Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

Marta i Maria przyjmują Chrystusa

NIEDZIELA: Rdz 18,1–10a; Kol 1,24–28; Łk 10,38–42

Jezus przy­szedł do pew­nej wsi. Tam nie­ja­ka nie­wia­sta, imie­niem Mar­ta, przy­ję­ła Go do swe­go domu. Mia­ła ona sio­strę, imie­niem Maria, któ­ra sia­dła u nóg Pana i przy­słu­chi­wa­ła się Jego mowie. Nato­miast Mar­ta uwi­ja­ła się koło roz­ma­itych posług. Przy­stą­pi­ła więc do Nie­go i rze­kła: Panie, czy Ci to obo­jęt­ne, że moja sio­stra zosta­wi­ła mnie samą przy usłu­gi­wa­niu? Powiedz jej, żeby mi pomo­gła. A Pan jej odpo­wie­dział: Mar­to, Mar­to, trosz­czysz się i nie­po­ko­isz o wie­le, a potrze­ba mało albo tyl­ko jed­ne­go. Maria obra­ła naj­lep­szą cząst­kę, któ­rej nie będzie pozba­wio­na.
Roz­wa­ża­nie
Na zasłu­cha­ną w sło­wa Pana Marię patrzy Mar­ta. Dener­wu­je ją sytu­acja, w któ­rej sio­stra wyda­je się bez­czyn­nie mar­no­wać czas, gdy ona sama musi podo­łać obo­wiąz­kom gościn­no­ści. Na tę samą Marię spo­glą­da Jezus i odkry­wa jej umi­ło­wa­nie sło­wa, z któ­re­go rodzi się wia­ra. Ta sama oso­ba, ten sam czyn, a jak­że róż­ne spoj­rze­nia i oce­ny. Jezus nie potę­pił krzą­ta­ją­cej się Mar­ty, zara­zem obro­nił zamy­ślo­ną Marię. W ten pro­sty spo­sób Jezus uczy nas powścią­gli­wo­ści w oce­nie war­to­ści tego, co czy­nią żyją­cy obok nas. Oce­nia­jąc pod wpły­wem impul­su łatwo się pomy­li­my.

rs