Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wy jesteście solą ziemi (15)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

„Nie­wia­sto… Nikt cię nie potę­pił? … Nikt, Panie! … I Ja cie­bie nie potę­piam. – Idź, a od tej chwi­li już nie grzesz” (J 8,11). Co zna­czy ta sce­na oca­le­nia kobie­ty, któ­ra popeł­ni­ła cudzo­łó­stwo, dla każ­de­go z nas, dla mał­żeństw i rodzin? Każ­dy uczeń Chry­stu­sa, mąż, żona, ojciec, mat­ka, dzie­ci, oso­by star­sze – wszy­scy potrze­bu­ją Chry­stu­so­we­go: „Ja cie­bie nie potę­piam”. Ale te sło­wa trze­ba powta­rzać każ­de­mu z człon­ków rodzi­ny: „Ja cie­bie nie potę­piam, choć noszę w sobie wie­le żalu”. Na takie sło­wa cze­ka­my. Cze­ka żona, cze­ka mąż, na sło­wa prze­ba­cze­nia i nadziei. „Od tej chwi­li już nie grzesz” – prze­ba­cze­nie łączy się z wezwa­niem do zmia­ny życia. I zno­wu: prze­ba­cze­nie jest wyma­ga­ją­ce. Jest wyma­ga­ją­ce przede wszyst­kim dla każ­de­go z nas. Ale prze­ba­czyć dru­gie­mu, to zna­czy sta­wiać wyma­ga­nia. Prze­ba­czam ci, bo Bóg ci prze­ba­cza; prze­ba­czam ci, bo cię kocham, ale wyma­gam popra­wy – i w tym ci pomo­gę. Lubi­my oskar­żać, potę­piać, a Pan Jezus mówi: „Kto z was jest bez grze­chu, niech pierw­szy rzu­ci na nią kamień” (J 8,7). Pamięć o wła­snych grze­chach rodzi w nas posta­wę miło­sier­dzia wobec bliź­nich. Ta sce­na ewan­ge­licz­na jest peł­na nadziei: jest szan­są oca­le­nia czło­wie­ka, szan­są oca­le­nia rodzi­ny, Kościo­ła, ludz­ko­ści. Gdy sły­szy­my o nawró­ce­niu, nie­kie­dy myśli­my nie o sobie, ale o bliź­nich, któ­rzy – jak sądzi­my – żyją bez Boga, w cięż­kich grze­chach. Każ­dy z nas jest wezwa­ny do nawró­ce­nia. Do każ­de­go odno­szą się sło­wa Pana Jezu­sa: „Od tej chwi­li już nie grzesz”. Pan Jezus nie mówi: posta­raj się w naj­bliż­szym cza­sie, zmo­bi­li­zuj się w Wiel­kim Poście, ale – „od tej chwi­li”. Nawró­ce­nie ma codzien­nie zmie­rzać do tego, aby Bóg i nasze zba­wie­nie było na pierw­szym miej­scu. Św. Paweł uczy: „Wszyst­ko uzna­ję za stra­tę ze wzglę­du na naj­wyż­szą war­tość pozna­nia Chry­stu­sa Jezu­sa, Pana moje­go” (Flp 3,8). Wszyst­ko jest stra­tą w porów­na­niu z pozna­niem Chry­stu­sa. Św. Paweł wszyst­kie­go się wyrze­ka i uzna­je to za śmie­ci w porów­na­niu z łaską wia­ry i wiecz­no­ścią: „zapo­mi­na­jąc o tym, co za mną, a wytę­ża­jąc siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyzna­czo­nej mecie, ku nagro­dzie, do jakiej Bóg wzy­wa w górę w Chry­stu­sie Jezu­sie” (Flp 3,13–14). „Będzie­my kie­ro­wać swój wzrok ku Jezu­so­wi Chry­stu­so­wi, »któ­ry w wie­rze prze­wo­dzi i ją wydo­sko­na­la«  (Hbr 12,2)” – Bene­dykt XVI, Por­ta fidei, 13.