Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Kpł 13,1–2.45–46; 1 Kor 10,31–11,1; Mk 1,40–45

Uzdrowienie trędowatego

Pew­ne­go dnia przy­szedł do Jezu­sa trę­do­wa­ty i upa­da­jąc na kola­na, pro­sił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczy­ścić. Zdję­ty lito­ścią, wycią­gnął rękę, dotknął go i rzekł do nie­go: Chcę, bądź oczysz­czo­ny. Natych­miast trąd go opu­ścił i został oczysz­czo­ny.
Jezus suro­wo mu przy­ka­zał i zaraz go odpra­wił ze sło­wa­mi: Uwa­żaj, niko­mu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapła­no­wi i złóż za swe oczysz­cze­nie ofia­rę, któ­rą prze­pi­sał Moj­żesz, na świa­dec­two dla nich.
Lecz on po wyj­ściu zaczął wie­le opo­wia­dać i roz­gła­szać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jaw­nie wejść do mia­sta, lecz prze­by­wał w miej­scach pustyn­nych. A ludzie zewsząd scho­dzi­li się do Nie­go.
Roz­wa­ża­nie
Żar­li­wa proś­ba trę­do­wa­te­go zawie­ra nie­zwy­czaj­ny wstęp: „Jeśli chcesz…”. Zapew­ne wie­lu w podob­nej sytu­acji woła­ło­by: Pro­szę, oczyść mnie, bła­gam… spójrz na moje cier­pie­nie… Trę­do­wa­ty mówi: „Jeśli chcesz…”. Cier­pi wyjąt­ko­wo dokucz­li­wie, woła z wiel­kim żarem ser­ca, pra­gnie gorą­co, bo zna­lazł ostat­nią deskę ratun­ku, a mimo wszyst­ko osta­tecz­ną decy­zję pozo­sta­wia Jezu­so­wi. To jest modli­twa nabrzmia­ła ufno­ścią, uzna­ją­ca bez zastrze­żeń decy­zję Zba­wi­cie­la, peł­na poko­ry, bo jedy­nym argu­men­tem „za” jest miło­sier­dzie Boga. Nie­ła­two jest iść śla­dem takiej modli­twy.
rs