Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Sceny z życia świętych

Błogosławiona założycielka serafitek

Łucja Szew­czyk uro­dzi­ła się w Sze­pe­tów­ce na Woły­niu w 1828 roku. Jej życie przy­pa­dło na czas zabo­rów – nie­wo­li poli­tycz­nej i prze­śla­do­wań reli­gij­nych. Bole­snym doświad­cze­niem w życiu Łucji była wcze­sna śmierć rodzi­ców: Jana i Marian­ny. Kie­dy w wie­ku 9 lat zosta­ła osie­ro­co­na, opie­kę nad nią prze­ję­ła jej przy­rod­nia sio­stra. Łucja od naj­młod­szych lat odzna­cza­ła się głę­bo­ką wia­rą, a jej wyjąt­ko­wa ufność w Opatrz­ność Bożą kształ­to­wa­ła w niej posta­wę wytrwa­łe­go poszu­ki­wa­nia swo­je­go miej­sca w Koście­le i w świe­cie. Jako wiel­ka czci­ciel­ka św. Fran­cisz­ka z Asy­żu, już jako mło­da dziew­czy­na wstą­pi­ła do Trze­cie­go Zako­nu. Wyjąt­ko­wa wraż­li­wość na Boże pro­wa­dze­nie pozwo­li­ła Łucji pod­jąć odważ­nie trud piel­grzy­mo­wa­nia do Zie­mi Świę­tej. Obec­ność w Jero­zo­li­mie, a szcze­gól­nie na wzgó­rzu Kal­wa­rii, umoż­li­wi­ła pąt­nicz­ce pozna­nie wymia­ru zawie­rze­nia i zaufa­nia w pro­stym oraz pokor­nym życiu Maryi. Bole­sna Pani sta­ła się jej

Tabli­ca pamiąt­ko­wa na domu, w któ­rym w Nie­sza­wie miesz­ka­ła bł. Mat­ka Mał­go­rza­ta Szew­czyk

mistrzy­nią w sta­wa­niu z wia­rą pod krzy­żem Jezu­sa Chry­stu­sa. Łucja zło­ży­ła przy­rze­cze­nie, iż całe swo­je życie odda Bogu i ubo­gim. Reali­za­cję posta­no­wie­nia roz­po­czę­ła w szpi­ta­lu św. Józe­fa w Jero­zo­li­mie, gdzie z odda­niem poma­ga­ła przy pie­lę­gna­cji cho­rych piel­grzy­mów. Powrót w rodzin­ne stro­ny trwał dłu­go i obfi­to­wał w waż­ne wyda­rze­nia, mają­ce na trwa­łe ukie­run­ko­wać przy­szłe życie Łucji. Na szla­ku pąt­ni­czym Łucji zna­la­zło się waż­ne miej­sce – sank­tu­arium Mat­ki Bożej w Lore­to we Wło­szech, któ­re sta­ło się świad­kiem kry­sta­li­zo­wa­nia się wcze­śniej pod­ję­tych posta­no­wień. Z War­sza­wy uda­ła się do Zakro­czy­mia, gdzie spo­tka­ła bł. o. Hono­ra­ta Koź­miń­skie­go OFM­Cap. Ten opatrz­no­ścio­wy pasterz i zało­ży­ciel zgro­ma­dzeń ukry­tych stał się kie­row­ni­kiem ducho­wym Łucji Szew­czyk. O. Hono­rat skie­ro­wał Łucję do pra­cy z cho­ry­mi w przy­tu­li­sku przy ul. Wil­czej w War­sza­wie. Tam, po kil­ku­mie­sięcz­nym poby­cie, przy­szła sera­fit­ka roze­zna­ła, że Pan Bóg powo­łu­je ją nie tyl­ko do opie­ki nad cho­ry­mi, ale do dzie­le­nia się z ubo­gi­mi pra­cą rąk wła­snych, a przede wszyst­kim do usil­ne­go zabie­ga­nia o ich zba­wie­nie. Swo­ją misję kon­ty­nu­owa­ła w
Pokój Mat­ki Mał­go­rza­ty w Hałc­no­wie

Zakro­czy­miu, mieście,które sta­ło się świad­kiem począt­ków zgro­ma­dze­nia Sio­strzy­czek Ubo­gich. Ufa­jąc w Bożą Opatrz­ność, Łucja wyna­ję­ła w 1880 roku w Zakro­czy­miu nie­wiel­kie miesz­ka­nie na pod­da­szu jed­nej z kamie­nic. Suk­ce­syw­nie spro­wa­dza­ła tam cho­re sta­rusz­ki. Wkrót­ce do Łucji dołą­czy­ła pierw­sza towa­rzysz­ka – Julia Bro­nic, któ­ra w tej for­mie życia odczy­ta­ła swo­je powo­ła­nie. Mło­da wspól­no­ta jako zgro­ma­dze­nie ukry­te, czy­li bez zewnętrz­nych oznak życia zakon­ne­go, roz­po­czę­ła ofi­cjal­nie 8 kwiet­nia 1881 reali­za­cję zawo­ła­nia: „Wszyst­ko dla Jezu­sa przez bole­ją­ce Ser­ce Maryi”, któ­re obra­ła jako pro­gram wypeł­nia­nia rad ewan­ge­licz­nych. Mat­ka Mał­go­rza­ta, bo takie imię zakon­ne przy­ję­ła Łucja, oraz s. Wero­ni­ka Julia Bro­nic – pierw­sze sera­fit­ki – doświad­cza­ły codzien­nych zna­ków Boże­go bło­go­sła­wień­stwa. W 1891 roku sio­stry prze­nio­sły się do Mało­pol­ski. W Hałc­no­wie k. Biel­ska-Bia­łej, gdzie osia­dły, roz­sze­rzy­ły dzia­łal­ność i obję­ły opie­ką nie tyl­ko cho­rych i sta­rusz­ki, ale tak­że dzie­ci pozba­wio­ne opie­ki. Tam też, z racji więk­szej swo­bo­dy reli­gij­nej, sio­stry przy­ję­ły brą­zo­we habi­ty z cha­rak­te­ry­stycz­nym bia­łym paskiem, na znak przy­na­leż­no­ści do rodzi­ny fran­cisz­kań­skiej. Z cza­sem, mimo skrom­nych środ­ków, sera­fit­ki obję­ły swo­ją dzia­łal­no­ścią znacz­ną część Pol­ski połu­dnio­wej. Pro­wa­dzi­ły ochron­ki, sie­ro­ciń­ce, domy dla star­ców i szpi­ta­le w takich miej­sco­wo­ściach jak: Oświę­cim, Żywiec, Fry­dry­cho­wi­ce, Stryj, Dro­ho­bycz, Wiel­ka Wieś, Sie­mie­chów, Mogi­ła, Prze­myśl, Prze­my­śla­ny, Jaro­sław oraz Nie­sza­wa. Pra­co­wa­ły w szko­łach ludo­wych, w pra­cow­niach szy­cia i haftu. Opie­ko­wa­ły się cho­ry­mi w domach. W 1904 roku Mat­ka Mał­go­rza­ta zło­ży­ła urząd Prze­ło­żo­nej Gene­ral­nej. W Nie­sza­wie, dokąd wyje­cha­ła, spę­dzi­ła ostat­nie mie­sią­ce życia. Czas ten poświę­ca­ła na modli­twę i kon­tem­pla­cję. W roz­mo­wach z sio­stra­mi czę­sto powta­rza­ła zda­nie: „Kochać Tego Boga, któ­ry mi daje tak wie­le dowo­dów praw­dzi­wej miło­ści”. Do koń­ca swo­ich dni, choć w odda­le­niu od domu macie­rzy­ste­go w Oświę­ci­miu, zma­ga­jąc się z cho­ro­bą, trosz­czy­ła się o dzie­ło, dla któ­re­go – jak gorą­co wie­rzy­ła – Bóg uczy­nił ją narzę­dziem. „Kocha­ne i Dro­gie moje Sio­stry! Pro­szę Was w Imię Pań­skie i w Imię Św. Ojca Fran­cisz­ka, aby­ście zacho­wa­ły świę­tą cno­tę ubó­stwa do koń­ca życia wasze­go – z bło­go­sła­wień­stwem dro­gie­go Ojca nasze­go Hono­ra­ta i waszej Mat­ki Mał­go­rza­ty Szew­czyk. Niech Was Bóg bło­go­sła­wi” – napi­sa­ła przed śmier­cią w ducho­wym testa­men­cie, któ­ry stał się prze­sła­niem i zada­niem dla wszyst­kich poko­leń sera­fi­tek.  Mat­ka Mał­go­rza­ta Łucja Szew­czyk zmar­ła 5 czerw­ca  1905 roku. „Umar­ła w godzi­nach ran­nych. Po śmier­ci ubra­na w habit zakon­ny leża­ła w pro­stej heblo­wa­nej bia­łej trum­nie” – wspo­mi­na­ła jed­na z miesz­ka­nek Nie­sza­wy. Wie­czo­rem owe­go dnia kapli­ca św. Woj­cie­cha w koście­le para­fial­nym wypeł­nio­na była wier­ny­mi, któ­rzy w zadu­mie i modli­tew­nym wyci­sze­niu, z prze­ję­ciem i sza­cun­kiem ukła­da­li kwia­ty przy trum­nie, w któ­rej spo­czy­wa­ło cia­ło sio­stry zakon­nej we fran­cisz­kań­skim habi­cie. Tłum poro­zu­mie­waw­czo wymie­niał spoj­rze­nia i z ust do ust wędro­wa­ły sło­wa: „To była świę­ta Mat­ka”. 16 listo­pa­da 1931 roku docze­sne szcząt­ki Mat­ki Mał­go­rza­ty zosta­ły prze­nie­sio­ne z Nie­sza­wy do Oświę­ci­mia. 18 stycz­nia 1951 roku, po kolej­nej eks­hu­ma­cji, szcząt­ki Zało­ży­ciel­ki Zgro­ma­dze­nia spo­czę­ły w przed­sion­ku kościo­ła klasz­tor­ne­go w Oświę­ci­miu. Mat­ka Mał­go­rza­ta na cza­sy, w któ­rych żyła, oka­za­ła się zwia­stun­ką i krze­wi­ciel­ką Ewan­ge­lii. Była czło­wie­kiem o wiel­kiej wyobraź­ni miło­sier­dzia. Po ponad 100 latach od śmier­ci mat­ki Mał­go­rza­ty Łucji Szew­czyk, żywa pamięć o jej świę­to­ści, wiel­ki sza­cu­nek dla jej oso­by i podziw dla wier­ne­go życia zakon­ne­go prze­ro­dzi­ły się w sta­ra­nia o wynie­sie­nie do chwa­ły ołta­rzy i uka­za­nie jej jako przy­kła­du życia pro­ste­go, cał­ko­wi­cie opar­te­go na Bogu, któ­ry jako jedy­ne praw­dzi­we źró­dło łask może zaspo­ko­ić wszel­kie ludz­kie pra­gnie­nia i tęsk­no­ty.