Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wy jesteście solą ziemi (23)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

W Dzie­jach Apo­stol­skich czy­ta­my:
„Kie­dy upo­rczy­wie wpa­try­wa­li się w Nie­go, jak wstę­po­wał do nie­ba, przy­stą­pi­li do nich dwaj mężo­wie w bia­łych sza­tach. I rze­kli: Mężo­wie z Gali­lei, dla­cze­go sto­icie i wpa­tru­je­cie się w nie­bo?” (Dz 1,10–11). W życiu czło­wie­ka jest pew­ne napię­cie mię­dzy tym, że wpa­tru­je­my się w nie­bo, a jed­no­cze­śnie sto­imy na zie­mi, trosz­czy­my się o to, co jest nam potrzeb­ne do codzien­ne­go życia. To napię­cie, a zara­zem dopeł­nia­nie się, jest obec­ne w szcze­gól­ny spo­sób w życiu mał­żeń­stwa i rodzi­ny. Zagro­że­niem jest takie sku­pie­nie się na spra­wach ziem­skich, na pra­cy, zarob­kach, miesz­ka­niu, wykształ­ce­niu dzie­ci, na odpo­czyn­ku, że cel życia, nie­bo, sta­je się czymś mar­gi­nal­nym, odle­głym, nie­re­al­nym. Koniecz­ne jest codzien­ne wpa­try­wa­nie się w nie­bo, w Chry­stu­sa, otwie­ra­nie się na Jego wolę, przyj­mo­wa­nie Jego łaski, by war­to­ści ziem­skie nie przy­sło­ni­ły Boga, Jego chwa­ły, Jego woli, Jego domu – nie­ba, któ­re jest osta­tecz­nym celem nasze­go życia. W jaki spo­sób w rodzi­nie „wpa­tru­je­my się w nie­bo”? Codzien­na modli­twa, nie­dziel­na Eucha­ry­stia, pamięć o modli­twie za zmar­łych, łącze­nie z Bogiem waż­nych wyda­rzeń i waż­nych decy­zji, a tak­że codzien­no­ści pra­cy, rado­ści, zarob­ków, posił­ków – z wia­rą i modli­twą. Św. Paweł pisze, że Bóg wskrze­sił Chry­stu­sa „z mar­twych i posa­dził po swo­jej pra­wi­cy na wyży­nach nie­bie­skich… i wszyst­ko pod­dał pod Jego sto­py, a Jego same­go usta­no­wił nade wszyst­ko Gło­wą dla Kościo­ła, któ­ry jest Jego Cia­łem” (Ef 1,22–23). Nie tyl­ko w nie­dzie­lę, nie tyl­ko w cza­sie świąt pamię­taj­my o Bogu, ale codzien­nie, we wszyst­kich spra­wach. Tak trze­ba wycho­wy­wać dzie­ci, przez przy­kład, roz­mo­wy, modli­twę, by codzien­nie pamię­ta­ły o obec­no­ści Boga. Rodzi­na win­na czę­sto mówić o tym, że Bóg nas kocha, wszyst­ko wie i wszyst­ko widzi, jest miło­sier­ny i poma­ga nam we wszyst­kim. „A kie­dy ich bło­go­sła­wił – czy­ta­my w Ewan­ge­lii – roz­stał się z nimi i został unie­sio­ny do nie­ba” (Łk 24,51). „Kościół… musi jak Chry­stus wyru­szyć w dro­gę… ku Panu, któ­ry daje nam życie – peł­nię życia” (Por­ta fidei, 2).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Jak w naszej rodzi­nie łączyć „patrze­nie w górę” i „stą­pa­nie po zie­mi”.