Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Zaryzykujcie życie dla wielkich ideałów!

Frag­men­ty homi­lii Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej
pod­czas Mszy św. z udzie­le­niem sakra­men­tu bierz­mo­wa­nia. Plac
św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 28 kwiet­nia br.


Dro­dzy bra­cia i sio­stry! Dro­dzy kan­dy­da­ci do bierz­mo­wa­nia! Witaj­cie! Chciał­bym wam zapro­po­no­wać do roz­wa­że­nia trzy pro­ste i krót­kie myśli. W dru­gim czy­ta­niu usły­sze­li­śmy pięk­ne widze­nie św. Jana: nie­bo nowe i zie­mia nowa, a dalej Mia­sto Świę­te zstę­pu­ją­ce od Boga. Wszyst­ko jest nowe, prze­kształ­co­ne w dobro, pięk­no, w praw­dę: nie ma już wię­cej pła­czu, żało­by (…) Jest to dzia­ła­nie Ducha Świę­te­go: przy­no­si On nam Bożą nowość. Przy­cho­dzi do nas i spra­wia, że wszyst­ko sta­je się nowe, zmie­nia nas. Duch nas zmie­nia! A wizja św. Jana przy­po­mi­na nam, że wszy­scy jeste­śmy w dro­dze do nie­biań­skiej Jero­zo­li­my, osta­tecz­nej nowo­ści dla nas i wszyst­kie­go, co ist­nie­je, szczę­śli­we­go dnia, w któ­rym będzie­my mogli oglą­dać obli­cze Pana – to cudow­ne, tak pięk­ne obli­cze Pana Jezu­sa – będzie­my mogli być z Nim na zawsze, w Jego miło­ści. Jak widzi­cie nowość Boga nie jest podob­na do nowo­ści docze­snych, któ­re wszyst­kie są tym­cza­so­we, mija­ją i nie­ustan­nie szu­ka się ich coraz bar­dziej. Nowość, jaką Bóg obda­rza nasze życie jest osta­tecz­na, nie tyl­ko w przy­szło­ści, kie­dy będzie­my wraz z Nim, ale tak­że dzi­siaj: Bóg czy­ni wszyst­ko nowym, Duch Świę­ty prze­mie­nia nas napraw­dę i chce prze­mie­niać świat w któ­rym żyje­my, tak­że poprzez nas. Otwórz­my Ducho­wi drzwi, daj­my się Mu pro­wa­dzić, pozwól­my, aby nie­ustan­ne dzia­ła­nie Boga uczy­ni­ło nas nowy­mi ludź­mi, oży­wia­ny­mi Bożą miło­ścią, któ­rą daje nam Duch Świę­ty! Jak­że było­by to pięk­ne, gdy­by każ­dy z was, mógł wie­czo­rem powie­dzieć: dzi­siaj w szko­le, w domu, w pra­cy pro­wa­dzo­ny przez Boga, uczy­ni­łem gest miło­ści wobec kole­gi, rodzi­ców, oso­by star­szej! Jak­że pięk­ne! Dru­ga myśl: w pierw­szym czy­ta­niu Paweł i Bar­na­ba stwier­dza­ją, że „przez wie­le uci­sków trze­ba nam wejść do kró­le­stwa Boże­go”. Dro­ga Kościo­ła, a tak­że nasza oso­bi­sta dro­ga chrze­ści­jan nie zawsze jest łatwa, napo­ty­ka na trud­no­ści, uci­ski. Naśla­do­wa­nie Pana, pozwo­le­nie, aby Jego Duch prze­kształ­cał nasze stre­fy cie­nia, nasze zacho­wa­nia, nie­zgod­ne z wolą Bożą i obmył nasze grze­chy, jest dro­gą, któ­ra napo­ty­ka wie­le prze­szkód, poza nami, w świe­cie, a tak­że w naszym wnę­trzu, w ser­cu. Ale trud­no­ści, uci­ski są czę­ścią dro­gi doj­ścia do chwa­ły Bożej, tak jak w przy­pad­ku Jezu­sa, któ­ry został uwiel­bio­ny na krzy­żu. Napo­tka­my je zawsze w życiu! Nie znie­chę­cać się! Mamy siłę Ducha Świę­te­go do prze­zwy­cię­że­nia tych uci­sków! I tu docho­dzę do ostat­nie­go punk­tu. Jest to wezwa­nie, któ­re kie­ru­ję do was, mają­cych otrzy­mać bierz­mo­wa­nie, i do wszyst­kich: trwaj­cie na dro­dze wia­ry z moc­ną nadzie­ją w Panu. Na tym pole­ga tajem­ni­ca naszej dro­gi! On daje nam odwa­gę, by iść pod prąd. Nie ma takich trud­no­ści, uci­sków, nie­zro­zu­mie­nia, któ­re mogły­by nas prze­ra­żać, jeśli trwa­my zjed­no­cze­ni z Bogiem, tak jak lato­ro­śle są złą­czo­ne z win­nym krze­wem, jeśli nie utra­ci­my przy­jaź­ni z Nim, jeśli daje­my Mu coraz wię­cej miej­sca w naszym życiu. (…) Spra­wi On, że odczu­je­my radość, iż jeste­śmy Jego ucznia­mi, Jego świad­ka­mi. Postaw­cie na wiel­kie ide­ały, na wiel­kie spra­wy. My chrze­ści­ja­nie nie zosta­li­śmy wybra­ni przez Pana dla bła­ho­stek, idź­cie zawsze dalej, do wiel­kich spraw. Mło­dzi, zary­zy­kuj­cie życie dla wiel­kich ide­ałów! Nowość Boga, ucisk w życiu, trwa­nie w Panu. Dro­dzy przy­ja­cie­le, otwórz­my na oścież drzwi nasze­go życia na nowość Boga, któ­rą daje nam Duch Świę­ty, aby nas prze­kształ­ci­ła, uczy­ni­ła nas sil­ny­mi w uci­skach, umoc­ni­ła naszą więź z Panem, nasze moc­ne trwa­nie w Nim: to będzie praw­dzi­wa radość! Niech się tak sta­nie.