Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna

Frag­men­ty ostat­niej kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 27 lute­go br.

Fot. Ł. Korze­niow­ski

Dro­dzy bra­cia i sio­stry! Dzię­ku­ję Wam, że przy­by­li­ście tak licz­nie na tę moją ostat­nią audien­cję ogól­ną. Ser­decz­nie dzię­ku­ję! Jestem napraw­dę wzru­szo­ny i widzę Kościół żyją­cy! Myślę, że musi­my też podzię­ko­wać Stwór­cy za pięk­ną pogo­dę, któ­rą nas obda­rzył, teraz kie­dy jesz­cze jest zima! Podob­nie jak apo­stoł Paweł w usły­sza­nym przed chwi­lą tek­ście biblij­nym, rów­nież ja czu­ję w ser­cu, że powi­nie­nem podzię­ko­wać nade wszyst­ko Bogu, któ­ry pro­wa­dzi Kościół i spra­wia, że on rośnie; [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty
powie­dział: Witam ser­decz­nie wszyst­kich Pola­ków. Ostat­nia audien­cja gene­ral­na jest oka­zją, by podzię­ko­wać Bogu za nasze wspól­ne spo­tka­nia. Dzię­ku­ję za waszą obec­ność tu w Rzy­mie w minio­nych latach, za wspól­ną modli­twę, za wszel­kie dowo­dy bli­sko­ści, sym­pa­tii i pamię­ci. Dzię­ku­ję Bogu za piel­grzym­kę do Pol­ski na począt­ku moje­go pon­ty­fi­ka­tu i ser­decz­ne przy­ję­cie jakie­go dozna­łem. Mając wiel­kie­go orę­dow­ni­ka przed Bogiem, bło­go­sła­wio­ne­go Jana Paw­ła II, „trwaj­cie moc­ni w wie­rze”! Pro­szę was nadal o modli­twę w mojej inten­cji i w inten­cjach Kościo­ła. Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chry­stus!
[/pullquote]który sie­je swo­je Sło­wo i w ten spo­sób kar­mi wia­rę swe­go Ludu. (…) Prze­ży­wa­my Rok Wia­ry, któ­re­go pra­gną­łem, wła­śnie po to, aby umoc­nił naszą wia­rę w Boga w kon­tek­ście, któ­ry zda­je się sta­wiać Go coraz bar­dziej na dru­gim pla­nie. Chciał­bym zachę­cić wszyst­kich do odno­wie­nia moc­ne­go zaufa­nia w Panu, by powie­rzyć się jak dzie­ci w ramio­na Boga, będąc pew­ny­mi, że ramio­na te zawsze nas wspie­ra­ją i są tym, co pozwa­la nam kro­czyć każ­de­go dnia nawet w utru­dze­niu. Chciał­bym, aby każ­dy czuł się miło­wa­nym przez tego Boga, któ­ry dał swe­go Syna za nas i uka­zał nam swo­ją miłość bez gra­nic. Chciał­bym, aby każ­dy poczuł radość bycia chrze­ści­ja­ni­nem. W pięk­nej modli­twie, któ­rą nale­ży odma­wiać codzien­nie rano mówi­my: „Uwiel­biam Cię, o mój Boże i kocham Cię z całe­go ser­ca. Dzię­ku­ję Ci, żeś mnie stwo­rzył, chrze­ści­ja­ni­nem uczy­nił…”. Tak, jeste­śmy szczę­śli­wi z powo­du daru wia­ry. Jest to naj­cen­niej­sze dobro, któ­re­go nikt nie może nam zabrać! Dzię­ku­je­my za to Bogu każ­de­go dnia, przez modli­twę i kon­se­kwent­ne życie chrze­ści­jań­skie. Bóg nas miłu­je, ale ocze­ku­je, że tak­że i my Go będzie­my kocha­li! W tej chwi­li pra­gnę jed­nak nie tyl­ko podzię­ko­wać Bogu. (…) Jest tak wie­le twa­rzy, któ­rych nie widać, któ­re pozo­sta­ją w cie­niu, ale wła­śnie w ciszy, w codzien­nym poświę­ce­niu, w duchu wia­ry i poko­ry byli dla mnie pew­nym i nie­za­wod­nym wspar­ciem. (…) Każ­de­go dnia, jak ojciec, każ­de­go z was obej­mo­wa­łem swo­ją modli­twą. (…) Dzię­ku­ję wszyst­kim i każ­de­mu z osob­na, tak­że za posza­no­wa­nie i zro­zu­mie­nie, z jaki­mi przy­ję­li­ście tę tak waż­ną decy­zję. Będę wam nadal towa­rzy­szył na dro­dze Kościo­ła przez modli­twę i reflek­sję, przez to poświę­ce­nie Panu i Jego Oblu­bie­ni­cy, jakim sta­ra­łem się żyć dotych­czas każ­de­go dnia i któ­rym chcę żyć zawsze. Pro­szę was, aby­ście o mnie pamię­ta­li przed Bogiem, a przede wszyst­kim, aby­ście się modli­li za kar­dy­na­łów, któ­rzy zosta­li powo­ła­ni do tak waż­ne­go zada­nia oraz za nowe­go Następ­cę Apo­sto­ła Pio­tra: niech Pan mu towa­rzy­szy świa­tłem i mocą swe­go Ducha. Przy­zy­waj­my macie­rzyń­skie­go wsta­wien­nic­twa Maryi Pan­ny, Mat­ki Boga i Kościo­ła, aby towa­rzy­szy­ła każ­de­mu z nas i całej wspól­no­cie kościel­nej. Jej się powie­rza­my z głę­bo­ką ufno­ścią. Dro­dzy przy­ja­cie­le! Bóg kie­ru­je Kościo­łem, zawsze go wspie­ra, a w szcze­gól­no­ści w naj­trud­niej­szych chwi­lach. Nigdy nie może­my stra­cić tej per­spek­ty­wy wia­ry, któ­ra jest jedy­ną praw­dzi­wą per­spek­ty­wą dro­gi Kościo­ła i świa­ta. W naszym ser­cu, w ser­cu każ­de­go z was niech będzie zawsze rado­sna pew­ność, że Pan jest obok, nigdy nas nie opusz­cza, jest bli­sko nas i ogar­nia nas swo­ją miło­ścią.