Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Bóg jest silniejszy!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 12 czerw­ca br.

Dro­dzy bra­cia i sio­stry, Dziś chciał­bym się zatrzy­mać pokrót­ce nad innym z ter­mi­nów, jaki­mi Sobór Waty­kań­ski II okre­ślił Kościół: nad okre­śle­niem „Lud Boży”. Czy­nię to, sta­wia­jąc pew­ne pyta­nia, nad któ­ry­mi każ­dy będzie mógł się zasta­no­wić.
1. Co zna­czy być „Ludem Bożym”? Przede wszyst­kim ozna­cza to, że Bóg nie nale­ży wła­ści­wie do jakie­go­kol­wiek naro­du. Ponie­waż to On nas wzy­wa, zwo­łu­je, zapra­sza nas, byśmy sta­no­wi­li część Jego ludu, a zapro­sze­nie to jest skie­ro­wa­ne do wszyst­kich, bez wyjąt­ku, bo Boże miło­sier­dzie „pra­gnie, by wszy­scy ludzie zosta­li zba­wie­ni”. Jezus nie mówi do Apo­sto­łów i do nas, aby­śmy two­rzy­li jakąś zamknię­tą gru­pę, jakąś eli­tę. Jezus mówi: idź­cie i nauczaj­cie wszyst­kie naro­dy. (…)
2. Jak sta­je­my się człon­ka­mi tego Ludu? Dzie­je się to nie przez naro­dzi­ny fizycz­ne, ale przez nowe naro­dzi­ny. W Ewan­ge­lii Jezus mówi do Niko­de­ma, że trze­ba się naro­dzić z wyso­ka, z wody i Ducha, aby wejść do Kró­le­stwa Boże­go. Zosta­li­śmy wpro­wa­dze­ni do tego Ludu przez Chrzest, przez wia­rę w Chry­stu­sa, dar Boży, któ­ry ma być oży­wia­ny i roz­wi­ja­ny przez całe nasze życie. Zadaj­my sobie pyta­nie: jak roz­wi­jam wia­rę, któ­rą otrzy­ma­łem na Chrzcie Świę­tym?
3. Co jest pra­wem Ludu Boże­go? Jest to pra­wo miło­ści, miło­ści Boga i miło­ści bliź­nie­go, zgod­nie z nowym przy­ka­za­niem, jakie pozo­sta­wił nam Pan. Cho­dzi jed­nak o miłość, któ­ra nie jest jało­wym sen­ty­men­ta­li­zmem bądź czymś nie­okre­ślo­nym, ale któ­ra jest uzna­niem Boga jako jedy­ne­go Pana życia i jed­no­cze­śnie przy­ję­ciem dru­giej oso­by jako praw­dzi­we­go bra­ta, prze­zwy­cię­ża­jąc podzia­ły, rywa­li­za­cje, nie­po­ro­zu­mie­nia, ego­izmy. (…) Powin­ni­śmy pro­sić Pana, aby­śmy dobrze rozu­mie­li to pra­wo miło­ści – jak dobrze, jak pięk­nie jest kochać sie­bie nawza­jem, jak praw­dzi­wi bra­cia, jak to jest pięk­ne! (…)
4. Jaką misję ma ten Lud? Jest nią nie­sie­nie w świat Bożej nadziei i zba­wie­nia: bycie zna­kiem miło­ści Boga, któ­ry wzy­wa wszyst­kich do przy­jaź­ni z Nim. Bycie zaczy­nem, któ­ry zakwa­sza całe cia­sto; solą, któ­ra nada­je smak i zacho­wu­je od zepsu­cia; świa­tłem, któ­re oświe­ca. Wystar­czy otwo­rzyć gaze­tę, by dostrzec wokół sie­bie obec­ność zła, dostrzec, że dia­beł dzia­ła. Ale chciał­bym powie­dzieć dono­śnym gło­sem: Bóg jest sil­niej­szy! Czy wie­rzy­cie w to, że Bóg jest sil­niej­szy? Powiedz­my to gło­śno, wszy­scy razem: Bóg jest sil­niej­szy! [okrzy­ki] (…)
5. Jaki jest cel tego Ludu? Jego celem jest Kró­le­stwo Boże, zapo­cząt­ko­wa­ne na zie­mi przez same­go Boga i któ­re powin­no być roz­sze­rzo­ne aż do wypeł­nie­nia, kie­dy obja­wi się Chry­stus, życie nasze. Celem jest więc peł­na komu­nia z Panem, rodzi­na z Panem, wej­ście w Jego wewnętrz­ne życie Boże, gdzie będzie­my żyli rado­ścią Jego miło­ści bez mia­ry, tą peł­ną rado­ścią. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, bycie Kościo­łem, bycie Ludem Bożym, zgod­nie z wiel­kim pla­nem miło­ści Ojca ozna­cza bycie Bożym zaczy­nem pośród naszej ludz­ko­ści, ozna­cza gło­sze­nie i wno­sze­nie zba­wie­nia Boga w ten nasz świat (…) Kościół ma być otwar­ty­mi drzwia­mi, aby wszy­scy mogli [do nie­go] przyjść i my win­ni­śmy wyjść przez te drzwi, aby gło­sić Ewan­ge­lię.