Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Dwudziesty pierwszy tydzień zwykły 26–31 VIII 2013

Poniedziałek

Prz 8,22–35; Ga 4,4–7; J 2,1–11
UROCZYSTOŚĆ NMP CZĘSTOCHOWSKIEJ
Sło­wo Boże: Pan mnie s two­rzył, swe arcy­dzie­ło, przed swy­mi czy­na­mi, od daw­na, od wie­ków jestem stwo­rzo­na, od począt­ku, nim zie­mia powsta­ła. Jestem zro­dzo­na, gdy jesz­cze bez­miar wód nie ist­niał ani źró­dła, co wodą try­ska­ją. Mądrość obec­na w dzie­le stwo­rze­nia, stwo­rze­nie jest bowiem jej pierw­szą mani­fe­sta­cją. Sta­ry Testa­ment idzie dalej: zawie­ra intu­icje zapo­wia­da­ją­ce odsło­nę praw­dy o Trój­je­dy­nym Bogu. Mary­ja przyj­mu­je peł­nię odwiecz­nej Mądro­ści. Słu­żeb­ni­ca Pań­ska jest słu­żeb­ni­cą Mądro­ści. Wie­rząc, sta­je­my się przy­ja­ciół­mi – uczest­ni­ka­mi Mądro­ści. Wia­ra i mądrość to jed­no.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy i miło­sier­ny Boże, Ty dałeś naro­do­wi pol­skie­mu w Naj­święt­szej Maryi Pan­nie prze­dziw­ną pomoc i obro­nę, a Jej świę­ty obraz jasno­gór­ski wsła­wi­łeś nie­zwy­kłą czcią wier­nych, spraw łaska­wie, aby­śmy na zie­mi z zapa­łem wal­czy­li w obro­nie wia­ry, a w nie­bie wysła­wia­li Two­je zwy­cię­stwo.
Wto­rek
1 Tes 2,1–8; Mt 23,23–26
Sło­wo Boże: Gło­si­my Ewan­ge­lię, aby się podo­bać nie ludziom, ale Bogu, któ­ry bada nasze ser­ca. Nigdy prze­cież nie posłu­gi­wa­li­śmy się pochleb­stwem w mowie, jak wie­cie, ani też nie kie­ro­wa­li­śmy się ukry­tą chci­wo­ścią… Jeśli­by przy oka­zji gło­sze­nia sło­wa Boże­go ktoś zechciał dzia­łać dla wła­snej korzy­ści, sprze­nie­wie­rzył­by się Chry­stu­so­wi, a swo­ich słu­cha­czy wypro­wa­dził­by na manow­ce. Są takie meto­dy zdo­by­wa­nia przy­chyl­no­ści jak pochleb­stwo, lecz to rów­nież gro­zi zama­za­niem, znie­kształ­ce­niem praw­dy. Kul­tu­ra w gło­sze­niu Ewan­ge­lii – tak; ale tanie pochleb­stwo – nie.
Modli­twa dnia: Boże, pocie­szy­cie­lu zasmu­co­nych, Ty miło­sier­nie przy­ją­łeś mat­czy­ne łzy świę­tej Moni­ki i udzie­li­łeś łaski nawró­ce­nia jej syno­wi Augu­sty­no­wi, daj nam za wsta­wien­nic­twem ich oboj­ga opła­ki­wać nasze grze­chy i zna­leźć Two­je prze­ba­cze­nie.
Śro­da
1 Tes 2,9–13; Mt 23,27–32
Sło­wo Boże: Tak każ­de­go z was zachę­ca­li­śmy i zakli­na­li­śmy, jak ojciec swe dzie­ci, aby­ście postę­po­wa­li w spo­sób god­ny Boga, któ­ry was wzy­wa do swe­go kró­le­stwa i chwa­ły. Jak dale­ko moż­na posu­nąć się w gło­sze­niu Ewan­ge­lii? Jaki­mi środ­ka­mi się posłu­żyć? Moż­na zachę­cać, wzy­wać, napo­mi­nać, moż­na wręcz – jak mówi Apo­stoł – zakli­nać. Wszyst­kie jed­nak spo­so­by budze­nia wia­ry mają jeden mia­now­nik: sta­wać się jak ojciec wobec tych, któ­rych pro­wa­dzi­my do Chry­stu­sa.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, odnów w swo­im Koście­le ducha, któ­rym obda­rzy­łeś świę­te­go Augu­sty­na, bisku­pa, aby­śmy napeł­nie­ni tym duchem pra­gnę­li i szu­ka­li Cie­bie same­go, bo Ty jesteś źró­dłem mądro­ści i daw­cą miło­ści wiecz­nej.
Czwar­tek
Jr 1,17–19; Mk 6,17–29
Sło­wo Boże: Oto Ja czy­nię cię dzi­siaj twier­dzą warow­ną, kolum­ną ze sta­li i murem spi­żo­wym prze­ciw całej zie­mi, prze­ciw kró­lom judz­kim i ich przy­wód­com, ich kapła­nom i ludo­wi tej zie­mi. Będą wal­czyć prze­ciw tobie, ale nie zdo­ła­ją cię zwy­cię­żyć, gdyż Ja jestem z tobą. Ma odwa­gę sprze­ci­wić się kró­lo­wi. Wyraź­nie grzech nazy­wa grze­chem. Gdy spo­ty­ka pyta­ją­cych o radę, wie, jaką dro­gę wska­zać. Skąd ta wie­dza, nie­do­stęp­na prze­cięt­ne­mu czło­wie­ko­wi? To po pro­stu wraż­li­wość na głos Boży, zdo­by­ta poprzez godzi­ny spę­dzo­ne na modli­twie. Czy nasza modli­twa rze­czy­wi­ście przy­no­si nam świa­tło, dzię­ki któ­re­mu lepiej roz­po­zna­je­my dro­gę życia?
Modli­twa dnia: Boże, Ty chcia­łeś, aby świę­ty Jan Chrzci­ciel był Poprzed­ni­kiem Two­je­go Syna w naro­dze­niu i śmier­ci i oddał życie za praw­dę i spra­wie­dli­wość, spraw, aby­śmy nie­ustra­sze­nie wal­czy­li w obro­nie wia­ry, któ­rą wyzna­je­my.
Pią­tek
1 Tes 4,1–8; Mt 25,1–13
Sło­wo Boże: Albo­wiem wolą Bożą jest wasze uświę­ce­nie: powstrzy­my­wa­nie się od roz­pu­sty, aby każ­dy umiał utrzy­my­wać wła­sne cia­ło w świę­to­ści i we czci, a nie w pożą­dli­wo­ści namięt­nej, jak to czy­nią nie zna­ją­cy Boga poga­nie. Zmy­sło­wość, czy­li ule­głość wobec impul­sów, któ­re pły­ną od cia­ła, powo­du­je powsta­nie czło­wie­ka zamknię­te­go na war­to­ści ducho­we. Stąd prze­stro­ga św. Paw­ła: trze­ba powstrzy­mać się od roz­pu­sty. Czło­wiek pozba­wio­ny pano­wa­nia nad cia­łem będzie szu­kał sze­re­gu uspra­wie­dli­wień, a świat ducha pozo­sta­nie dla nie­go zie­mią nie­zna­ną. Nie ma kom­pro­mi­su mię­dzy świę­to­ścią a nie­czy­sto­ścią.
Modli­twa dnia: Boże, Ty jed­no­czysz ser­ca Two­ich wier­nych w dąże­niu do Cie­bie, daj swo­je­mu ludo­wi miło­wać to, co naka­zu­jesz, i pra­gnąć tego, co obie­cu­jesz, aby­śmy wśród zmien­no­ści świa­ta tam wznie­śli nasze ser­ca, gdzie są praw­dzi­we rado­ści.
Sobo­ta
1 Tes 4,9–11; Mt 25,14–30
Sło­wo Boże: Zachę­cam was jedy­nie, bra­cia, aby­ście coraz bar­dziej się dosko­na­li­li i sta­ra­li zacho­wać spo­kój, speł­niać wła­sne obo­wiąz­ki i pra­co­wać wła­sny­mi ręka­mi, jak to wam naka­za­li­śmy. Prze­wod­nią myślą Ewan­ge­lii jest wezwa­nie do miło­ści. To z niej, z czy­stej, bez­in­te­re­sow­nej miło­ści win­no wypły­wać pra­gnie­nie dosko­na­le­nia sie­bie, ona tak­że win­na inspi­ro­wać codzien­ne speł­nia­nie obo­wiąz­ków. Z miło­ści rów­nież wyni­ka naj­bar­dziej pod­sta­wo­wy nakaz: pra­co­wać wła­sny­mi ręka­mi, bo nie godzi się żyć na koszt innych wyko­rzy­stu­jąc ich wraż­li­wość.
Modli­twa dnia: Boże, Ty jed­no­czysz ser­ca Two­ich wier­nych w dąże­niu do Cie­bie, daj swo­je­mu ludo­wi miło­wać to, co naka­zu­jesz, i pra­gnąć tego, co obie­cu­jesz, aby­śmy wśród zmien­no­ści świa­ta tam wznie­śli nasze ser­ca, gdzie są praw­dzi­we rado­ści.