Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

1863 rok

Ożywieni gorącą miłością ojczyzny!

Nik­czem­ny rząd najezd­ni­czy, roz­wście­klo­ny opo­rem męczo­nej prze­zeń ofia­ry, posta­no­wił zadać jej cios sta­now­czy: porwać kil­ka­dzie­siąt tysię­cy naj­dziel­niej­szych, naj­gor­liw­szych jej obroń­ców, oblec w nie­na­wist­ny mun­dur moskiew­ski  i pognać tysią­ce mil na wiecz­ną nędzę i zatra­ce­nie. Pol­ska nie chce, nie może pod­dać się bez­spor­nie temu sro­mot­ne­mu gwał­to­wi, pod karą hań­by przed potom­no­ścią powin­na sta­wić ener­gicz­ny opór. Zastę­py mło­dzie­ży walecz­nej, mło­dzie­ży poświę­co­nej, oży­wio­ne gorą­cą miło­ścią Ojczy­zny, nie­za­chwia­ną wia­rą w spra­wie­dli­wość i w pomoc Boga, poprzy­się­gły zrzu­cić prze­klę­te jarz­mo lub zgi­nąć. Po strasz­nej hań­bie nie­wo­li, po nie­po­ję­tych męczar­niach uci­sku, Cen­tral­ny Naro­do­wy Komi­tet, obec­nie jedy­ny legal­ny Rząd Twój Naro­do­wy, wzy­wa Cię na pole wal­ki już ostat­niej, na pole chwa­ły i zwy­cię­stwa, któ­re Ci da i przez imię Boga na nie­bie dać przy­się­ga, bo wie, że Ty, któ­ry wczo­raj byłeś pokut­ni­kiem i mści­cie­lem, jutro musisz być i będziesz boha­te­rem i olbrzy­mem! Tak, Ty wol­ność Two­ją, nie­pod­le­głość Two­ją zdo­bę­dziesz wiel­ko­ścią takie­go męstwa, świę­to­ścią takich ofiar, jakich lud żaden nie napi­sał jesz­cze na dzie­jo­wych kar­tach swo­ich. Powsta­ją­cej Ojczyź­nie Two­jej dasz bez żalu sła­bo­ści i waha­nia, wszyst­ką krew, życie i mie­nie, jakich od Cie­bie zapo­trze­bu­je. (…) Do bro­ni więc, Naro­dzie Pol­ski, Litwy i Rusi, do bro­ni, bo godzi­na wspól­ne­go wyzwo­le­nia już wybi­ła, sta­ry miecz nasz wydo­by­ty, świę­ty sztan­dar Orła, Pogo­ni i Archa­nio­ła roz­wi­nię­ty. A teraz odzy­wa­my się do Cie­bie, Naro­dzie Moskiew­ski: tra­dy­cyj­nym hasłem naszym jest wol­ność i bra­ter­stwo Ludów, dla­te­go też prze­ba­cza­my Ci nawet mord naszej Ojczy­zny, nawet krew Pra­gi i Oszmia­ny, gwał­ty ulic War­sza­wy i tor­tu­ry lochów Cyta­de­li. Prze­ba­cza­my Ci, bo i Ty jesteś nędz­ny i mor­do­wa­ny, smut­ny i umę­czo­ny, tru­py dzie­ci Two­ich koły­szą się na szu­bie­ni­cach car­skich, pro­ro­cy Twoi mar­z­ną na śnie­gach Sybi­ru. Ale jeże­li w tej sta­now­czej godzi­nie nie uczu­jesz w sobie zgry­zo­ty za prze­szłość, świę­tych pra­gnień dla przy­szło­ści, jeże­li w zapa­sach z nami dasz popar­cie tyra­no­wi, któ­ry zabi­ja nas, a dep­cze po Tobie! bia­da Ci, bo w obli­czu Boga i świa­ta całe­go prze­klnie­my Cię na hań­bę wiecz­ne­go pod­dań­stwa i mękę wiecz­nej nie­wo­li, i wyzwie­my na strasz­ny bój zagła­dy, bój ostat­ni euro­pej­skiej cywi­li­za­cji z dzi­kim bar­ba­rzyń­stwem Azji.

Frag­ment Mani­fe­stu Tym­cza­so­we­go Rzą­du Naro­do­we­go, 22 stycz­nia 1863 roku

Mija 150. rocz­ni­ca nie­pod­le­gło­ścio­we­go zry­wu naszych przod­ków, któ­rzy w Powsta­niu Stycz­nio­wym pod­ję­li wal­kę z Rosją. Ich zma­ga­nia w latach 1863–1865 zakoń­czy­ły się mili­tar­ną prze­gra­ną i repre­sja­mi. Ofia­ra ta nie poszła jed­nak na mar­ne. Powstań­czy hero­izm inspi­ro­wał następ­ne poko­le­nia, któ­re nie zre­zy­gno­wa­ły z marzeń o Nie­pod­le­głej, a pół wie­ku póź­niej ją odzy­ska­ły. W nume­rze spe­cjal­nym „Źró­dła” przy­po­mi­na­my nie­któ­re z tych wyda­rzeń i ich boha­te­rów. Roz­po­czy­na­my wypo­wie­dzią Pry­ma­sa Pol­ski ks. kard. Ste­fa­na Wyszyń­skie­go, któ­ry w set­ną rocz­ni­cę oddał hołd powstań­com, wska­zał, czym jest naród, poparł jego dąże­nia do wol­no­ści. Sło­wa o nie­pod­le­gło­ści naro­du, wol­no­ści, sen­sie poświę­ce­nia i ofia­ry są aktu­al­ne i dzi­siaj, gdy nie tyl­ko nama­wia się nas do porzu­ce­nia pol­sko­ści, ale czy­ni wszystko,aby Pol­skę obe­drzeć z dumy, tra­dy­cji, pamię­ci. Pry­mas Wyszyń­ski wspo­mniał, iż nad trum­na­mi powstań­ców stycz­nio­wych naród uczy­nił rachu­nek sumie­nia, co dla Pol­ski oka­za­ło się zbaw­cze. Takie­go rachun­ku potrze­bu­je­my dzi­siaj. Niech pomo­że nam w tym reflek­sja nad 1863 rokiem.