Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

DRUGI TYDZIEŃ WIELKANOCNY 8 – 13 IV 2013

Poniedziałek

Iz 7,10–14; Hbr 10,4–10; Łk 1,26–38
UROCZYSTOŚĆ ZWIASTOWANIA PAŃSKIEGO
Sło­wo Boże: Wte­dy Iza­jasz rzekł: „Słu­chaj­cie więc, domu Dawi­do­wy: Czyż mało wam naprzy­krzać się ludziom… Dla­te­go Pan sam da wam znak: Oto Pan­na pocznie i poro­dzi syna, i nazwie go imie­niem Emma­nu­el, to zna­czy Bóg z nami”. Król Achaz bynaj­mniej nie z sza­cun­ku wobec Boga nie chciał pro­sić o znak. To obo­jęt­ność na spra­wy Boże, zanie­dba­nie modli­twy i lek­ce­wa­że­nie gło­su Boże­go powstrzy­my­wa­ły go przed słu­cha­niem Boga. Tym razem sta­now­czość Boga była więk­sza niż ludz­kie zobo­jęt­nie­nie. Wobec bra­ku zain­te­re­so­wa­nia ze stro­ny kró­la, Bóg jesz­cze wyraź­niej prze­ma­wia. Obo­jęt­ność jest poważ­nym oka­le­cze­niem ludz­kie­go ducha.
Modli­twa dnia: Boże, z Two­jej woli w łonie Maryi Dzie­wi­cy odwiecz­ne Sło­wo przy­ję­ło ludz­kie cia­ło; spraw, aby­śmy wyzna­jąc, że nasz Odku­pi­ciel jest praw­dzi­wym Bogiem i praw­dzi­wym czło­wie­kiem, zasłu­ży­li na udział w Jego Boskiej natu­rze.
Wto­rek
Dz 4,32–37; J 3,7–15
Sło­wo Boże: Jeden duch i jed­no ser­ce oży­wia­ły wszyst­kich wie­rzą­cych. Żaden nie nazy­wał swo­im tego, co posia­dał, ale wszyst­ko mie­li wspól­ne. Apo­sto­ło­wie z wiel­ką mocą świad­czy­li o zmar­twych­wsta­niu Pana Jezu­sa, a wszy­scy mie­li wiel­ką łaskę. To była mała wspól­no­ta i dla­te­go rady­kal­ny przy­kład życia pierw­szej gru­py chrze­ści­jan był tak czy­tel­ny i pocią­ga­ją­cy. Potrzeb­ne są nam, ludziom wie­rzą­cym, małe wspól­no­ty, gdzie rady­ka­lizm ewan­ge­licz­ne­go życia przyj­mie widocz­ne kształ­ty. Gdzie będzie­my mogli zna­leźć umoc­nie­nie. Nie ogra­ni­czaj­my się do tęsk­not za wspól­no­tą, lecz podej­muj­my kon­kret­ne czy­ny.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, Ty w sakra­men­tach wiel­ka­noc­nych dałeś nam zada­tek nowe­go życia, spraw, aby­śmy gło­si­li moc Chry­stu­sa zmar­twych­wsta­łe­go i mogli uczest­ni­czyć w Jego chwa­le.
Śro­da
Dz 5,17–26; J 3,16–21
Sło­wo Boże: Ale w nocy anioł Pań­ski otwo­rzył bra­my wię­zie­nia i wypro­wa­dziw­szy ich powie­dział: „Idź­cie i gło­ście w świą­ty­ni ludo­wi wszyst­kie sło­wa tego życia”. Usły­szaw­szy to weszli o świ­cie do świą­ty­ni i naucza­li. Bez pomo­cy Bożej sło­wo utknę­ło­by gdzieś w wię­zien­nych celach czy salach prze­słu­chań. Tym­cza­sem łaska Boga nie zna gra­nic. Ludz­ka zawiść, sprze­ciw czy otwar­ta wro­gość nie są w sta­nie zatrzy­mać stru­mie­nia łaski, któ­ry pły­nie poru­sza­ny mocą Bożej miło­ści. Bo celem Boga nie jest wal­czyć z kim­kol­wiek, lecz oca­lić każ­de­go. I dziś sku­tecz­ność gło­sze­nia sło­wa wyni­ka z łaski, któ­rej udzie­la Bóg.
Modli­twa dnia: Boże, Ty co roku pozwa­lasz nam prze­ży­wać miste­rium pas­chal­ne, dzię­ki któ­re­mu czło­wiek odzy­skał utra­co­ną god­ność i nadzie­ję zmar­twych­wsta­nia, pokor­nie Cię pro­si­my, spraw, aby­śmy przez wytrwa­łą miłość osią­gnę­li to, co z wia­rą wspo­mi­na­my.
Czwar­tek
Dz 5,27–33; J 3,31–36
Sło­wo Boże: Odpo­wie­dział Piotr i apo­sto­ło­wie: „Trze­ba bar­dziej słu­chać Boga niż ludzi. Bóg naszych ojców wskrze­sił Jezu­sa, któ­re­go stra­ci­li­ście, przy­biw­szy do krzy­ża. Bóg wywyż­szył Go na pra­wi­cę swo­ją…”. Zakaz naucza­nia w imię Jezu­sa wciąż obo­wią­zu­je. W róż­ny spo­sób i w zmie­nia­ją­cej się posta­ci wciąż powra­ca. A to w imię jesz­cze więk­szej wol­no­ści, to znów w imię tole­ran­cji czy w imię praw przy­słu­gu­ją­cych czło­wie­ko­wi, a nawet w imię poko­ju… Nie daj­my się zwieść i nie pod­daj­my się mani­pu­la­cji. Mogą od nas wie­rzą­cych wyma­gać róż­nych rze­czy – jed­ne­go nie mogą żądać: byśmy nie mówi­li o Jezu­sie.
Modli­twa dnia: Miło­sier­ny Boże, spraw, aby łaska, któ­rą czer­pie­my z wiel­ka­noc­nych miste­riów, przy­no­si­ła owo­ce w cią­gu całe­go nasze­go życia.
Pią­tek
Dz 5,34–42; J 6,1–15
Sło­wo Boże: Odstąp­cie o d tych ludzi i puść­cie ich. Jeże­li bowiem od ludzi pocho­dzi ta myśl czy spra­wa, roz­pad­nie się, a jeże­li rze­czy­wi­ście od Boga pocho­dzi, nie potra­fi­cie ich znisz­czyć i może się z cza­sem oka­zać, że wal­czy­cie z Bogiem. Pro­ste rozu­mo­wa­nie Gama­lie­la, wiel­kie­go auto­ry­te­tu sta­ro­żyt­nych żydów, nic nie stra­ci­ło na aktu­al­no­ści. To jasne kry­te­rium win­ni sobie przy­po­mnieć zarów­no ci, któ­ry po raz kolej­ny podej­mu­ją otwar­tą wal­kę z dzie­łem Bożym, z Kościo­łem, z pra­wem przy­ka­zań i Ewan­ge­lii, jak rów­nież ci, któ­rzy tru­dzą się oko­ło jego zacho­wa­nia i respek­to­wa­nia w życiu spo­łecz­nym. Tru­dząc się dla Boga, pamię­taj­my, że Stwór­ca na pew­no nie prze­gra.
Modli­twa dnia: Boże, Ty chcia­łeś, aby Twój Syn przez śmierć na drze­wie krzy­ża uwol­nił nas spod wła­dzy sza­ta­na, spraw, aby­śmy wier­nie Tobie słu­ży­li i dostą­pi­li łaski zmar­twych­wsta­nia.
Sobo­ta
Dz 6,1–7; J 6,16–21
Sło­wo Boże: Gdy licz­ba uczniów wzra­sta­ła, zaczę­li hel­le­ni­ści szem­rać prze­ciw­ko Hebraj­czy­kom, że przy codzien­nym roz­da­wa­niu jał­muż­ny zanie­dby­wa­no ich wdo­wy. Co dopie­ro słu­cha­li­śmy fascy­nu­ją­ce­go opi­su o jed­no­ści, zro­zu­mie­niu i wza­jem­nej miło­ści, któ­re pano­wa­ły w jero­zo­lim­skiej wspól­no­cie, a już dziś jeste­śmy świad­ka­mi szem­rań, pre­ten­sji i roz­ła­mu. Grzech, poko­na­ny przez Zmar­twych­wsta­łe­go, nie prze­sta­je ranić ludz­kich serc, tak­że tych napeł­nio­nych łaską chrztu. Jeśli nie czu­wa­my, grzech wkra­da się pod­stęp­nie i znie­wa­la. Sta­je się przy­czy­ną roz­ła­mów.
Modli­twa dnia: Boże, Ty nam zesła­łeś Zba­wi­cie­la i uczy­ni­łeś nas swo­imi przy­bra­ny­mi dzieć­mi, wej­rzyj łaska­wie na wie­rzą­cych w Chry­stu­sa i obdarz ich praw­dzi­wą wol­no­ścią i wiecz­nym dzie­dzic­twem.