Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Dom w Ewangelii (46)

Mądrość w domu

Ks. Edward Sta­niek

Co myśli­cie? Pewien czło­wiek miał dwóch synów. Zwró­cił się do pierw­sze­go i rzekł: „Dziec­ko, idź dzi­siaj i pra­cuj w win­ni­cy”. Ten odpo­wie­dział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwró­cił się do dru­gie­go i to samo powie­dział. Ten odparł: „Nie chcę”. Póź­niej jed­nak opa­mię­tał się i poszedł. Któ­ryż z tych dwóch speł­nił wolę ojca?”. Mówią Mu: „Ten dru­gi”. Wte­dy Jezus rzekł do nich: „Zapraw­dę, powia­dam wam: Cel­ni­cy i nie­rząd­ni­ce wcho­dzą przed wami do kró­le­stwa nie­bie­skie­go. Przy­szedł bowiem do was Jan dro­gą spra­wie­dli­wo­ści, a wyście mu nie uwie­rzy­li. Cel­ni­cy zaś i nie­rząd­ni­ce uwie­rzy­li mu. Wy patrzy­li­ście na to, ale nawet póź­niej nie opa­mię­ta­li­ście się, żeby mu uwie­rzyć” (Mt 21,28–32). W tym tek­ście nie ma sło­wa „dom”, ale jest mowa o naj­waż­niej­szych odnie­sie­niach w domu – ojciec i dwu synów. Jeden mądry, a dru­gi głu­pi. Jezus odsła­nia praw­dę o posłu­szeń­stwie Ojcu nie­bie­skie­mu. Ono pole­ga nie na pięk­nych sło­wach, ale na wyko­na­niu Jego woli. Szko­łą takie­go mądre­go posłu­szeń­stwa jest rodzin­ny dom. Rodzi­ce, zwłasz­cza ojciec jest odpo­wie­dzial­ny za prze­kaz woli Boga swo­im dzie­ciom. W rodzi­nie żyją­cej Ewan­ge­lią auto­ry­tet ojca jest zawsze doce­nia­ny. Mądra mat­ka poma­ga dzie­ciom w odczy­ta­niu i wyko­na­niu jego sło­wa. Jeśli ojciec przez swe zacho­wa­nie nie zasłu­gu­je na auto­ry­tet, to prze­kaz dziec­ku woli Boga przej­mu­je mama. Czy­ni to wów­czas, gdy uczy dzie­ci sza­cun­ku dla ojca i darze­nia go miło­ścią, nawet jeśli on do tego nie dora­sta. To jest szko­ła przy­ka­za­nia czwar­te­go: „Czcij ojca i mat­kę, a będziesz dłu­go żył i będzie ci się dobrze powo­dzi­ło na zie­mi”. Jeśli mat­ka pod­ci­na sza­cu­nek i miłość do ojca, krzyw­dzi dzie­ci, bo nie poma­ga im żyć według Deka­lo­gu. Jeśli w domu nie ma wia­ry, to czę­sto żyje on rywa­li­za­cją mat­ki i ojca o wpływ na dzie­ci. Rany zada­ne w ten spo­sób ser­cu dziec­ka są trud­ne do ule­cze­nia. Dom rodzin­ny jest naj­waż­niej­szą szko­łą mądro­ści, któ­ra pole­ga na opa­no­wa­niu sztu­ki dobro­wol­ne­go reali­zo­wa­nia woli Ojca Nie­bie­skie­go. Jezus, w opar­ciu o krót­ką przy­po­wieść, a może o wyda­rze­nie, jakie­go był świad­kiem, wzy­wa swych uczniów do mądre­go życia. Ono nie pole­ga na pięk­nych sło­wach opo­wia­da­nia się po stro­nie Boga, ale na wyko­na­niu Jego woli. W przy­po­wie­ści Jezu­sa jest nawet otwar­ta prze­strzeń, potrzeb­na do zasta­no­wie­nia i zmia­ny decy­zji podej­mo­wa­nej zbyt szyb­ko, w opar­ciu o mecha­nizm peł­nie­nia swo­jej woli. Jeden z synów wyraź­nie powie­dział ojcu, że nie chce pra­co­wać w win­ni­cy, ale jako mądry zasta­no­wił się i poszedł wyko­nać zle­co­ne zada­nie. Ten syn otrzy­mu­je pochwa­łę tak od słu­cha­czy Jezu­sa, jak i od Nie­go same­go. Jezus wyko­rzy­stu­je przy­po­wieść dla odsło­nię­cia praw­dy o nawró­ce­niu grzesz­ni­ków, któ­rzy słu­cha­li Jana Chrzci­cie­la, i o zatwar­dzia­ło­ści serc fary­ze­uszy, uda­ją­cych poboż­nych Żydów, któ­rzy jed­nak byli nasta­wie­ni na peł­nie­nie swo­jej woli, a nie Boga. Posłu­szeń­stwo Bogu jest pra­wem domu, któ­ry żyje poko­jem i wza­jem­ną miło­ścią. W nim bowiem wszy­scy domow­ni­cy dobro­wol­nie sta­ra­ją się peł­nić wolę Ojca Nie­bie­skie­go.