Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

ÓSMY TYDZIEŃ ZWYKŁY 27 V– 1 VI 2013

Poniedziałek

Syr 17,24–29; Mk 10,17–27
Sło­wo Boże: Tym, któ­rzy się nawra­ca­ją, Bóg daje dro­gę powro­tu i pocie­sza tych, któ­rym bra­kło wytrwa­ło­ści. Nawróć się do Pana, porzuć grze­chy, bła­gaj przed obli­czem Jego, umniejsz zgor­sze­nie. Doświad­cze­nie sta­ro­żyt­ne­go mędr­ca nie pozwa­la zarzu­cać Bogu obo­jęt­no­ści, co nazbyt czę­sto zda­rza się nam, współ­cze­snym. Zanim przy­szedł na świat Syn Boga, autor natchnio­ny dobrze wyczu­wa pra­gnie­nie Boga, któ­ry pró­bu­je czło­wie­ka porwać swą łagod­no­ścią, czu­ło­ścią, miło­ścią. Widząc Boga pochy­la­ją­ce­go się nad czło­wie­kiem, ma pra­wo wzy­wać: porzuć grze­chy! Bo Bóg jest z nami.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, niech pod Two­imi rzą­da­mi dzie­je świa­ta toczą się w poko­ju, a Twój Kościół niech bez prze­szkód Tobie słu­ży.
Wto­rek
Syr 35,1–12; Mk 10,28–31
Sło­wo Boże: Dawaj Naj­wyż­sze­mu tak, jak On ci daje, hoj­ny dar według swej moż­no­ści, ponie­waż Pan jest tym, któ­ry odpła­ca, i sie­dem­kroć razy wię­cej odda tobie. Nie sta­raj się prze­ku­pić Go darem, bo nie będzie przy­ję­ty. Czy Bóg jest hoj­nym daw­cą? Biblia mówi, że tak. Teo­lo­go­wie też. Ludzie rów­nież nie­raz o tym wspo­mi­na­ją. Ale czy to wystar­czy? Jeśli ta praw­da ma rodzić ofiar­ną posta­wę w naszym ser­cu, nie wystar­czą opi­nie innych, opi­nie ofi­cjal­ne, sło­wa powta­rza­ne przez tych obok. Hoj­ność Boga win­na być naj­bar­dziej oso­bi­stym doświad­cze­niem – i to każ­de­go dnia. A wte­dy stać nas będzie na hoj­ność, któ­ra zdu­mie­je wie­lu.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, niech pod Two­imi rzą­da­mi dzie­je świa­ta toczą się w poko­ju, a Twój Kościół niech bez prze­szkód Tobie słu­ży.
Śro­da
Syr 36,1.4–5a.10–17; Mk 10,32–45
Sło­wo Boże: Zmi­łuj się nad nami Panie, Boże wszyst­kich rze­czy, i spoj­rzyj, ześlij bojaźń przed Tobą na wszyst­kie naro­dy. Niech Cię uzna­ją, jak my Cię uzna­je­my, że nie ma Boga prócz Cie­bie, o Panie! Odnów zna­ki i powtórz cuda. Zaska­ku­je nas róż­no­rod­ność Boże­go bło­go­sła­wień­stwa, wie­lość jego moż­li­wych kształ­tów. Bo bło­go­sła­wień­stwem może być zdro­wie i cho­ro­ba, spraw­ność i fizycz­ne ogra­ni­cze­nie, życie dłu­gie i krót­kie. Jed­nak­że nie moż­na zapo­mnieć o tym, że pierw­szą łaską nasze­go Boga jest to, że daje się nam poznać, że wzbu­dza uzna­nie i respekt dla swej wiel­ko­ści. To pierw­szy cud, bez któ­re­go inne nie były­by czy­tel­ne.
Modli­twa dnia: Boże, Ojcze miłosierny,Ty raczy­łeś powo­łać świę­tą Urszu­lę do naśla­do­wa­nia Two­je­go Syna, któ­re­go posła­łeś na świat, aby gło­sił Dobrą Nowi­nę i dał życie wszyst­kim, spraw, aby­śmy za jej przy­kła­dem i przez jej wsta­wien­nic­two, przy­czy­nia­li się do zba­wie­nia naszych bra­ci.
Czwar­tek
Rdz 14,18–20; 1 Kor 11,23–26; Łk 9,11b–17
UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA
Sło­wo Boże: W owych dniach Mel­chi­ze­dek, król Sza­le­mu, wyniósł chleb i wino; a ponie­waż był on kapła­nem Boga Naj­wyż­sze­go, bło­go­sła­wił Abra­ma (…). Abram dał mu dzie­sią­tą część ze wszyst­kie­go, co posia­dał. Tajem­ni­czy kapłan Mel­chi­ze­dek skła­da ofia­rę, któ­rą przy­go­to­wał z chle­ba i wina. Dziś w tym zna­ku odczy­tu­je­my zapo­wiedź Eucha­ry­stii – nasz Pan w ostat­ni wie­czór spę­dzo­ny z ucznia­mi rów­nież wziął chleb i wino, by uwiel­bić Boga za Jego wiel­kie dzie­ła doko­na­ne w histo­rii. Rów­no­cze­śnie sam stał się Chle­bem i Winem, by poka­zać dosko­na­ły spo­sób uwiel­bie­nia Ojca. Wdzięcz­ny Abra­ham odda­je dzie­się­ci­nę. Dziś uczeń Jezu­sa winien dać znacz­nie wię­cej – sie­bie.
Modli­twa dnia: Boże, Ty w Naj­święt­szym Sakra­men­cie zosta­wi­łeś nam pamiąt­kę swej męki, daj nam taką czcią ota­czać świę­te tajem­ni­ce Cia­ła i Krwi Two­jej, aby­śmy nie­ustan­nie dozna­wa­li owo­ców Twe­go odku­pie­nia.
Pią­tek
Rz 12,9–16b; Łk 1,39–56
ŚWIĘTO NAWIEDZENIA NMP
Sło­wo Boże: Miłość niech będzie bez obłu­dy. Miej­cie wstręt do złe­go, podą­żaj­cie za dobrem. W miło­ści bra­ter­skiej nawza­jem bądź­cie życz­li­wi. W oka­zy­wa­niu czci jed­ni dru­gich wyprze­dzaj­cie. Nie opusz­czaj­cie się w gor­li­wo­ści. Apo­stoł dokład­nie przy­po­mi­na pro­ste regu­ły życia w codzien­no­ści. Nie czy­ni tego bez przy­czy­ny. Potrze­bu­je­my bowiem bar­dzo kon­kret­nych i prak­tycz­nych wska­zó­wek, by nie nosić g łowy jedy­nie w chmu­rach  przez to nie poty­kać się o kamie­nie. Waga rze­czy drob­nych i codzien­nych jest znacz­na. O nie roz­bi­ło się nie­jed­no mał­żeń­stwo, upadł nie­je­den szla­chet­ny zamiar.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, z Two­je­go natchnie­nia Naj­święt­sza Mary­ja Pan­na, któ­ra nosi­ła w łonie Two­je­go Syna, nawie­dzi­ła Elż­bie­tę, spraw, aby­śmy byli posłusz­ni natchnie­niom Ducha Świę­te­go i zawsze mogli z Mary­ją Cie­bie uwiel­biać.
Sobo­ta
Syr 51,12–20; Mk 11,27–33
Sło­wo Boże: Postą­pi­łem w mądro­ści, a Temu, co mi dał mądrość, chcę oddać cześć. Posta­no­wi­łem bowiem wpro­wa­dzić ją w czyn, zapło­ną­łem gor­li­wo­ścią o dobro i nie dozna­łem wsty­du (…). Skie­ro­wa­łem ku niej moją duszę i zna­la­złem ją dzię­ki czy­sto­ści. Kto zro­zu­miał war­tość mądro­ści, ten będzie zdol­ny zapła­cić naj­wyż­szą cenę, by ją posiąść. Kto otrzy­mał dar mądro­ści, ten na zawsze pozo­sta­nie wdzięcz­ny wobec swe­go dobro­czyń­cy. Mądry nie dozna wsty­du – to zna­czy może być pew­ny, że budu­je coś trwa­łe­go, co ostoi się wobec prze­ciw­no­ści; mądry z pod­nie­sio­ną gło­wą będzie mógł sta­nąć w ostat­nim dniu życia wobec swe­go Stwór­cy.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, aby­śmy sta­le roz­wa­ża­jąc Two­ją naukę, speł­nia­li sło­wem i czy­nem to, co się Tobie podo­ba.