Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowo kapłana

Kościół naszym domem (11)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Trąd w Piśmie Świę­tym jest obra­zem grze­chu. Ta cho­ro­ba, nie­ule­czal­na w sta­ro­żyt­no­ści, nisz­czy­ła cia­ło czło­wie­ka, twarz, ręce i nogi, czy­ni­ła jego widok przy­krym. Źró­dłem wiel­kie­go cier­pie­nia było tak­że to, że cho­ry na trąd był izo­lo­wa­ny od spo­łe­czeń­stwa zdro­wych.
Grzech nisz­czy przy­jaźń z Bogiem. Cięż­ki, śmier­tel­ny grzech pozba­wia nas łaski uświę­ca­ją­cej, Boże­go życia w nas. Każ­dy grzech odda­la nas od Kościo­ła, od bliź­nich. Grzech, nawet ukry­ty, jest krzyw­dą dla innych ludzi. Nikt więc nie może powie­dzieć: mój grzech, moje postę­po­wa­nie jest moją pry­wat­ną spra­wą i nikt, nawet bli­scy w rodzi­nie, nie powin­ni inge­ro­wać w moje życie. Nie­kie­dy rodzi­ce nie upo­mi­na­ją swo­ich doro­słych dzie­ci tłu­ma­cząc, że są samo­dziel­ni i postę­pu­ją według swe­go sumie­nia.
Grzech nisz­czy przede wszyst­kim tego, kto sprze­ci­wia się Boże­mu pra­wu myślą, mową, uczyn­kiem i zanie­dba­niem. Grze­sząc prze­ciw miło­ści bliź­nie­go nisz­czy­my swo­je ser­ce, swo­je wnę­trze. Grzech prze­ciw wła­sne­mu cia­łu, god­no­ści, swe­mu powo­ła­niu nade wszyst­ko wyrzą­dza krzyw­dę temu, kto grze­szy.
Roz­wią­za­niem jest wyzna­nie Bogu swe­go grze­chu i proś­ba: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczy­ścić” (Mk 1,40). Trę­do­wa­ty usły­szał sło­wa Pana Jezu­sa: „Chcę, bądź oczysz­czo­ny” (w. 41). W Psal­mie czy­ta­my: „Wyzna­łem mą nie­pra­wość Panu, a Ty daro­wa­łeś nie­go­dzi­wość mego grze­chu” (Ps 32,5).
Przy­zna­nie się do swej winy otwie­ra nas na Boże miło­sier­dzie i jest dro­gą do pojed­na­nia z bliź­ni­mi. Jeśli w mał­żeń­stwie i rodzi­nie powta­rza­ne są sło­wa: „przy­zna­ję się, pro­szę o wyba­cze­nie, to się nie powtó­rzy”, wte­dy kon­flikt nie nara­sta, a prze­ba­cze­nie umac­nia miłość.
W życiu każ­de­go czło­wie­ka, każ­dej spo­łecz­no­ści, tak­że – rodzi­ny, waż­na jest inten­cja czy­nu.
Św. Paweł uczy nas: „czy jecie, czy pije­cie… wszyst­ko na chwa­łę Bożą czyń­cie” (1 Kor 10,31).
Moty­wem nasze­go postę­po­wa­nia win­na być tro­ska o zba­wie­nie bliź­nie­go. Apo­stoł zachę­ca, by nie szu­kać „wła­snej korzy­ści, lecz dobra wie­lu, aby byli zba­wie­ni” (1 Kor 10,33).
„Deka­log… jest pra­wem Bożym i dro­go­wska­zem ludz­kiej moral­no­ści w każ­dym cza­sie i miej­scu” (bł. Jan Paweł II, Łowicz, 3 czerw­ca 1991 r.).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Zro­bię wie­czo­rem rachu­nek sumie­nia; czy to co mówi­łem, czy­ni­łem czy zanie­dba­łem w cią­gu dnia słu­ży­ło zba­wie­niu męża, żony, dzie­ci…?
.