Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

CZTERNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 8–13 VII 2013

Ponie­dzia­łek
Sło­wo Boże: A oto Pan stał na szczy­cie dra­bi­ny i mówił: „Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdzie­kol­wiek się udasz; a potem spro­wa­dzę cię do tego kra­ju. Bo nie opusz­czę cię, dopó­ki nie speł­nię tego, co obie­cu­ję”. Pod­czas modli­twy otrzy­mu­je­my zapew­nie­nie, że Bóg nas nigdy nie opu­ści. Być może wie­lo­krot­nie nasza modli­twa wywo­łu­je zupeł­nie prze­ciw­ne wra­że­nie: mamy poczu­cie nie­obec­no­ści Boga i wyda­je się nam, jako­by Bóg nie reago­wał na nasze bła­ga­nia. Tym­cza­sem trze­ba, byśmy się obu­dzi­li ze snu nie­wia­ry jak patriar­cha Jakub i stwier­dzi­li: Pan jest na tym miej­scu, a ja nie wie­dzia­łem…
Modli­twa dnia: Boże, Ty obda­rzy­łeś świę­te­go Jana z Dukli, pre­zbi­te­ra, cno­ta­mi wiel­kiej poko­ry i cier­pli­wo­ści, spraw, aby­śmy naśla­du­jąc jego przy­kład, otrzy­ma­li podob­ną nagro­dę.
Wto­rek
Rdz 32,23–33; Mt 9,32–37
Sło­wo Boże: Jakub odpo­wie­dział: „Nie pusz­czę cię, dopó­ki mi nie pobło­go­sła­wisz!”. Wte­dy tam­ten go zapy­tał: „Jakie masz imię?”. On zaś rzekł: „Jakub”. Powie­dział: „Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izra­el, bo wal­czy­łeś z Bogiem i ludź­mi, i zwy­cię­ży­łeś”. Wytrwa­ła wal­ka patriar­chy przy­no­si owo­ce. Jakub otrzy­mu­je nowe imię i bło­go­sła­wień­stwo. Doko­na­ło się ducho­we oczysz­cze­nie. Jakub był oszu­stem, pod­stęp­nie wyłu­dził bło­go­sła­wień­stwo ojca. Teraz wytrwa­le pro­si – i Bóg go wysłu­chu­je. Zmia­na imie­nia ozna­cza uwol­nie­nie od winy. Bóg pra­gnie nas uczy­nić czy­sty­mi i ducho­wo pięk­ny­mi, ale nam samym na tym też musi zale­żeć.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez wyzna­nie wia­ry świę­tych męczen­ni­ków Augu­sty­na i jego Towa­rzy­szy pokrze­pi­łeś swój Kościół prze­dziw­nym darem, spraw, aby Twój lud, wier­ny posłan­nic­twu, któ­re zosta­ło mu powie­rzo­ne, cie­szył się więk­szą wol­no­ścią i wobec świa­ta dawał świa­dec­two praw­dzie.
Śro­da
Rdz 41,55–57; 42,5–7.14–15a. 17–24a; Mt 10,1–7 
Sło­wo Boże: „Ach, zawi­ni­li­śmy prze­ciw­ko bra­tu nasze­mu, patrząc na jego stra­pie­nie, kie­dy nas bła­gał o litość, a nie wysłu­cha­li­śmy go. Dla­te­go przy­szło na nas to nie­szczę­ście”. Czę­sto w chwi­li zagro­że­nia wyostrza się myśle­nie czło­wie­ka. Powra­ca­ją wspo­mnie­nia. Tak jest z brać­mi Józe­fa. Zdra­dzi­li bra­ta, oszu­ka­li ojca i przez lata trwa­li w swym grze­chu. Gdy sta­nę­li wobec nie­słusz­ne­go oskar­że­nia, przy­po­mnie­li sobie wła­sną nie­pra­wość. I zro­zu­mie­li pod­łość swe­go czy­nu. Trud­ne doświad­cze­nia mogą stać się tera­pią ku nawró­ce­niu. Bło­go­sła­wio­na tera­pia od Boga pocho­dzą­ca.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez uni­że­nie się Two­je­go Syna podźwi­gną­łeś upa­dłą ludz­kość,  udziel swo­im wier­nym ducho­wej rado­ści i spraw, aby oswo­bo­dze­ni z nie­wo­li grze­chu osią­gnę­li wiecz­ne szczę­ście.
Czwar­tek
Prz 2,1–9; Mt 19,27–29
ŚWIĘTO ŚW. BENEDYKTA, OPATA
Sło­wo Boże: Jeśli, synu, nauki me przyj­miesz i zacho­wasz u sie­bie wska­za­nia, ku mądro­ści nachy­lisz swe ucho, ku roz­trop­no­ści nakło­nisz swe ser­ce (…), to bojaźń Pań­ską zro­zu­miesz i osią­gniesz zna­jo­mość Boga. Mądrość pocho­dzi od Boga, dla­te­go war­to Go słu­chać. Św. Bene­dykt z Nur­sji, patriar­cha Zacho­du, tak roz­po­czy­na regu­łę życia wspól­ne­go dla mni­chów: „Słu­chaj, synu, nauk mistrza i nakłoń ucho swe­go ser­ca”. Prze­cież sam Bóg przy­po­mniał ludo­wi: „Słu­chaj, Izra­elu…”. Kto chce zdo­być mądrość, musi umieć słu­chać Boga. Ina­czej będzie tubą, któ­ra pobrzmie­wa myśla­mi innych.
Modli­twa dnia: Boże, Ty usta­no­wi­łeś świę­te­go Bene­dyk­ta, opa­ta, zna­ko­mi­tym mistrzem dla tych, któ­rzy poświę­ca­ją życie Two­jej służ­bie, spraw, aby­śmy ponad wszyst­ko sta­wia­li miłość ku Tobie i z rado­snym ser­cem bie­gli dro­gą Two­ich przy­ka­zań.
Pią­tek
Rdz 46,1–7.28–30; Mt 10,16–23
Sło­wo Boże: Bóg zaś w widze­niu noc­nym tak się ode­zwał do Izra­ela: „Jaku­bie, Jaku­bie!”. A gdy on odpo­wie­dział: „Oto jestem”, rzekł do nie­go: „Jam jest Bóg, Bóg ojca twe­go. Idź bez oba­wy do Egip­tu…”. Po latach sta­ry Jakub daje świa­dec­two, że umie już roz­ma­wiać z Bogiem z poko­rą i zaufa­niem w ser­cu. Nie „kom­bi­nu­je” i nie wal­czy, jak w latach swej mło­do­ści. Teraz na wezwa­nie Boga odpo­wia­da z pro­sto­tą: „Oto jestem”. I w grun­cie rze­czy nic wię­cej Bogu nie potrze­ba. Stwór­ca wciąż cze­ka na nasze „jestem”. Rów­nież czło­wiek nic wię­cej uczy­nić nie może, jak to jed­no: pozo­stać do dys­po­zy­cji swe­go Pana.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy i miło­sier­ny Boże, świę­ty Bru­non, biskup i męczen­nik, prze­lał krew na naszych zie­miach, gło­sząc Ewan­ge­lię poga­nom, spraw przez jego wsta­wien­nic­two, aby­śmy wytrwa­li w wie­rze i sto­so­wa­li do niej swe życie.
Sobo­ta
Rdz 49,29–33; 50,15–26; Mt 10,24–33
Sło­wo Boże: Nie bój­cie się. Czyż ja jestem w miej­sce Boga? Wy nie­gdyś knu­li­ście zło prze­ciw­ko mnie, Bóg jed­nak zamie­rzył to jako dobro, żeby spra­wić to, co jest dzi­siaj, że prze­żył wiel­ki naród. Teraz nie bój­cie się: będę żywił was i dzie­ci wasze. Trud­ne spo­tka­nia Józe­fa z brać­mi, któ­rzy wyrzą­dzi­li mu wiel­ką krzyw­dę, nara­zi­li na poważ­ne cier­pie­nia. Zło pozo­sta­ło złem, nie­pra­wość nie mogła być uspra­wie­dli­wio­na, ale pomy­sło­wość Boga prze­kra­cza wyobraź­nię czło­wie­ka. Pra­wy Józef, choć skrzyw­dzo­ny, pozo­stał ule­głym narzę­dziem w ręku Boga i dla­te­go był zdol­ny stać się dobro­czyń­cą swych krzyw­dzi­cie­li.
Modli­twa dnia: Naj­ła­skaw­szy Boże, Ty spra­wi­łeś, że świę­ci Andrzej i Bene­dykt odda­li się Tobie same­mu przez podzi­wu god­ną wstrze­mięź­li­wość i wytrwa­łą suro­wość życia, spraw dzię­ki ich wsta­wien­nic­twu, aby­śmy przez nie­ustan­ną poku­tę usu­nę­li grzech z naszych serc i z oczysz­czo­ną duszą Tobie słu­ży­li.