Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

SIÓDMY TYDZIEŃ WIELKANOCNY 13–18 V 2013

Poniedziałek

Dz 19,1–8; J 16,29–33
Sło­wo Boże: „Jan udzie­lał chrztu nawró­ce­nia, prze­ma­wia­jąc do ludu, aby uwie­rzy­li w Tego, któ­ry za nim idzie, to jest w Jezu­sa”– powie­dział Paweł. Gdy to usły­sze­li, przy­ję­li chrzest w imię Pana Jezu­sa. A kie­dy Paweł wło­żył na nich ręce, Duch Świę­ty zstą­pił na nich. Miesz­kań­cy Efe­zu otwar­tym ser­cem przy­ję­li naukę o chrzcie, któ­re­go udzie­lał Jan. Już to zmie­ni­ło moc­no ich życie. Ale dopie­ro po spo­tka­niu z Paw­łem usły­sze­li poucze­nie o Jezu­sie i o Duchu Świę­tym. I nie zawa­ha­li się pójść dalej: przy­ję­li chrzest w imię Trój­cy Świę­tej, a po modli­twie napeł­nie­ni zosta­li Duchem Świę­tym. Na dro­dze wia­ry kro­czy­my przez podob­ne eta­py: wciąż potrze­bu­je­my poucze­nia i modli­twy innych o dar Ducha.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, niech zstą­pi na nas moc Ducha Świę­te­go, aby­śmy z wia­rą przyj­mo­wa­li Two­ją wolę i wypeł­nia­li ją w życiu.
Wto­rek
Dz 1,15–17.20–26; J 15,9–17
ŚWIĘTO ŚW. MACIEJA
Sło­wo Boże: Posta­wio­no dwóch: Józe­fa, zwa­ne­go Bar­sa­bą, z przy­dom­kiem Justus, i Macie­ja. I tak się pomo­dli­li: „Ty, Panie, znasz ser­ca wszyst­kich, wskaż z tych dwóch jed­ne­go, któ­re­go wybra­łeś…”. Trze­ba wybrać bra­ku­ją­ce­go Apo­sto­ła: winien to być czło­wiek, któ­ry prze­by­wał z Jezu­sem od począt­ku (od chrztu) i może świad­czyć o zmar­twych­wsta­niu. Prze­by­wać z Jezu­sem, to zna­czy znać Jego naukę, cuda, kon­kret­ne zda­rze­nia – to moż­na poznać przez lek­tu­rę Ewan­ge­lii. Ale jesz­cze trze­ba być świad­kiem zmar­twych­wsta­nia – to jest pyta­nie o wia­rę, jej głę­bię i żywot­ność. Świa­dek zmar­twych­wsta­nia patrzy na świat ocza­mi Zmar­twych­wsta­łe­go.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dołą­czy­łeś świę­te­go Macie­ja do gro­na Apo­sto­łów, przez jego wsta­wien­nic­two ota­czaj nas swo­ją miło­ścią i przyj­mij do wspól­no­ty wybra­nych.
Śro­da
Dz 20,28–38; J 17,11b–19
Sło­wo Boże: Dla­te­go czu­waj­cie, pamię­ta­jąc, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie prze­sta­wa­łem ze łza­mi upo­mi­nać każ­de­go z was. A teraz pole­cam was Bogu i sło­wu Jego łaski wład­ne­mu zbu­do­wać i dać dzie­dzic­two z wszyst­ki­mi świę­ty­mi. Paweł ma jasną świa­do­mość tru­du, jaki poniósł, by jego ducho­we dzie­ci nie zeszły z dro­gi Ewan­ge­lii. Nie oszczę­dzał swych sił, by pouczać i zapo­bie­gać poja­wia­ją­cym się błę­dom. Ileż to kosz­to­wa­ło, wie tyl­ko on sam. Rów­no­cze­śnie dobrze czu­je, iż jego tyta­nicz­na pra­ca może przy­nieść owo­ce tyl­ko w pew­nym zakre­sie. Zasad­ni­czy wzrost ducho­wy rodzi się z łaski Boga. Dla­te­go tru­dząc się, nie zapo­mi­na o modli­twie.
Modli­twa dnia: Miło­sier­ny Boże, spraw, aby Twój Kościół zgro­ma­dzo­ny przez Ducha Świę­te­go słu­żył Ci z całym odda­niem i szcze­rze sta­rał się trwać w jed­no­ści.
Czwar­tek
1 Kor 1,10–13.17–18; J 17,20–26
ŚWIĘTO ŚW. ANDRZEJA BOBOLI
Sło­wo Boże: Upo­mi­nam was, bra­cia, w imię Pana nasze­go Jezu­sa Chry­stu­sa, aby­ście byli zgod­ni i by nie było wśród was roz­ła­mów; byście byli jed­ne­go ducha i jed­nej myśli. Gdy obok sie­bie sta­ją ludzie zaan­ga­żo­wa­ni w pra­cę dla Kościo­ła, dość szyb­ko poja­wia się róż­ni­ca zdań. Bo tyl­ko obo­jęt­ni nie wzbu­dza­ją kon­tro­wer­sji (poza tym, że wła­śnie są obo­jęt­ni). Gdy jed­nak poja­wia się róż­ni­ca poglą­dów, tym bar­dziej potrzeb­ne jest umi­ło­wa­nie jed­no­ści, potrzeb­na jest posłu­ga apo­sto­ła, któ­ry potra­fi jed­no­czyć wszyst­kich w służ­bie Panu, mimo iż podą­ża­ją róż­ny­mi dro­ga­mi. To jed­na z trud­niej­szych posług w Koście­le.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez śmierć Two­je­go Syna chcia­łeś zgro­ma­dzić swo­je roz­pro­szo­ne dzie­ci, spraw, aby­śmy gor­li­wie współ­pra­co­wa­li z dzie­łem Chry­stu­sa, za któ­re oddał życie świę­ty Andrzej, męczen­nik.
Pią­tek
Dz 25,13–21; J 21,15–19
Sło­wo Boże: Oskar­ży­cie­le nie wnie­śli prze­ciw­ko nie­mu żad­nej skar­gi o prze­stęp­stwa, któ­re podej­rze­wa­łem. Mie­li z nim tyl­ko spo­ry o ich wie­rze­nia i o jakie­goś zmar­łe­go Jezu­sa, o któ­rym Paweł twier­dzi, że żyje. Spo­ry o jakie­goś Jezu­sa: żyje czy umarł… ponoć znów żyje, choć mówią, że Go ska­za­no na śmierć i wyrok wyko­na­no… Z jed­nej stro­ny roz­pa­lo­ne umy­sły fary­ze­uszów, z dru­giej obo­jęt­ny rzym­ski urzęd­nik. I nie war­to pytać, co gor­sze. Obo­jęt­ność jest zamknię­ciem ser­ca i umy­słu, przez któ­re trud­no prze­bić się z Ewan­ge­lią. Ale nie mniej trud­no poko­nać uprze­dze­nia i nega­tyw­ne emo­cje. Strzeż­my się jed­ne­go i dru­gie­go, tj. obo­jęt­no­ści i uprze­dzeń.
Modli­twa dnia: Boże, Ty otwo­rzy­łeś nam bra­my życia wiecz­ne­go, wywyż­sza­jąc Chry­stu­sa i zsy­ła­jąc nam Ducha Świę­te­go, spraw, aby tak wiel­kie dary umoc­ni­ły nasze odda­nie się Tobie i pomno­ży­ły naszą wia­rę.
Sobo­ta
Dz 28,16–20.30–31; J 21,20–25
Sło­wo Boże: P rzez całe dwa lata pozo­stał Paweł w wyna­ję­tym przez sie­bie miesz­ka­niu i przyj­mo­wał wszyst­kich, któ­rzy do nie­go przy­cho­dzi­li, gło­sząc Kró­le­stwo Boże i naucza­jąc o Panu Jezu­sie Chry­stu­sie zupeł­nie swo­bod­nie, bez prze­szkód. Wię­zie­nie (co praw­da było to „tyl­ko” wię­zie­nie domo­we, gdy więź­nia strzegł wyzna­czo­ny żoł­nierz), nie prze­szko­dzi­ło Apo­sto­ło­wi gło­sić nauki Ewan­ge­lii. Oka­zu­je się, że każ­da sytu­acja jest sto­sow­na, by mówić o Jezu­sie. Jest jed­nak jeden waru­nek: trze­ba być pasjo­na­tem, któ­ry nie myśli o sobie, o swej nie­do­li, ale wszyst­ko odda­je na służ­bę swe­mu Panu, a wów­czas nie ma cza­su, któ­ry jest nie­od­po­wied­ni do gło­sze­nia praw­dy.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dajesz chwa­łę świę­tych Two­im wier­nym słu­gom, spraw, aby Duch Świę­ty zapa­lił w nas ogień miło­ści, któ­ry prze­ni­kał ser­ce świę­te­go Fili­pa.