Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Bóg stał się człowiekiem

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej w Waty­ka­nie, 9 stycz­nia br.

Fot. ks. R. Wal­czak

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W prze­ży­wa­nym obec­nie okre­sie Boże­go Naro­dze­nia zasta­na­wia­my się raz jesz­cze nad wiel­ką tajem­ni­cą Boga, któ­ry zstą­pił z nie­ba, aby przy­jąć nasze cia­ło. W Jezu­sie Bóg przy­jął cia­ło, stał się czło­wie­kiem takim jak my i w ten spo­sób otwo­rzył nam dro­gę do swo­je­go nie­ba, do peł­nej komu­nii z Nim. W tych dniach wie­le razy zabrzmia­ło w naszych kościo­łach okre­śle­nie „Wcie­le­nie” Boga, aby wyra­zić to, co świę­tu­je­my w Bożym Naro­dze­niu: Syn Boży stał się czło­wie­kiem, jak mówi­my odma­wia­jąc nasze Cre­do. (…) Bóg przy­jął ludz­ką kon­dy­cję, aby ją uzdro­wić od tego wszyst­kie­go, co nas od Nie­go oddzie­la, aby nam pozwo­lić nazy­wać Go w Jego Jed­no­ro­dzo­nym Synu „Abba, Ojcze” i być napraw­dę Jego dzieć­mi. (…) „Sło­wo sta­ło się cia­łem” jest jed­ną z tych prawd, do któ­rych tak się przy­zwy­cza­ili­śmy, że nie­mal już nas nie ude­rza wiel­kość wyda­rze­nia, jaką ona wyra­ża. (…) Sobór Waty­kań­ski II mówi: „Syn Boży… ludz­ki­mi ręka­mi wyko­ny­wał pra­cę, ludz­kim umy­słem myślał, ludz­ką wolą dzia­łał, ludz­kim ser­cem kochał. Zro­dzo­ny z Maryi Dzie­wi­cy, stał się praw­dzi­wie jed­nym z nas, podob­ny do nas we wszyst­kim, z wyjąt­kiem grze­chu”. (…) Chciał­bym zwró­cić uwa­gę na dru­gi ele­ment. W Boże Naro­dze­nie w gro­nie naj­bliż­szych osób zazwy­czaj obda­rza­my sie­bie nawza­jem pre­zen­ta­mi. Cza­sa­mi może to być gest kon­wen­cjo­nal­ny, ale zazwy­czaj wyra­ża uczu­cia, jest zna­kiem miło­ści i sza­cun­ku. (…) Myśl daru znaj­du­je się w cen­trum litur­gii i uświa­da­mia nam pier­wot­ny dar Boże­go Naro­dze­nia: w tę świę­tą noc, Bóg sta­jąc się cia­łem, zechciał stać się darem dla ludzi, dał nam same­go sie­bie; przy­jął nasze czło­wie­czeń­stwo, aby obda­rzyć nas swo­im bóstwem. To wła­śnie jest wiel­kim darem. Tak­że w naszym dawa­niu nie jest waż­ne, czy nasz pre­zent jest mniej czy bar­dziej dro­gi. Ten kto nie potra­fi dać tro­chę sie­bie, zawsze daje zbyt mało. (…) Chciał­bym zapro­po­no­wać trze­cią myśl: fakt Wcie­le­nia Boga, któ­ry sta­je się czło­wie­kiem, tak jak my, poka­zu­je nam nie­spo­ty­ka­ny realizm Bożej miło­ści. Dzia­ła­nie Boga w isto­cie nie ogra­ni­cza się do słów, prze­ciw­nie, może­my powie­dzieć, że nie zado­wa­la się mówie­niem, ale zanu­rza się w naszą histo­rię i bie­rze na sie­bie trud i cię­żar ludz­kie­go życia. (…) Ten spo­sób dzia­ła­nia Boga jest sil­nym bodź­cem, byśmy posta­wi­li sobie pyta­nie o realizm naszej wia­ry, któ­ra nie może być ogra­ni­czo­na do sfe­ry uczuć, emo­cji, ale musi wejść w kon­kret życia, musi doty­kać nasze­go codzien­ne­go życia i ukie­run­ko­wy­wać je tak­że w spo­sób prak­tycz­ny. Bóg nie zatrzy­mał się na sło­wach, ale wska­zał nam, jak trze­ba żyć, dzie­ląc nasze doświad­cze­nie, za wyjąt­kiem grze­chu. (…) Chciał­bym jesz­cze zapro­po­no­wać, aby­śmy zasta­no­wi­li się nad ostat­nim ele­men­tem. Świę­ty Jan mówi, że Sło­wo, Logos było od począt­ku u Boga, i że wszyst­ko przez Nie się sta­ło, a bez Nie­go nic się nie sta­ło, co się sta­ło. Ewan­ge­li­sta wyraź­nie nawią­zu­je do opi­su stwo­rze­nia, znaj­du­ją­ce­go się w pierw­szych roz­dzia­łach Księ­gi Rodza­ju i odczy­tu­je go na nowo w świe­tle Chry­stu­sa. Jest to pod­sta­wo­we kry­te­rium chrze­ści­jań­skie­go odczy­ta­nia Biblii: Sta­ry i Nowy Testa­ment zawsze nale­ży czy­tać razem, a wycho­dząc od Nowe­go ujaw­nia się naj­głęb­szy sens rów­nież Sta­re­go Testa­men­tu. (…) Dro­dzy przy­ja­cie­le, roz­wa­żaj­my w tym okre­sie wiel­kie i wspa­nia­łe bogac­two tajem­ni­cy Wcie­le­nia, by pozwo­lić, aby Pan nas oświe­cił i prze­mie­niał coraz bar­dziej na obraz swe­go Syna, któ­ry dla nas stał się czło­wie­kiem.