Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Trzydziesty trzeci tydzień zwykły 19–24 XI 2012

Ponie­dzia­łek

Ap 1,1–4;2,1–5a; Łk 18,35–43
Sło­wo Boże: Ty masz wytrwa­łość i znio­słeś wie­le dla imie­nia mego – nie­zmor­do­wa­ny. Ale mam prze­ciw tobie to, że odstą­pi­łeś od twej pier­wot­nej miło­ści. Pamię­taj więc, skąd spa­dłeś, i nawróć się, i pierw­sze czy­ny podej­mij. Powrót do pier­wot­nej miło­ści to powrót do pierw­sze­go entu­zja­zmu, któ­ry poja­wia się u począt­ku nowych dzieł; do pierw­szej cie­ka­wo­ści świa­ta i ludzi, gdy otwar­tym ser­cem chło­nie się kolej­ne zda­rze­nia; do spon­ta­nicz­ne­go zachwy­tu wobec zada­nia, jakie posta­wił Bóg; to wresz­cie szcze­ra pasja, z jaką wędru­je się nie­zna­nym trak­tem. Taki powrót moż­li­wy jest nawet po naj­więk­szych zakrę­tach i błą­dze­niu po bez­dro­żach, jeśli pozwo­li­my, by Bóg nas pro­wa­dził.
Modli­twa dnia: Boże, Ty uwol­ni­łeś bło­go­sła­wio­ną Salo­meę, dzie­wi­cę, od trosk ziem­skie­go pano­wa­nia i wzbu­dzi­łeś w niej pra­gnie­nie dosko­na­łej miło­ści, spraw, aby­śmy za jej przy­kła­dem, słu­żąc Tobie w czy­sto­ści i poko­rze ser­ca, osią­gnę­li wiecz­ną chwa­łę.

Wto­rek

Ap 3,1–6.14–22; Łk 19,1–10
Sło­wo Boże: Ja wszyst­kich, któ­rych kocham, kar­cę i ćwi­czę. Bądź więc gor­li­wy i nawróć się. Oto sto­ję u drzwi i koła­czę: jeśli kto posły­szy mój głos i drzwi otwo­rzy, wej­dę do nie­go i będę z nim wie­cze­rzał, a on ze Mną. Tak dobrze zna­ny obraz – mały obra­zek z dzie­ciń­stwa, gdy chcia­ło się sta­wiać oczy­wi­ste pyta­nie: gdzie jest klam­ka?… Gdzie ser­decz­ne zapro­sze­nie, przez któ­re drzwi uchy­lą się choć­by tro­chę, a Zba­wi­ciel wcho­dząc otwo­rzy je jesz­cze sze­rzej, i pozo­sta­nie w miesz­ka­niu ludz­kie­go ser­ca? To zapro­sze­nie znów dziś trze­ba wyraź­nie wypo­wie­dzieć, bo tak­że w trud dzi­siej­sze­go dnia war­to Jezu­sa zapro­sić.
Modli­twa dnia: Boże, Ty napeł­ni­łeś świę­te­go Rafa­ła, pre­zbi­te­ra, duchem mocy w prze­ciw­no­ściach i wiel­kim umi­ło­wa­niem jed­no­ści Kościo­ła, spraw przez jego wsta­wien­nic­two, aby­śmy moc­ni w wie­rze i wza­jem­nej miło­ści, wiel­ko­dusz­nie współ­dzia­ła­li dla osią­gnię­cia jed­no­ści wszyst­kich wier­nych w Chry­stu­sie.

Śro­da

Ap 4,1–11; Łk 19,11–28
Sło­wo Boże: I rzu­ca przed tro­nem wień­ce swe, mówiąc: „Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, ode­brać chwa­łę i cześć, i moc, boś Ty stwo­rzył wszyst­ko, a dzię­ki Twej woli ist­nia­ło i zosta­ło stwo­rzo­ne”. Chwa­ła, cześć i uwiel­bie­nie wobec Boga i Stwór­cy – nie­ustan­na pieśń stwo­rze­nia. To nie­prze­rwa­ny zachwyt nad nie­ogar­nio­ną wiel­ko­ścią Stwór­cy. Zachwyt, któ­ry nigdy się nie skoń­czy, bo Jego wspa­nia­łość to nie­prze­nik­nio­ne pokła­dy pięk­na, przez któ­re prze­cho­dzić będzie zba­wio­ny czło­wiek i nigdy ich nie wyczer­pie, nigdy nie doj­dzie kre­su. Szczę­śli­wy, kto już dziś umie zachwy­cić się swo­im Bogiem.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, obcho­dzi­my wspo­mnie­nie Naj­święt­szej Maryi Pan­ny, któ­rą obda­rzy­łeś peł­nią łaski, spraw dzię­ki Jej wsta­wien­nic­twu, aby­śmy tak­że mogli uczest­ni­czyć w tej peł­ni.

Czwar­tek

Ap 5,1–10; Łk 19,41–44
Sło­wo Boże: I taką pieśń śpie­wa­ją: „Godzien jesteś wziąć księ­gę i jej pie­czę­cie otwo­rzyć, bo zosta­łeś zabi­ty i naby­łeś Bogu krwią Two­ją ludzi z każ­de­go poko­le­nia, języ­ka, ludu i naro­du…”. Zwy­cię­ski Bara­nek, jeden jedy­ny może wziąć księ­gę i otwo­rzyć ją, i dopeł­nić prze­zna­cze­nia. Jego ofia­ra jest sku­tecz­na dla wszyst­kich ludów i poko­leń. I z tej racji przy­słu­gu­je Mu cześć naj­wyż­sza. I posłu­szeń­stwo dosko­na­łe. I wdzięcz­ność bez gra­nic. I pokłon naj­głęb­szy. I miłość naj­szczer­sza… Tak  oto zaczy­na się ado­ra­cja Syna Boże­go, zaś ado­ru­jąc upodob­nia­my się do Tego, któ­re­go ado­ru­je­my.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, przyj­mij łaska­wie nasze bła­ga­nia i dzię­ki wsta­wien­nic­twu świę­tej Cecy­lii speł­nij nasze proś­by.

Pią­tek

Ap 10,8–11; Łk 19,45–48
Sło­wo Boże: Posze­dłem więc do anio­ła, mówiąc mu, by mi dał ksią­żecz­kę. I rze­cze mi: „Weź i połknij ją, a napeł­ni wnętrz­no­ści twe gory­czą, lecz w ustach twych będzie słod­ka jak miód”. Anioł daje ksią­żecz­kę prze­zna­czeń – w niej zapi­sa­ne są przy­szłe losy Kościo­ła i poszcze­gól­nych ludzi. Dwo­ja­ki smak z niej pły­nie: sło­dycz, któ­ra jest sym­bo­lem owo­ców zro­dzo­nych z wia­ry; gorycz, któ­ra zapo­wia­da cier­pie­nie, w tym tak­że prze­śla­do­wa­nia. Jeśli godzi­my się na sło­dycz, to zna­czy jeśli przyj­mu­je­my „korzy­ści” pły­ną­ce z wia­ry, umiej­my przy­jąć co gorz­kie, czy­li męż­nie zno­sić „nie­wy­go­dy”.
Modli­twa dnia: Panie, nasz Boże,spraw, aby­śmy znaj­do­wa­li radość w Two­jej służ­bie, albo­wiem szczę­ście trwa­łe i peł­ne może­my zna­leźć tyl­ko w wier­nym odda­niu się Tobie, Stwór­cy wszel­kie­go dobra.

Sobo­ta

Ap 11,4–12; Łk 20,27–40
Sło­wo Boże: Bestia, któ­ra wycho­dzi z Cze­lu­ści, wyda im woj­nę, zwy­cię­ży ich i zabi­je. A zwło­ki ich leżeć będą na pla­cu wiel­kie­go mia­sta… A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstą­pił i sta­nę­li na nogi. Każ­de świa­dec­two wia­ry musi przejść przez pró­by. W pro­ro­czej wizji Apo­stoł spo­strze­ga świad­ków, któ­rzy cier­pią i osta­tecz­nie umie­ra­ją. Ale po okre­ślo­nym cza­sie duch życia zstę­pu­je od Boga i oży­wia ich. Tak bywa z naszym sta­ra­niem o wia­rę innych. Gdy wyda­je się, że nasze wysił­ki są darem­ne, Bóg potra­fi oży­wić każ­de dobro, któ­re dzię­ki nam powsta­ło. I ci, któ­rzy zda­ło się, że są już mar­twi na duszy, oży­ją.
Modli­twa dnia: Boże, źró­dło i począt­ku wszel­kie­go ojco­stwa, ty spra­wi­łeś, że świę­ci męczen­ni­cy Andrzej i jego Towa­rzy­sze aż do prze­la­nia krwi byli wier­ni krzy­żo­wi Two­je­go Syna, pozwól dzię­ki ich wsta­wien­nic­twu, aby­śmy sze­rząc wśród bra­ci miłość ku Tobie, mogli się nazy­wać Two­imi dzieć­mi i nimi rze­czy­wi­ście byli.