Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Głupota i Mądrość (46)

Doświadczenie jest zadaniem

KS. EDWARD STANIEK

Nie wszyst­ko moż­na w życiu prze­wi­dzieć i zapla­no­wać. Trze­ba się liczyć z losem, któ­ry do jed­nych się uśmie­cha, innym wyci­ska łzy. Dla nie­wie­rzą­cych tym losem było fatum, nad któ­rym nawet bogo­wie pogań­scy nie mie­li wła­dzy. Kohe­let wie­dział o tym. Pisze jasno:
A dalej widzia­łem pod słoń­cem, że to nie chy­żym bieg się uda­je, i nie walecz­ni w wal­ce zwy­cię­ża­ją. Tak samo nie mędr­com chleb się dosta­je w udzia­le ani rozum­nym bogac­two, ani też nie ucze­ni cie­szą się wzglę­da­mi. Bo czas i przy­pa­dek rzą­dzi wszyst­kim. Bo też i nie zna czło­wiek swe­go cza­su, jak ryby, któ­re się łowi w sieć zdra­dli­wą, i jak pta­ki w sidła schwy­ta­ne. Jak one, tak uwi­kła­ni zosta­ną ludzie w złej chwi­li, gdy spad­nie na nich znie­nac­ka. Ale i taki przy­kład mądro­ści widzia­łem pod słoń­cem, a wiel­ką mi się ona wyda­wa­ła (Koh 9,11–13).
Są wyda­rze­nia zaska­ku­ją­ce, nie­prze­wi­dzia­ne, z któ­ry­mi nale­ży się liczyć. Trze­ba też być na nie przy­go­to­wa­nym, a gdy nadej­dą, zacho­wać pokój i umieć je przy­jąć, sta­wia­jąc kro­ki we wła­ści­wym kie­run­ku.
Kohe­let posłu­gu­je się obra­zem sie­ci zasta­wio­nej na ryby, oraz sidła zasta­wio­ne­go na pta­ki. Czło­wiek może zna­leźć się w podob­nej sytu­acji, ale ma prze­wa­gę nad ryba­mi i pta­ka­mi, bo potra­fi wyko­rzy­stać trud­ną sytu­ację do zacho­wa­nia wol­no­ści. Na tym pole­ga jego oca­le­nie. Nic więc dziw­ne­go, iż Kohe­let notu­je, że widział, czy­li był świad­kiem takich sytu­acji. Mądrość tych, któ­rzy w nich nie ginę­li, była dla nie­go zasko­cze­niem.
Życie jest pasmem nie­spo­dzia­nek i mądry jest na nie przy­go­to­wa­ny. Wie­le z nich zmu­sza do zupeł­nie inne­go podej­ścia do życia. Ci, któ­rzy wów­czas opusz­cza­ją ręce, tra­cą wie­le. Ci, któ­rzy znaj­du­ją twór­cze roz­wią­za­nia, zysku­ją.
Kto ma kon­takt z Bogiem, ten wie, że dla Nie­go nie ma nie­spo­dzia­nek, a to, co ludzie nazy­wa­ją losem lub fatum jest w Jego rękach. On jest zawsze Panem wszyst­kie­go. Dopusz­cza wie­le sytu­acji trud­nych, ale ma na uwa­dze dobro ducho­we­go wzro­stu wszyst­kich, któ­rzy prze­ży­wa­ją doświad­cze­nia.
Sta­ry Testa­ment jedy­nie doty­kał tej rze­czy­wi­sto­ści. Nowy odsła­nia jej tajem­ni­ce. Każ­de bole­sne doświad­cze­nie jest trak­to­wa­ne przez Jezu­sa jako zada­nie. Trze­ba je pod­jąć i wyko­nać. W tej sytu­acji doświad­cze­nie jest trak­to­wa­ne jako znak zaufa­nia Boga do czło­wie­ka. On sta­je przy nim i mówi: Potra­fisz to wygrać dla sie­bie. Tak jest rów­nież z wszyst­ki­mi sie­cia­mi, jaki­mi posłu­gu­je się zło. Ono nie­ustan­nie usi­łu­je nas zło­wić, ale Bóg jest w sie­ci z nami, a z Nim one nie są dla nas groź­ne.
Wizja życia bez doświad­czeń jest złu­dze­niem. Takie­go życia nie ma. Syn Boga nie przy­szedł na zie­mię, aby nam uła­twiać życie. On przy­był, aby nam obja­wić, jak nale­ży przyj­mo­wać cio­sy, jakie otrzy­mu­je­my na zie­mi, aby one, jak na kowa­dle, wyku­wa­ły wiecz­ne pięk­no nasze­go ser­ca. Dla­te­go dobro­wol­nie zgo­dził się na to, aby wymie­rzo­no w Nie­go wie­le cio­sów, aż do śmier­tel­ne­go włącz­nie. Ludzie czę­sto trak­tu­ją cier­pie­nie, kalec­two, cho­ro­bę, nie­szczę­ścia jako dowo­dy na to, że nie ma Boga. Ich zda­niem gdy­by był, to nie dopu­ścił­by do cier­pie­nia. Czy­nią tak dla­te­go, że nie trak­tu­ją cier­pie­nia jako zada­nia, dane­go przez Boga. Kto tak do doświad­cze­nia podej­dzie, nie tyl­ko nie pyta, gdzie jest Bóg, ale zbli­ża się do Nie­go, bo bez Jego bli­skiej obec­no­ści zada­nia nie potra­fi wyko­nać. Kohe­let jesz­cze tak jasno tego nie widział, ale Jezus to obja­wił i kto się z Nim spo­tka, nie ma co do tego naj­mniej­szych wąt­pli­wo­ści. Doświad­cze­nie prze­ży­te z Bogiem jest godzi­ną twór­czą.