Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

SZESNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 22–27 VII 2013

Ponie­dzia­łek
2 Kor 5,14–17; J 20,11–18
Wspo­mnie­nie św . Marii Mag­da­le­ny
Sło­wo Boże: Miłość Chry­stu­sa przy­na­gla nas pomnych na to, że sko­ro Jeden umarł za wszyst­kich, to wszy­scy pomar­li. A wła­śnie za wszyst­kich umarł Chry­stus, aby ci, co żyją już nie żyli dla sie­bie, lecz dla Tego, któ­ry za nich umarł i zmar­twych­wstał… Zjed­no­cze­ni z Chry­stu­sem w śmier­ci, będzie­my z Nim zjed­no­cze­ni tak­że w zmar­twych­wsta­niu. Zjed­no­cze­nie w śmier­ci ozna­cza umie­ra­nie ukry­te­go w nas czło­wie­ka sta­re­go – tego uwi­kła­ne­go w grzech, nie­upo­rząd­ko­wa­ne­go wewnętrz­nie, sku­pio­ne­go na sobie. Chry­stus umarł, by uka­zać kie­ru­nek: żyć dla Chry­stu­sa, nie dla sie­bie. Jak czyn­no­ści dzi­siej­sze­go dnia uczy­nić służ­bą dla Chry­stu­sa?
Modli­twa dnia: Boże, Twój Syn wybrał Marię Mag­da­le­nę na pierw­szą zwia­stun­kę wiel­ka­noc­nej rado­ści, spraw, aby­śmy przez jej wsta­wien­nic­two i przy­kład gło­si­li Chry­stu­sa zmar­twych­wsta­łe­go i oglą­da­li Go w Two­jej chwa­le.
Wto­rek
Ga 2,19–20; J 15,1–8
ŚWIĘTO ŚW. BRYGIDY
Sło­wo Boże: Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chry­stus. Choć nadal pro­wa­dzę życie w cie­le, jed­nak obec­ne życie moje jest życiem wia­ry w Syna Boże­go, któ­ry umi­ło­wał mnie i same­go sie­bie wydał za mnie. Bóg dał Żydom Pra­wo, by pod­pro­wa­dzić ich do Chry­stu­sa. Tym­cza­sem naród zatrzy­mał się przy Pra­wie, odrzu­ca­jąc Chry­stu­sa. Paweł odkry­wa nowy styl życia: wia­ra w Chry­stu­sa sta­je się dla nie­go mocą prze­ni­ka­ją­cą każ­dą życio­wą czyn­ność. Doświad­cze­nie miło­ści Chry­stu­sa jest nie­ustan­nym impul­sem ku dobre­mu życiu tak dla Apo­sto­ła jak i dla nas.
Modli­twa dnia: Panie, nasz Boże, Ty obja­wi­łeś świę­tej Bry­gi­dzie tajem­ni­ce nie­ba, gdy roz­wa­ża­ła mękę Two­je­go Syna, spraw, aby­śmy mogli się rado­wać, gdy nam obja­wisz swo­ją chwa­łę.
Śro­da
Wj 16,1–5.9–15; Mt 13,1–9
Sło­wo Boże: I zaczę­ło szem­rać na pusty­ni całe zgro­ma­dze­nie synów Izra­ela prze­ciw Moj­że­szo­wi i prze­ciw Aaro­no­wi. Syno­wie Izra­ela mówi­li: „Oby­śmy pomar­li z ręki Pana w zie­mi egip­skiej, gdzie­śmy zasia­da­li przed garn­ka­mi mię­sa i jada­li chleb do syto­ści!”. Narze­ka­nie. Do tego docho­dzą wspo­mnie­nia o prze­szło­ści. W tych wspo­mnie­niach nie ma nic o nie­wol­ni­czej pra­cy, o batach i poni­że­niu, o cier­pie­niu i wyro­ku śmier­ci. Jest nato­miast o obfi­to­ści chle­ba i garn­kach mię­sa. Chwi­lo­wa prze­szko­da i selek­tyw­na pamięć nisz­czą naród. Zabi­ja­ją nadzie­ję. Pro­wa­dzą do bun­tu wobec dobro­czyń­cy. To nie­bez­piecz­ne bez­dro­że, któ­re kusi tak­że dziś.
Modli­twa dnia: Boże, Ty obda­rzy­łeś świę­tą Kin­gę hoj­nym bło­go­sła­wień­stwem i zacho­wa­łeś dzie­wi­cą nawet w mał­żeń­stwie, spraw przez jej wsta­wien­nic­two, aby­śmy dzię­ki czy­sto­ści życia zawsze trwa­li przy Tobie i wstę­pu­jąc w jej śla­dy, mogli dojść do Cie­bie.
Czwar­tek
2 Kor 4,7–15; Mt 20,20–28
ŚWIĘTO ŚW. JAKUBA, APOSTOŁA
Sło­wo Boże: Prze­cho­wu­je­my skarb w naczy­niach gli­nia­nych, aby z Boga była owa prze­ogrom­na moc, a nie z nas. Zewsząd zno­si­my cier­pie­nia, lecz nie pod­da­je­my się zwąt­pie­niu; żyje­my w nie­do­stat­ku, lecz nie roz­pa­cza­my. Moc wia­ry w Chry­stu­sa może być nie­wzru­szo­ną ska­łą, na któ­rej zbu­do­wa­ne jest całe życie. Pozo­sta­je nam wyraź­na świa­do­mość kru­cho­ści (bo wciąż jeste­śmy naczy­nia­mi z gli­ny), mimo to zdo­by­wa­my się na czy­ny prze­kra­cza­ją­ce naszą wyobraź­nię. Nie­do­sta­tek, prze­śla­do­wa­nia, samot­ność – choć wyda­ją się cięż­kie, nie pogrą­żą nas w roz­pa­czy. Chro­ni nas moc Boga.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, świę­ty Jakub jako pierw­szy z Apo­sto­łów prze­lał krew za Chry­stu­sa, niech jego męż­ne wyzna­nie utwier­dza Twój Kościół, a jego opie­ka niech mu sta­le towa­rzy­szy.
Pią­tek
Wj 19,17; 20,1–17; Mt 13,18–23
Sło­wo Boże: Moj­żesz wypro­wa­dził lud z obo­zu naprze­ciw Boga i usta­wił u stóp góry. Wte­dy mówił Bóg wszyst­kie te sło­wa: „Ja jestem Pan, twój Bóg, któ­rym cię wywiódł z zie­mi egip­skiej, z domu nie­wo­li. Nie będziesz miał bogów cudzych obok Mnie”. Bóg przed­sta­wia się czło­wie­ko­wi. Nie jest to jed­nak sło­wo filo­zo­ficz­ne­go roz­wa­ża­nia. To sło­wo odwo­łu­je się do doświad­cze­nia. Izra­eli­ci doświad­czy­li, że Bóg ich wyzwo­lił. I na ten fakt wska­zu­je Bóg. Stwór­ca może być roz­po­zna­ny tyl­ko w kon­kre­cie nasze­go życia. Nie może funk­cjo­no­wać jako idea, teo­ria. Szu­kaj­my Boga bar­dziej pośród zda­rzeń niż w gąsz­czu mądrych reflek­sji.
Modli­twa dnia: Panie, Boże naszych ojców, Ty wybra­łeś świę­tych Joachi­ma i Annę na rodzi­ców Maryi, któ­ra zosta­ła Mat­ką Two­je­go wcie­lo­ne­go Syna, przez ich wsta­wien­nic­two pozwól nam osią­gnąć zba­wie­nie obie­ca­ne Two­je­mu ludo­wi.
Sobo­ta
Wj 24,3–8; Mt 13,24–30
Sło­wo Boże: Moj­żesz wziął poło­wę krwi i wylał ją do czar, a dru­gą poło­wą skro­pił ołtarz. Wte­dy wziął Księ­gę Przy­mie­rza i czy­tał ją gło­śno ludo­wi. I oświad­czy­li: „Wszyst­ko, co powie­dział Pan, uczy­ni­my i będzie­my posłusz­ni”. Przy­mie­rze to więź, któ­ra jest moc­na jak wię­zy krwi, jak wię­zy rodzin­ne, jak wię­zy wyni­ka­ją­ce z miło­ści. Sym­bo­licz­ny obrzęd skro­pie­nia krwią ołta­rza i ludu wyra­ża powsta­nie głę­bo­kiej jed­no­ści. Ta sama krew na ołta­rzu i nad ludem. Ołtarz i zgro­ma­dze­nie, Bóg i lud sta­ją się jak jeden pul­su­ją­cy tą samą krwią orga­nizm. Ta bli­skość zapo­cząt­ko­wa­na przez Moj­że­sza peł­nię osią­ga w Koście­le, gdzie łączy nas Krew Jezu­sa – Jego Krew nas oży­wia.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, okaż miło­sier­dzie swo­im wier­nym i pomna­żaj w nich dary swo­jej łaski, aby peł­ni wia­ry, nadziei i miło­ści, zawsze wier­nie zacho­wy­wa­li Two­je przy­ka­za­nia.