Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (4)

SYN CZŁOWIECZY

Ks. Edward Sta­niek

Jezus jest naj­do­sko­nal­szym czło­wie­kiem, ide­al­nie zjed­no­czo­nym z Bogiem. Zapo­wia­da­li Go pro­ro­cy Sta­re­go Testa­men­tu. On sam nazy­wał sie­bie Synem Czło­wie­czym. W spo­tka­niu z Nim roz­ma­wia­my rów­no­cze­śnie z Synem Boga i Synem Czło­wie­czym, czy­li z Bogiem i naj­do­sko­nal­szym Czło­wie­kiem. Kto­kol­wiek szu­ka odpo­wie­dzi na pyta­nia: kim jest Bóg i kim jest czło­wiek?, znaj­du­je ją w Jezu­sie Chry­stu­sie. W Nim jest naj­do­sko­na­lej obja­wio­ny Bóg jako Ojciec i w Nim jest naj­do­sko­na­lej zre­ali­zo­wa­ny czło­wiek. Nikt na zie­mi nie ma tak dosko­na­łe­go rozu­mu, jak Jezus – i dla­te­go wśród ludzi jest auto­ry­te­tem naj­wyż­szym i żaden geniusz nie jest w sta­nie z Nim rywa­li­zo­wać. Nikt na zie­mi nie ma tak sil­nej, dobrej i dosko­na­łej woli, jak Syn Czło­wie­czy. On swo­ją wolę dobro­wol­nie pod­łą­czył do woli Ojca nie­bie­skie­go, osią­ga­jąc przez to naj­wyż­szy sto­pień wol­no­ści, jaki jest dostęp­ny dla czło­wie­ka. W Ewan­ge­lii to pod­łą­cza­nie swo­jej woli do woli Ojca zosta­ło odno­to­wa­ne w sło­wach, jakie skie­ro­wał do Ojca w Ogro­dzie Oliw­nym: „Ojcze, nie moja, ale Two­ja wola niech się sta­nie”. Nikt z ludzi nie ma ser­ca biją­ce­go w tak wiel­kiej har­mo­nii z Ser­cem Boga, jak Syn Czło­wie­czy. On naj­do­sko­na­lej zre­ali­zo­wał przy­ka­za­nie: „Będziesz miło­wał Boga z całe­go ser­ca, z całej duszy, z całe­go umy­słu i ze wszyst­kich sił”. Spo­tka­nie z Synem Czło­wie­czym, jako naj­do­sko­nal­szym z ludzi, jest wyda­rze­niem, któ­re nie ma rów­ne­go. Ono spra­wia, że czło­wiek widzi, jak w żywym lustrze, sie­bie i jak wie­le mu nie dosta­je do tej peł­ni czło­wie­czeń­stwa, jaką dostrze­ga w Jezu­sie. Spo­śród wszyst­kich ludzi naj­do­sko­na­lej upodob­nia się do Nie­go, przez zjed­no­cze­nie z Nim macie­rzyń­ską miło­ścią, Jego Mat­ka. Nikt z ludzi nie jest w takim stop­niu zjed­no­czo­nym z Nim, jak Ona. Bli­skie spo­tka­nie z Jezu­sem jako Synem Czło­wie­czym poma­ga w dostrze­że­niu praw­dy o sobie i praw­dy o każ­dym czło­wie­ku. Jezus bowiem odsła­nia tajem­ni­cę bogac­twa sło­wa „czło­wiek”. Ewan­ge­lie pozwa­la­ją nam spo­tkać się z Nim, obser­wo­wać Jego zacho­wa­nie, podzi­wiać dzie­ła, jakie podej­mu­je. On rów­nież, jak nikt inny, odsła­nia rąb­ki tajem­ni­cy w podej­ściu do wszyst­kich ludzi. Jezu­so­wi zale­ży na tym, aby­śmy Go poko­cha­li jako naj­do­sko­nal­sze­go Czło­wie­ka, zapra­sza nawet do przy­jaź­ni. Taki­mi wię­za­mi połą­czył swe ser­ce z Janem Chrzci­cie­lem i Łaza­rzem. Wia­ra chrze­ści­jań­ska pole­ga nie tyl­ko na uzna­niu Jezu­sa za Syna Boże­go, ale i za Syna Czło­wie­cze­go, dla­te­go w Nim i z Nim moż­na objąć miło­ścią wszyst­kich ludzi. Ten, kto poszu­ku­je wiel­kie­go czło­wie­ka, winien zatrzy­mać się przy Synu Czło­wie­czym. Takie spo­tka­nie jest moż­li­we dla wszyst­kich ludzi dobrej woli. Dostrze­że­nie w Jezu­sie wspa­nia­łe­go Czło­wie­ka jest moż­li­we nawet dla tych, któ­rzy jesz­cze łaski wia­ry nie otrzy­ma­li. Spo­tka­nie z Nim poma­ga w dora­sta­niu do tej łaski. Ona bowiem, w jakimś momen­cie, pozwa­la dostrzec w Nim rów­nież Syna Boże­go. Kto­kol­wiek spo­ty­ka Syna Czło­wie­cze­go, pozo­sta­je pod tak wiel­kim wra­że­niem, że nie jest w sta­nie o Nim zapo­mnieć – pra­gnie jedy­nie coraz bar­dziej Go pozna­wać i kochać.