Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Dom w Ewangelii (49)

Dom wypełniony czuwaniem

Ks. Edward Sta­niek

Jezus posłu­gu­je się przy­kła­dem zro­zu­mia­łym dla każ­de­go. Zło­dziej wła­mu­je się do domu, wyko­rzy­stu­jąc sytu­ację, w któ­rej nikt w domu nie czu­wa. Na tym pole­ga tak­ty­ka i spryt zło­dzie­ja. On śle­dzi, cza­sem przez dłu­gi czas, i usta­la dokład­nie minu­ty, w jakich może wejść do miesz­ka­nia, bo nie jest ono strze­żo­ne. Sztu­ka zło­dzie­ja pole­ga na dosko­na­le­niu tej umie­jęt­no­ści. Jak dłu­go to potra­fi, odno­si swo­je suk­ce­sy.  Jego wej­ście jest zawsze nie­spo­dzie­wa­ne. Dziś dosko­na­li­my urzą­dze­nia decy­du­ją­ce o bez­pie­czeń­stwie domu. Sys­te­my alar­mo­we, obser­wo­wa­nie przez kame­ry oto­cze­nia domu, jego okien i drzwi. Zło­dzie­je potra­fią nawet takie urzą­dze­nia wyłą­czyć, lub przejść obok nich. Zdu­mie­wa to, że Jezus porów­nu­je swe powtór­ne przyj­ście do takie­go nie­spo­dzia­ne­go wyda­rze­nia. Wzy­wa swych uczniów do nie­ustan­nej czuj­no­ści i ocze­ki­wa­nia na Jego przyj­ście. Lecz o dniu owym i godzi­nie nikt nie wie, nawet anio­ło­wie nie­bie­scy, tyl­ko sam Ojciec (…). Czu­waj­cie więc, bo nie wie­cie, w któ­rym dniu Pan wasz przyj­dzie. A to rozu­miej­cie: Gdy­by gospo­darz wie­dział, o któ­rej porze nocy zło­dziej ma przyjść, na pew­no by czu­wał i nie pozwo­lił­by wła­mać się do swe­go domu. Dla­te­go i wy bądź­cie goto­wi, bo w chwi­li, któ­rej się nie domy­śla­cie, Syn Czło­wie­czy przyj­dzie (Mt 24,36.42–44). Dla­cze­go Jezus swe powtór­ne przyj­ście zapo­wia­da na podo­bień­stwo wej­ścia zło­dzie­ja do domu? Tym porów­na­niem chce otwo­rzyć oczy i wezwać do dosko­na­le­nia umie­jęt­no­ści czu­wa­nia oraz licze­nia się rów­no­cze­śnie z cza­sem łaski, bo on nie jest zna­ny, jak i cza­sem ata­ku zła na nas, bo ten też nie jest zna­ny. Uczeń Jezu­sa żyje w świe­cie nie­spo­dzia­nek. Nie jest w sta­nie prze­wi­dzieć ani godzi­ny i mocy poku­sy, ani godzi­ny i wiel­ko­ści łaski. Nasz dom na zie­mi może być albo okra­dzio­ny, przez złe­go czło­wie­ka lub ducha, albo ubo­ga­co­ny przez nawie­dze­nie same­go Boga. Czuj­ność jest waż­ną umie­jęt­no­ścią domow­ni­ków, liczą­cych się z wszyst­ki­mi meto­da­mi, jaki­mi posłu­gu­je się zło, aby nas zasko­czyć. Jezus sygna­li­zu­je, że kra­dzież jest zawi­nio­na przez tego, kto daje się okraść, bo nie czu­wa. Zło­dziej żyje z kra­dzie­ży i wie, że jeśli zosta­nie na niej schwy­ta­ny, musi ponieść kon­se­kwen­cje. Sie­dzi w wię­zie­niu i chwa­li się kole­gom w celi, że jemu od dziec­ka uda­ło się ukraść 337 razy i nigdy nie został schwy­ta­ny, a sta­ło się to za ostat­nim razem. Kole­dzy nawet mu zazdro­ści­li i chcie­li się uczyć tej sztu­ki od nie­go. Kto wie­rzy w sza­ta­na, ten zna jego umie­jęt­no­ści kłam­stwa i kra­dzie­ży, i nie dzi­wi się, że to jest jego codzien­ny chleb. Jezus w swej wypo­wie­dzi nie ata­ku­je zło­dzie­ja, ale wzy­wa do czuj­no­ści, bo ona nie pozwa­la wejść rabusiowi,a zawsze jest goto­wa otwo­rzyć drzwi, jeśli tyl­ko Bóg do nich zapu­ka. Trze­ba więc znać rów­nie dobrze meto­dy zła, jakie dzia­ła­ją w naszym świe­cie, jak i meto­dy Boga, któ­ry nas nawie­dza. To jest jeden z waż­nych celów dobrej kate­che­zy. Na czym pole­ga dosko­na­le­nie tej umie­jęt­no­ści? Na modli­twie. Ona bowiem jest zawsze otwar­ta  na spo­tka­nie z Bogiem i na zauwa­że­nie zło­dzie­ja, nawet kie­szon­ko­we­go, któ­ry krad­nie poma­ga­jąc podróż­nym wyjść z wago­nu. To wezwa­nie Jezus powtó­rzył w Get­se­ma­ni, mówiąc do Pio­tra, Jana i Jaku­ba: „Czu­waj­cie i módl­cie się”. Modli­twa jest zawsze czu­wa­niem!