge­dią. Nowa ewan­ge­li­za­cja to sztu­ka puka­nia i sztu­ka strzą­sa­nia pro­chu z nóg naszych.