Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

WIELKI TYDZIEŃ 25–30 III 2013

Wielki Poniedziałek

Iz 42,1–7; J 12,1–11
Sło­wo Boże: Nie zła­mie trzci­ny nad­ła­ma­nej, nie zaga­si knot­ka o nikłym pło­my­ku. On z mocą ogło­si Pra­wo, nie znie­chę­ci się ani nie zała­mie, aż utrwa­li Pra­wo na zie­mi, a Jego poucze­nia wycze­ku­ją wyspy. Chry­stus, posła­ny Słu­ga – z mocą gło­si Pra­wo, rów­no­cze­śnie z deli­kat­no­ścią spo­glą­da na czło­wie­ka. Jak to zro­bić, by nie zlek­ce­wa­żyć zasad, przy­ka­zań, całej tra­dy­cji kościel­ne­go naucza­nia, a zara­zem pod­nieść tego, kto się chwie­je, słab­nie, upa­da, bli­ski jest rezy­gna­cji z dal­sze­go wysił­ku? Jak to zro­bić? Trze­ba nie­ustan­nie wpa­try­wać się siłą swej modli­twy w Jezu­sa, a On powie, co potrzeb­ne.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, z powo­du wła­snej sła­bo­ści upa­da­my w grze­chy, daj nam nowe życie przez zasłu­gi męki Two­je­go Jedy­ne­go Syna.

Wielki Wtorek

Iz 49,1–6; J 13,21–33.36–38
Sło­wo Boże: Pan mnie powo­łał już z łona mej mat­ki, od jej wnętrz­no­ści wspo­mniał moje imię. Ostrym mie­czem uczy­nił me usta, w cie­niu swej ręki mnie ukrył. Uczy­nił ze mnie strza­łę zaostrzo­ną, uta­ił mnie w swo­im koł­cza­nie. Powo­ła­nie Iza­ja­sza jest jak zwier­cia­dło, w któ­rym widocz­ne jest powo­ła­nie każ­de­go czło­wie­ka. Powo­ła­nie jest darem, któ­ry towa­rzy­szy czło­wie­ko­wi od same­go począt­ku, jest ducho­wym DNA czło­wie­ka, bo two­rzy jego toż­sa­mość na całe życie. Bóg wyzna­cza zada­nia i zara­zem ota­cza opie­ką. By tego doświad­czyć, trze­ba umieć dzia­łać z odwa­gą (jak strza­ła zaostrzo­na) i trwać wpa­tru­jąc się w Pana (jak strza­ła w koł­cza­nie).
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, daj nam tak spra­wo­wać miste­ria Męki Pań­skiej, aby­śmy mogli otrzy­mać Two­je prze­ba­cze­nie.
Wiel­ka Śro­da
Iz 50,4–9a; Mt 26,14–25
Sło­wo Boże: Pan Bóg mnie obda­rzył języ­kiem wymow­nym, bym umiał przyjść z pomo­cą stru­dzo­ne­mu przez sło­wo krze­pią­ce. Każ­de­go rana pobu­dza me ucho, bym słu­chał jak ucznio­wie. Pan Bóg otwo­rzył mi ucho, a ja się nie opar­łem ani nie cof­ną­łem. To jest pro­roc­two o Mesja­szu. Ale są to rów­nież sło­wa opi­su­ją­ce ducho­we doświad­cze­nie czło­wie­ka wie­rzą­ce­go. Jeśli pra­gnie­my przyjść sku­tecz­nie z pomo­cą potrze­bu­ją­ce­mu bra­tu, musi­my umieć słu­chać gło­su Boga. Każ­de­go rana Bóg pra­gnie nam prze­ka­zać kon­kret­ną treść, wezwa­nie, wska­zów­kę. Bez sta­łe­go otwar­cia na głos Boga nie­chyb­nie pobłą­dzi­my.
Modli­twa dnia: Boże, Ty chcia­łeś, aby Twój Syn przez śmierć na drze­wie krzy­ża uwol­nił nas spod wła­dzy sza­ta­na, spraw, aby­śmy wier­nie Tobie słu­ży­li.

Wielki Czwartek

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE
Msza św. Wie­cze­rzy Pań­skiej
Wj 12,1–8.11–14; 1 Kor 11,23–26; J 13,1–15
Sło­wo Boże: Ja otrzy­ma­łem od Pana to, co wam prze­ka­zu­ję, że Pan Jezus tej nocy, kie­dy został wyda­ny, wziął chleb i dzię­ki uczy­niw­szy poła­mał i rzekł: „To jest Cia­ło moje za was wyda­ne. Czyń­cie to na moją pamiąt­kę”. Otrzy­ma­łem i prze­ka­zu­ję… Tak mówi Paweł Apo­stoł o naj­więk­szym skar­bie czło­wie­ka wie­rzą­ce­go: o wie­rze w eucha­ry­stycz­ną obec­ność Chry­stu­sa. Zważ­my, że każ­dym gestem, zacho­wa­niem i sło­wem wypo­wia­da­nym w Koście­le prze­ka­zu­je­my wia­rę bądź brak wia­ry w eucha­ry­stycz­ną obec­ność Zba­wi­cie­la.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, obcho­dzi­my pamiąt­kę Naj­święt­szej Wie­cze­rzy, pod­czas któ­rej Twój Jed­no­ro­dzo­ny Syn mając się wydać na śmierć pozo­sta­wił  Kościo­ło­wi nową, wie­ku­istą Ofia­rę i Ucztę swo­jej miło­ści; spraw, aby­śmy z tak wiel­kie­go miste­rium czer­pa­li peł­nię miło­ści i życia.
Wiel­ki Pią­tek Męki Pań­skiej
Iz 52,13–53,12; Hbr 4,14–16; 5,7–9; J 18,1–19,42
Sło­wo Boże: On dźwi­gał nasze bole­ści, a myśmy Go za ska­zań­ca uzna­li, chło­sta­ne­go przez Boga i zdep­ta­ne­go. Lecz On był prze­bi­ty za nasze grze­chy, zdru­zgo­ta­ny za nasze winy. Spa­dła Nań chło­sta zba­wien­na dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdro­wie. Wyko­na­ło się: ziar­no obumar­ło, by wydać owoc obfi­ty. Oddał życie, by je zyskać. Bo nikt nie żyje dla sie­bie i nikt nie umie­ra dla sie­bie. Żył dla nas, żył dla mnie i umarł podob­nie: dla nas, dla mnie. Sło­wo, któ­re gło­sił, w Nim zna­la­zło dosko­na­łe speł­nie­nie. Dro­ga, o któ­rej mówił, sta­ła się Jego dro­gą. Nie jest teo­re­ty­kiem. Nie jest filo­zo­fem, ani pro­fe­so­rem. Jest Zba­wi­cie­lem. Zna­czy to: On rze­czy­wi­ście może ura­to­wać.
Modli­twa dnia: Pomnij, Boże, na swo­je miło­sier­dzie, ota­czaj nie­ustan­ną opie­ką i uświę­caj lud swój, dla któ­re­go Twój Syn, Jezus Chry­stus, usta­no­wił pas­chal­ne miste­rium prze­le­wa­jąc krew swo­ją.
SOBOTA:
Msza św. Wigi­lii Pas­chal­nej w Wiel­ką Noc
Rdz 1,1–2,2; Rdz 22,1–18; Wj 14, 15–15,1; Iz 54,4a.5–14; Iz 55,1–11; Ba 3,9–15.32–4,4; Ez 36,16–17a. 18–28; Rz 6,3–11; Mt 28,1–10
Sło­wo Boże: My wszy­scy, któ­rzy otrzy­ma­li­śmy chrzest zanu­rza­ją­cy w Chry­stu­sa Jezu­sa, zosta­li­śmy zanu­rze­ni w Jego śmierć (…), aby­śmy i my wkro­czy­li w nowe życie, jak Chry­stus powstał z mar­twych dzię­ki chwa­le Ojca. Zanu­rze­ni w Chry­stu­sa Jezu­sa – to zna­czy jak­by On nas niósł na swo­ich ramio­nach (tak czy­nią paste­rze z zagu­bio­ny­mi owca­mi). Zna­czy to tak­że ukry­ci w Chry­stu­sie, jak­by chro­nią­cy się w bez­piecz­nej prze­strze­ni, gdy zewsząd pada­ją ude­rze­nia. Zna­czy to wresz­cie: mają­cy nową toż­sa­mość. Ja, nowy czło­wiek, noszę nowe imię – chrze­ści­ja­nin, uczeń Pana, któ­ry żyje.
Modli­twa dnia: Boże, Ty spra­wiasz, że ta naj­święt­sza noc jaśnie­je bla­skiem Zmar­twych­wsta­nia Pań­skie­go, wzbudź w Two­im Koście­le ducha dzie­cięc­twa, któ­re­go otrzy­ma­li­śmy na Chrzcie świę­tym, aby­śmy odno­wie­ni na duchu i cie­le, słu­ży­li Tobie z cał­ko­wi­tym odda­niem.