Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: 1 Krl 8,41–43; Ga 1,1–2.6–10; Łk 7,1–10

Uzdrowienie sługi setnika

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY

Gdy Jezus dokoń­czył swo­ich mów do ludu, któ­ry się przy­słu­chi­wał, wszedł do Kafar­naum. Słu­ga pew­ne­go set­ni­ka, szcze­gól­nie przez nie­go cenio­ny, cho­ro­wał i bli­ski był śmier­ci. Sko­ro set­nik posły­szał o Jezu­sie, wysłał do Nie­go star­szy­znę żydow­ską z proś­bą, żeby przy­szedł i uzdro­wił mu słu­gę. Ci zja­wi­li się u Jezu­sa i pro­si­li Go usil­nie: Godzien jest, żebyś mu to wyświad­czył, mówi­li, kocha bowiem nasz naród i sam zbu­do­wał nam syna­go­gę. Jezus prze­to wybrał się z nimi. A gdy był już nie­da­le­ko domu, set­nik wysłał do Nie­go przy­ja­ciół z proś­bą: Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dla­te­go ja sam nie uwa­ża­łem się za god­ne­go przyjść do Cie­bie. Lecz powiedz sło­wo, a mój słu­ga będzie uzdro­wio­ny. Bo i ja, choć pod­le­gam wła­dzy, mam pod sobą żoł­nie­rzy. Mówię temu: „Idź” – a idzie; dru­gie­mu: „Chodź” – a przy­cho­dzi; a moje­mu słu­dze: „Zrób to” – a robi. Gdy Jezus to usły­szał, zadzi­wił się i zwra­ca­jąc się do tłu­mu, któ­ry szedł za Nim, rzekł: Powia­dam wam: Tak wiel­kiej wia­ry nie zna­la­złem nawet w Izra­elu. A gdy wysła­ni wró­ci­li do domu, zasta­li słu­gę zdro­we­go.
Roz­wa­ża­nie
Patrząc na Jezu­sa chęt­nie dostrze­ga­my dziś w Jego posta­wie miło­sier­dzie. Nic dziw­ne­go, wła­śnie miło­sier­dzie jest tym, cze­go naj­bar­dziej potrze­bu­je­my. I nie jest to sprzecz­ne z ocze­ki­wa­niem nasze­go Pana. Nale­ży jed­nak­że uni­kać jed­no­stron­no­ści w spoj­rze­niu na Zba­wi­cie­la. Set­nik budzi naszą wraż­li­wość i pozwa­la zauwa­żyć wiel­kość, auto­ry­tet, nad­zwy­czaj­ną god­ność Jezu­sa. Przy­stę­pu­jąc do Jezu­sa, szcze­gól­nie w sakra­men­cie poku­ty czy Eucha­ry­stii, może­my to czy­nić, bo widzi­my Jego miło­sier­dzie. Ale war­to też roz­bu­dzić w sobie świa­do­mość, jak wiel­ką jest łaska wów­czas otrzy­my­wa­na, by nie utra­cić jej zbyt lek­ko­myśl­nie.

rs