Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Z radością głośmy Boga

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI,
wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej 28 listo­pa­da br. w Waty­ka­nie

Fot. ks. R. Wal­czak

Dro­dzy bra­cia i sio­stry! Głów­ne pyta­nie, jakie dzi­siaj sobie sta­wia­my brzmi: jak w naszych cza­sach mówić o Bogu? Jak prze­ka­zy­wać Ewan­ge­lię, aby otwo­rzyć dro­gi na Jego zbaw­czą praw­dę w czę­sto zamknię­tych ser­cach współ­cze­snych nam ludzi i w ich umy­słach? (…) Pierw­szym warun­kiem mówie­nia o Bogu jest słu­cha­nie tego, co powie­dział sam Bóg. Roz­ma­wiał z nami — Bóg nie jest odle­głą hipo­te­zą na temat pocho­dze­nia świa­ta, nie jest mate­ma­tycz­ną inte­li­gen­cją, bar­dzo od nas odle­głą. Bóg się nami inte­re­su­je. Bóg nas miłu­je. [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków
Ojciec Świę­ty
powie­dział:
Witam pol­skich piel­grzy­mów. Moi dro­dzy, Rok Wia­ry jest szcze­gól­nym cza­sem wsłu­chi­wa­nia się w to, co Bóg chce nam powie­dzieć, ale tak­że cza­sem mówie­nia o Nim i o Jego nie­skoń­czo­nej miło­ści. Nasze gło­sze­nie sło­wem i czy­nem praw­dy o Bożym pra­gnie­niu zba­wie­nia wszyst­kich ludzi niech będzie świa­dec­twem oso­bi­ście prze­ży­wa­nej wia­ry. Niech Bóg da wam tę łaskę i niech wam bło­go­sła­wi!
[/pullquote]Bóg oso­bi­ście wszedł w realia naszej histo­rii, prze­ka­zał nam sie­bie, aż do przy­ję­cia ludz­kie­go cia­ła. Tak więc Bóg jest pew­ną rze­czy­wi­sto­ścią nasze­go życia. Jest tak wiel­ki, że ma tak­że czas dla nas, że trosz­czy się o nas. (…) Mówiąc o Bogu w dzie­le ewan­ge­li­za­cji, pod prze­wod­nic­twem Ducha Świę­te­go, trze­ba odzy­skać pro­sto­tę, powró­cić do tego, co w gło­sze­niu naj­waż­niej­sze: Dobrej Nowi­ny Boga rze­czy­wi­ste­go, kon­kret­ne­go, któ­ry się nami inte­re­su­je, Boga-Miło­ści, któ­ry zbli­ża się do nas w Jezu­sie Chry­stu­sie aż poKrzyż, i któ­ry w Zmar­twych­wsta­niu daje nam nadzie­ję i otwie­ra nas na życie, któ­re nie ma koń­ca, na życie wiecz­ne, życie praw­dzi­we. (…) Mówie­nie o Bogu ozna­cza danie miej­sca Temu, któ­ry pozwa­la sie­bie poznać, któ­ry obja­wia swo­je obli­cze miło­ści: ozna­cza porzu­ce­nie wła­sne­go ja, aby je oddać Chry­stu­so­wi, będąc świa­do­my­mi, że to nie my może­my pozy­skać innych dla Boga, lecz powin­ni­śmy ich ocze­ki­wać od same­go Boga, modlić się o nich u Nie­go. (…) Rok Wia­ry jest oka­zją do odkry­cia, z fan­ta­zją oży­wio­ną przez Ducha Świę­te­go, nowych dróg na pozio­mie oso­bi­stym i wspól­no­to­wym, aby na każ­dym miej­scu moc Ewan­ge­lii była mądro­ścią życia i ukie­run­ko­wa­niem egzy­sten­cji. Tak­że w naszych cza­sach uprzy­wi­le­jo­wa­nym miej­scem, aby mówić o Bogu jest rodzi­na, pierw­sza szko­ła prze­ka­zy­wa­nia wia­ry nowym poko­le­niom. (…) W tym zada­niu szcze­gól­nie waż­ne jest czu­wa­nie, co ozna­cza umie­jęt­ność wyko­rzy­sty­wa­nia sprzy­ja­ją­cych oka­zji do wpro­wa­dza­nia w krę­gu rodzin­nym roz­mo­wy  o wie­rze i dopo­mo­że­nie w doj­rze­wa­niu kry­tycz­nej reflek­sji w odnie­sie­niu do wie­lu uwa­run­ko­wań, na jakie napo­ty­ka­ją dzie­ci. To czu­wa­nie rodzi­ców jest tak­że wraż­li­wo­ścią w podej­mo­wa­niu ewen­tu­al­nych pytań reli­gij­nych, obec­nych w umy­słach dzie­ci, cza­sem oczy­wi­stych, a cza­sa­mi ukry­tych. Następ­nie radość — prze­kaz wia­ry musi zawsze posia­dać odcień rado­ści. Jest to radość pas­chal­na, któ­ra nie prze­mil­cza ani nie ukry­wa bólu, cier­pie­nia, zmę­cze­nia, trud­no­ści, nie­po­ro­zu­mień i samej śmier­ci, ale potra­fi przed­sta­wić kry­te­ria, by inter­pre­to­wać wszyst­ko w per­spek­ty­wie chrze­ści­jań­skiej nadziei. Dobre życie Ewan­ge­lii jest wła­śnie tym nowym spoj­rze­niem, ową zdol­no­ścią postrze­ga­nia każ­dej sytu­acji oczy­ma same­go Boga. Waż­ne jest poma­ga­nie wszyst­kim człon­kom rodzi­ny w zro­zu­mie­niu, że wia­ra nie jest cię­ża­rem, lecz źró­dłem głę­bo­kiej rado­ści i dostrze­że­nie dzia­ła­nia Boże­go, roz­po­zna­nie obec­no­ści dobra, któ­re nie czy­ni zgieł­ku. Waż­ne jest też danie cen­nych wska­zó­wek, aby dobrze prze­żyć swe ist­nie­nie. Wresz­cie, zdol­ność słu­cha­nia i dia­lo­gu: rodzi­na musi być śro­do­wi­skiem, w któ­rym uczy­my się prze­by­wa­nia razem, opa­no­wy­wa­nia roz­bież­no­ści we wza­jem­nym dia­lo­gu, na któ­ry skła­da się słu­cha­nie i mówie­nie, rozu­mie­nia sie­bie i miło­wa­nie nawza­jem, aby być zna­kiem jed­no dla dru­gie­go miło­ści miło­sier­nej Boga. (…)