Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Dom w Ewangelii (42)

Dom obronny

Ks. Edward Sta­niek

Zmia­na imie­nia „Szy­mon” na „Piotr”, czy­li „Opo­ka”, to waż­ne wyda­rze­nie, któ­re odsła­nia spoj­rze­nie Jezu­sa na Jego Kościół. On zamie­nia Pio­tra w Ska­łę, w Opo­kę, i na nim budu­je swój Kościół. Ta wypo­wiedź sta­je się bar­dziej zro­zu­mia­ła, gdy ją zesta­wi­my z zakoń­cze­niem Kaza­nia na Górze, gdzie Jezus mówi o budow­li domu na pia­sku i na ska­le. Zazna­cza wów­czas, że dom na pia­sku zosta­nie znisz­czo­ny, a jeśli jest wzno­szo­ny na ska­le, to ata­ki złe­go go nie naru­szą. „A wy za kogo Mnie uwa­ża­cie?”. Odpo­wie­dział Szy­mon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syna Boga żywe­go”. Na to Jezus mu rzekł: „Bło­go­sła­wio­ny jesteś, Szy­mo­nie, synu Jony. Albo­wiem nie obja­wi­ły ci tego cia­ło i krew, lecz Ojciec mój, któ­ry jest w nie­bie. Otóż i Ja tobie powia­dam: Ty jesteś Piotr [czy­li Ska­ła], i na tej Ska­le zbu­du­ję Kościół mój, a bra­my pie­kiel­ne go nie prze­mo­gą. I tobie dam klu­cze kró­le­stwa nie­bie­skie­go; cokol­wiek zwią­żesz na zie­mi, będzie zwią­za­ne w nie­bie, a co roz­wią­żesz na zie­mi, będzie roz­wią­za­ne w nie­bie” (Mt 16,15–19). Kościół Jezu­sa od same­go począt­ku jest obiek­tem ata­ko­wa­nym przez księ­cia tego świa­ta. Waż­nym wymia­rem życia Kościo­ła jest tro­ska o obron­ność. Ata­ki się mno­żą, prze­ciw­nik dosko­na­li meto­dy wal­ki. Ale Jezus pod­kre­śla, że żad­ne moce pie­kiel­ne nie są w sta­nie wywa­żyć bram Kościo­ła. To jest waż­ne, bo daje Bożą pew­ność, iż tyl­ko w Koście­le moż­na oca­lić swo­ją wol­ność. Na zie­mi Kościół jest przez Jezu­sa trak­to­wa­ny jako warow­nia nie do zdo­by­cia. Jest w nim wszyst­ko, co potrzeb­ne do życia i sam Bóg czu­wa nad tymi, któ­rzy się w nim chro­nią. W Pol­sce takie spoj­rze­nie na Kościół było obec­ne w cza­sach oku­pa­cji i cza­sach ostre­go ata­ku komu­ni­stów, było tak­że w cza­sach soli­dar­no­ści, gdy wie­lu, nawet nie­wie­rzą­cych, chro­ni­ło się w Koście­le. Dziś zre­zy­gno­wa­no ze spoj­rze­nia na Kościół jako nie do zdo­by­cia warow­nię Jezu­sa. Dziś wie­lu ucie­ka z Kościo­ła szu­ka­jąc wol­no­ści – ale to tyl­ko złu­dze­nie. W świe­cie nie ma miej­sca dla wol­ne­go czło­wie­ka, jest miej­sce tyl­ko dla nie­wol­ni­ka. Waż­ne jest rów­nież to, że Jezus zosta­wia w rękach Pio­tra klu­cze do Kościo­ła, czy­li do tej warow­ni. One pozwa­la­ją na otwar­cie drzwi dla ludzi dobrej woli, któ­rym na praw­dzi­wej wol­no­ści zale­ży, tym, któ­rzy szu­ka­ją szczę­śli­we­go domu. One rów­nież słu­żą do otwie­ra­nia drzwi w Koście­le, gdy ktoś w nim oka­zu­je się wil­kiem w owczej skó­rze, i trze­ba go z Kościo­ła wypro­sić. Te klu­cze są w rękach Pio­tra – i dla­te­go naj­moc­niej­sze ata­ki w Kościół są wymie­rza­ne na każ­de­go z jego następ­ców. Wie­lu z nich zgi­nę­ło śmier­cią męczeń­ską i są uzna­ni za świę­tych, wie­lu zamor­do­wa­no. Ale decy­zja Jezu­sa jest nie­odwo­łal­na. Prze­ciw­ni­cy mogą do papie­ży strze­lać, mogą szu­kać swo­ich kan­dy­da­tów, ale nic nie zro­bią, bo: „Bra­my pie­kiel­ne Kościo­ła nie prze­mo­gą”. Do takie­go obron­ne­go domu war­to nale­żeć i w nim mieć swo­je miesz­ka­nie.