Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Boży plan wobec człowieka

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI,
wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej w Waty­ka­nie, 5 grud­nia br.

Fot. ks. R. Wal­czak

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Na począt­ku swe­go listu do chrze­ści­jan w Efe­zie Apo­stoł Paweł wzno­si modli­twę bło­go­sła­wień­stwa do Boga, Ojca Pana nasze­go Jezu­sa Chry­stu­sa, modli­twę, któ­rej obec­nie wysłu­cha­li­śmy, któ­ra wpro­wa­dza nas w prze­ży­wa­nie okre­su Adwen­tu w kon­tek­ście Roku Wia­ry. Tema­tem tego hym­nu uwiel­bie­nia jest Boży plan wobec czło­wie­ka, okre­ślo­ny sło­wa­mi peł­ny­mi rado­ści, zadzi­wie­nia i dzięk­czy­nie­nia, jako „plan upodo­ba­nia”, miło­sier­dzia i miło­ści. Dla­cze­go Apo­stoł wzno­si do Boga to bło­go­sła­wień­stwo pły­ną­ce z głę­bi ser­ca? Ponie­waż spo­glą­da na Jego dzia­ła­nie w histo­rii zba­wie­nia, któ­re­go kul­mi­na­cją było wcie­le­nie, śmierć i zmar­twych­wsta­nie Jezu­sa i roz­wa­ża, jak Ojciec Nie­bie­ski wybrał nas jesz­cze przed stwo­rze­niem świa­ta, aby­śmy byli Jego przy­bra­ny­mi dzieć­mi w Jego Jed­no­ro­dzo­nym Synu, Jezu­sie Chry­stu­sie. Ist­nie­je­my od wie­ków w Bożym zamy­śle, w wiel­kim pla­nie, jaki Ojciec zacho­wał w sobie i któ­ry posta­no­wił zre­ali­zo­wać i obja­wić „w peł­ni cza­sów”. Tak więc św. Paweł poma­ga nam zro­zu­mieć, że całe stwo­rze­nie, a zwłasz­cza męż­czy­zna i kobie­ta, nie są wyni­kiem przy­pad­ku, ale są odpo­wie­dzią na plan upodo­ba­nia, w odwiecz­nym umy­śle Boga, któ­ry mocą stwór­czą i odku­pień­czą swe­go Sło­wa dał począ­tek świa­tu. To pierw­sze stwier­dze­nie przy­po­mi­na nam, że naszym powo­ła­niem nie jest po pro­stu bycie w świe­cie, wpi­sa­nie w histo­rię, a nawet jedy­nie bycie stwo­rze­nia­mi; jest czymś więk­szym: byciem wybra­ny­mi przez Boga jesz­cze przed stwo­rze­niem świa­ta, w Synu, w Jezu­sie Chry­stu­sie. W Nim ist­nie­je­my, jeśli tak moż­na powie­dzieć, już do zawsze. Bóg nas kon­tem­plu­je w Chry­stu­sie, jako przy­bra­ne dzie­ci. „Plan upodo­ba­nia” Boga, któ­ry zosta­je przez Apo­sto­ła uzna­ny tak­że jako „plan miło­ści”, jest okre­ślo­ny jako „tajem­ni­ca woli Boga”, ukry­ta, a obec­nie obja­wio­na w oso­bie i w dzie­le Chry­stu­sa. Ini­cja­ty­wa Boża uprze­dza wszel­ką ludz­ką odpo­wiedź: jest darem dar­mo­wym Jego miło­ści, któ­ra nas ota­cza i prze­kształ­ca. Jaki jest osta­tecz­ny cel tego tajem­ni­cze­go pla­nu? Co jest cen­trum woli Bożej? Jest to: „wszyst­ko na nowo zjed­no­czyć w Chry­stu­sie jako Gło­wie”. W tym wyra­że­niu znaj­du­je­my jed­no z cen­tral­nych sfor­mu­ło­wań Nowe­go Testa­men­tu, pozwa­la­ją­ce nam zro­zu­mieć Boży plan zba­wie­nia, Jego plan miło­ści wobec całej ludz­ko­ści (…). Ten „plan upodo­ba­nia” nie pozo­stał, że tak powiem w mil­cze­niu Boga, na wyży­nach Jego nie­ba, lecz Bóg pozwo­lił go poznać wcho­dząc w rela­cję z czło­wie­kiem, w któ­rej nie obja­wił jedy­nie cze­goś, ale same­go Sie­bie. Prze­ka­zał On nie tyl­ko jakiś zestaw prawd, ale obja­wił nam Sie­bie, aż do przy­ję­cia nasze­go cia­ła. (…). W opar­ciu jedy­nie o swo­ją inte­li­gen­cję i zdol­no­ści, czło­wiek nie mógł­by zyskać tego, tak jasne­go obja­wie­nia Bożej miło­ści; to Bóg otwo­rzył swo­je nie­bo i się uni­żył, by pro­wa­dzić czło­wie­ka w głę­bi­nach swo­jej miło­ści. (…) Dro­dzy przy­ja­cie­le, Adwent, dopie­ro co roz­po­czę­ty okres litur­gicz­ny, przy­go­to­wu­ją­cy nas do świąt Boże­go Naro­dze­nia sta­wia nas przed jaśnie­ją­cą tajem­ni­cą przyj­ścia Syna Boże­go, przed wiel­kim „pla­nem upodo­ba­nia”, poprzez któ­ry pra­gnie On nas do Sie­bie przy­cią­gnąć, aby­śmy mogli żyć w peł­nej komu­nii rado­ści i poko­ju z Nim. Adwent zapra­sza nas po raz kolej­ny, pośród tak wie­lu trud­no­ści, byśmy odno­wi­li pew­ność, że Bóg jest obec­ny: wszedł On w świat, sta­jąc się czło­wie­kiem takim jak my, aby wypeł­nić swój plan miło­ści. A Bóg pro­si nas, aby­śmy tak­że sta­li się zna­kiem Jego dzia­ła­nia w świe­cie. Poprzez naszą wia­rę, nadzie­ję, miłość, pra­gnie On wkra­czać w świat nie­ustan­nie na nowo, by w nocy zaja­śnia­ło Jego świa­tło.