Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Dom w Ewangelii (29)

Najgroźniejszy wróg domu

Ks. Edward Sta­niek

Obja­wie­nie odsła­nia nam groź­ne­go wro­ga domu. Jest nim zły duch. On nie­na­wi­dzi szczę­ścia w domu, bo wypadł z nie­go i stra­cił ten dom na zawsze. Wie­dząc, że Bóg zapra­sza ludzi do swe­go domu, z zazdro­ści, on chce im to unie­moż­li­wić. Gdzie­kol­wiek zauwa­ży pra­ce zmie­rza­ją­ce do budo­wy domu według zamy­słu Boga, tam ata­ku­je. On domu nie budu­je. On chce zagar­nąć siłą każ­dy dom i zostać jego panem. Jezus odsła­nia to jego dąże­nie i wzy­wa swych uczniów, aby się z nim liczy­li. Znisz­cze­nie tego, kto posia­da dom jest celem złe­go ducha, on w tym domu chce miesz­kać, a wła­ści­cie­la sobie pod­po­rząd­ko­wać. W ata­ku na szczę­ście domu duch zły posłu­gu­je się kłam­stwem i zali­czył same­go Syna Boże­go do swo­ich sług. W Pale­sty­nie roz­cho­dzi­ła się wia­do­mość, że Jezu­sem posłu­gu­je się zły duch. Uczeń nie prze­wyż­sza nauczy­cie­la ani słu­ga swe­go pana. Wystar­czy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczy­ciel, a słu­ga – jak jego pan. Jeśli pana domu prze­zwa­li Bel­ze­bu­bem, to o ileż bar­dziej nazwą tak jego domow­ni­ków. Nie bój­cie się więc ich!”( Mt 10,24–26). W reflek­sji nad ewan­ge­licz­nie rozu­mia­nym domem sło­wa Jezu­sa muszą być odczy­ta­ne w sytu­acjach, w któ­rych nie rozu­mie­my zła nisz­czą­ce­go szczę­ście rodzin­ne, i widzi­my, że trud­no je przy­pi­sać jedy­nie ludziom. Jest jakaś siła, któ­ra się posłu­gu­je pod­stę­pem i prze­mo­cą, aby nisz­czyć szczę­ście domu. Jezus odsła­nia jesz­cze jeden wymiar poje­dyn­ku, jaki On pro­wa­dzi z sza­ta­nem, któ­re­go zwie Bel­ze­bu­bem. On wie, że dom Ada­ma dostał się w ręce złych duchów i posta­no­wił wejść do tego domu – a uczy­nił to w ukry­ciu, przez łono Mat­ki – i zwią­zać oku­pan­ta. Nie roz­strzy­gnął jed­nak tego w jed­nym momen­cie, ale posta­no­wił w impe­rium księ­cia tego świa­ta zor­ga­ni­zo­wać pod­ziem­ny ruch, w któ­rym zgro­ma­dził swych uczniów. Wezwał ich do wal­ki o wol­ność i przej­ście do szczę­ścia domu Boże­go. Jezus mówi o tym, że osta­tecz­nie zwią­że i odbie­rze mu wszyst­ko, co ma w swo­ich łapach. Jeśli ja mocą Bel­ze­bu­ba wyrzu­cam, złe­go ducha, to czy­ją mocą wyrzu­ca­ją je wasi syno­wie? Dla­te­go oni będą waszy­mi sędzia­mi. Lecz jeśli Ja mocą Ducha Boże­go wyrzu­cam złe­go ducha, to istot­nie przy­szło do was kró­le­stwo Boże. Albo jak może ktoś wejść do domu moca­rza i sprzęt mu zagra­bić, jeśli moca­rza wpierw nie zwią­że? I dopie­ro dom jego ogra­bi. Kto nie jest ze Mną, jest prze­ciw­ko Mnie; i kto nie zbie­ra ze Mną, [ten] roz­pra­sza (Mt 12,27–30). Nasz Zba­wi­ciel zasto­so­wał podob­ną meto­dę jak sza­tan. Bel­ze­bub pod­stę­pem wszedł do domu Ada­ma, czy­li do całej ludz­kiej rodzi­ny i zwią­zał domow­ni­ków wię­za­mi grze­chu. Syn Boga jako dziec­ko wszedł do naszej rodzi­ny, aby odku­pić bra­ci swo­ją krwią. Osta­tecz­ne jed­nak zwy­cię­stwo Jezu­sa zosta­nie obja­wio­ne dopie­ro wów­czas, gdy rodzi­na ludz­ka zapeł­ni wszyst­kie puste miej­sca w domu Ojca, z któ­re­go wypa­dli anio­ło­wie odma­wia­jąc Bogu posłu­szeń­stwa. Wia­ra w ist­nie­nie oraz w nie­ustan­ne dzia­ła­nie złe­go ducha, pozwa­la zro­zu­mieć tajem­ni­ce wiel­kiej ilo­ści zła, jakie w naszych cza­sach ata­ku­je dom. Bel­ze­bub spo­tę­go­wał ata­ki na rodzi­nę. Jak­że cen­ne są sło­wa Jezu­sa: Kto nie jest ze Mną, jest prze­ciw­ko Mnie. Kto w domu nie jest z Chry­stu­sem, ten natych­miast jest do dys­po­zy­cji Bel­ze­bu­ba. Jego dzie­łem są nie­szczę­ścia rodzi­ny: pijań­stwo, roz­wo­dy, zdra­dy, zabi­te dzie­ci. Bel­ze­bub miesz­ka w wie­lu naszych domach. On też, jak wilk w owczej skó­rze, jest obec­ny w Domu, jakim jest Kościół.